17 wrz 2014

JAK NAMALOWAĆ OBRAZ BĘDĄC MANUALNYM IMPOTENTEM

Puk, puk, haaaalooo!
Dlaczego nikt mi nie przypomniał o Dziadku Zegarze?
No wczoraj, czyszcząc drzwi mię oświeciło, że tyle się o nim ogadałam, a efektu jak nie pokazałam tak nie pokazałam.
Wiecie.....nie chcę nic mówić, bo niejako sama pod sobą dołek kopię, ale ON od niemal roku wisi na ścianie i chodzi. Znaczy pracuje, bo chodzić jeszcze się nie nauczył.
Także no. Poprawię się i nim drzwi Wam zapodam, to najpierw Dziadka wstawię, ok?
Bo jak rany..... pod ziemię się niemal sama przed sobą wczoraj schowałam.
(sorry, pamięć dobra, tylko krótka)

Teraz tak.
Doszłam ostatnio do wniosku, że nie ma całkowitych beztalenci.
Po prostu ktoś, kto mówi, że nie umie czegoś artystycznego popełnić, nie odkrył jeszcze odpowiedniej dla siebie techniki :D
Tak.
Tak myślę.

Proszę mi uwierzyć, że ja kompletnie nie umiem rysować. To co mam w głowie to jedno, a to co tworzy moja ręka to jakaś abstrakcja. Umiem przerysować, owszem.... ale jak mi przyjdzie coś samemu stworzyć to masakra.
Za to jak chwytam za pędzel to przeradzam się w swego rodzaju bestię :D
Moja pani od plastyki w szkole nie mogła wyjść z podziwu, że wszystkie moje malunki szły na wystawy, a rysunki w kosz..... i że jak ja to robię?
Ano nie wiem. Jakoś pędzel milej mi w dłoni leży, czy coś....

Sami wiecie, że ja wciąż coś muszę tworzyć więc się nie zrażam ołówkowymi bohomazami, tylko poszukuję i przerabiam kolejne warianty.

Dzisiaj mam pomysł na własne arcydzieło dla WSZYSTKICH.
Nie trzeba mieć ni grama talentu, wystarczą same narzędzia i trochę chęci.


Potrzebujemy:

  • płótno malarskie / kawałek deski / stary nie podobający nam się obraz / cokolwiek, po czym można malować
  • farba w spraju (u mnie złota)
  • farbki
  • taśma papierowa

I teraz po kolei.


Krok 1.
Malujemy farbą w sprayu wybraną powierzchnię. To nie musi być ani dokładnie ani równo.
Czekamy aż wyschnie


Krok 2.
Kradniemy dziecku farbki, bieremy pędzel i maziamy jak bądź.
Ja jedno płótno pomalowałam bardziej, drugie znacznie mniej.
Czekamy aż wyschnie.


Krok 3.
Najgorsza i najnudniejsza według mnie część, czyli naklejanie taśmy według własnego widzimisię ;)
Możemy użyć linijki w tym celu, ale hello....?!




Krok 4.
Ponownie używamy farby w spraju i czekamy aż wyschnie, żeby zedrzeć taśmę.

 Taaadaaam!




Ja oczywiście się rozmachałam i do sypialni stworzyłam sobie inną propozycję kolorystyczną (pomijając 1 krok)


Wariantów takiej pracy jest ile dusza zapragnie. Możemy użyć wszystkich kolorów jakie nam się spodobają lub tylko dwóch. Naklejanie taśmy też całkowicie dowolne. A do robienia gryzmołów farbami i odklejania taśmy możemy zaprząc dziecko - ta część z taśmą podoba się szczególnie ;)

20 komentarzy:

  1. o to może i ja sama bym sobie poradziła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myska! A ja właśnie jak już się dorobię aparatu to planowałam dalej tesę sobie testować (Jak się dorobię aparatu...czyli mam nadzieję jak najszybciej bo...!!!!!!) i przygotować papier pod kartki z użyciem taśmy malarskiej! To teraz widzę, że będzie niezła zabawa! :D

    Noelka(niezalogowana)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano wspaniała zabawa!
      Mam nadzieję, że pokażesz efekty, bom strasznie ciekawa jak wyjdzie:)

      Usuń
  3. na Dziadka czekam;) a obrazy świetne;) no i własne, a to najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano! Dziadek czeka na zdjęcia, tylko muszę go jeszcze odkurzyć, bom go z deczka zaniedbała ;)

      Usuń
  4. Wow!! Grunt to dobry pomysl!!! Efekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mysia, zobacz sobie to: https://www.youtube.com/watch?v=DZzG3gJv7CQ
    Hihihi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o wooow, o woooow.
      Wprawdzie obrazek nie w moim guście, ale technika i wprawa -wooow! super!

      Usuń
    2. Gutkowi mogłaby się podobać taka tematyka. Może jeszcze nie teraz ale za 2-3 lata...

      Usuń
    3. Gutek to typ naukowca więc zna cały układ słoneczny lepiej niż niejeden dorosły. Może i by mu się podobało, ale zaraz oczekiwałby sensownych odpowiedzi co to za planety i dlaczego w takich kolorach, a nie w prawidłowych ;) Taki z niego gagatek - wyobraźni minimum, za to maksimum logiki ;)

      Usuń
  6. Ale fajne....i na Dziadka też czekam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. łoj tam! do tego nie trzeba zdolności nic a nic :)

      Usuń
  8. Ale pomysłowe! Pierwszy raz do Ciebie trafiłam, a tu takie cuda wianki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podoba! :))
      pozdrawiam

      Usuń
  9. Wiesz co, to ma w sobie "TO COŚ" :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...