26 lis 2015

PEŁNIA BYŁA....

No więc tak się złożyło przedziwnie, że Gutkowi wyleciał ząb.
Kolejny.
Dokładnie rzecz ujmując brakuje mu czterech.
Wygląda jak wampirek.
A ponieważ jesteśmy w miarę świeżo po drugiej części Hotelu Transylwania, to na Gutka mówimy Denisowiczek.
A mówię o tym dlatego, że ciężko mu teraz zrobić efektowne zdjęcie.
Na każdym wygląda jak stary bezzębny dziadek.
Na kilkadziesiąt zdjęć, które zrobiłam mu na Pasowaniu na Pierwszaka, do pokazania nadają się może ze dwa :)


W każdym razie sama impreza była fajna.
I wzruszająca oczywiście.
Bardzo się mi podobało to, że Pani każde dziecko, a ma ich 26, potraktowała indywidualnie i pod każde dziecko ułożyła wierszyk, w którym dany osobnik mógł się przedstawić i powiedzieć w czym jest dobry ;)
Wiem, że nie jestem obiektywna, ale zgadnijcie kto najładniej mówił?
Pomimo braków w uzębieniu?
:))))))))))))))))))))))))))))))
Głośno, odważnie i przede wszystkim bardzo wyraźnie :)
Mało żeśmy ze starym nie pękli z dumy :)

Poza tym co?
Benka nie ma z nami już od tygodni, a nie było dnia, żebyśmy o nim nie mówili i nie wspominali go.
Z ręką na sercu - dzień w dzień o Benku jest mowa.
I tak się cieszyliśmy, że chociaż Sonia nam została, a tu Sonię rąbnął ciągnik.
I po Sonii. Po naszym Murzynie kochanym :(



To zdjęcie było jednym z ostatnich, które jej zrobiłam. No popatrzcie jakie ona miała mądre spojrzenie. Żadnej komendy nie znała, ale była bardzo grzeczna. Nigdy nie sikała ani nie kupkała u nas na podwórku, na obcych najwyżej szczekała, poza tym była łagodna jak baranek. Mimo, że była obca, to wiedziałam, że mogę Gutka z nią zostawić, bo to był anioł nie pies.
Także zaraz po Beku opłakiwaliśmy Sońkę.
Nawet M twierdzi, że mu brakuje merdacza koło domu.

Poza tym, zdaje się, że dzisiaj była pełnia.
W związku z tym nie mam głębszych przemyśleń, gdyż zamiast spać, czytałam książkę, ewentualnie układałam obrazki logiczne.

Muszę wyleźć na strych za kalendarzem adwentowym i odpracować plan zajęć za Aniołka.
Ale chyba najpierw przestawię sobie meble w salonie, bo kupiłam sobie nowy dywanik pod nózie więc mnie najszło.
Howgh

9 komentarzy:

  1. Gratuluję Gutkowi! Dopiero to z Antkiem przeżywałam :). Biedne psiulki.... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Gutkowi gratuluję, tylko nie wiem kiedy on tak urósł! Ja pamiętam jak razem te lody jadłyśmy a on był taki mały smyk!
    Psiuńka współczuję, ja też nie wiedziałam, ze aż tak można psiaka przeżywać, a sama długo ryczałam jak bóbr jak mi nasz Mały u stóp odpłynął:( kurde, też ryczę:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ło matko ale z tymi psami to Wam się jakoś tak... "wydarzyło"...:( Leć po ten kalendarz, trzeba umilać życie jak nie sobie, to innym. Ps. Te bezzębne zdjęcia muszą być obłędne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gutek bez zebow :) wiesz, ze to jedyny okres w zyciu kiedy bezzebnosc jest urocza :)
    Czas zapierdziela- a my nadal takie mlode ;) tylko dzieci nam sie starzeja :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. O nie :(((
    Sońka kochana, takie piękne psisko :(

    A co do wierszyka... No przekaż gorące gratulacje Gutkowi-pierwszoklasiście! Nie dziwię się, że pękasz z dumy!!

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie... Że Murzyn, o którym czytam tu od tak dawna, nie żyje??? Okrutnie mi żal, choć go (jej) nie znałam osobiście, ale ja zawsze mocno przeżywam straty pupili (zresztą wszystkich zwierząt)... No i śliczna była, fakt... Niedawno, pod kołami ciągnika zginął w P. Rysiek - też przeżywałam. Te cholerne ciągniki coś pechowe są...

    Co do "dziadzia" Gutka - nie martw się ;-) - co ładne nie zginie, tylko trza poczekać na wybuch urody ;-). Nasz Olu też gubi zębowie, choć u niego jakoś późno i pojedynczo lecą. A najważniejsze to, że z zębami, czy bez Gutek najpiękniej mówił. To się liczy. Nasz Olu to trochę za cicho gada - w mamuśkę oczywiście... I do logopedy go wysłali - w przedszkolu było super, a nagle teraz coś wynaleźli. A obecnie uczymy się tabliczki mnożenia. Kurka, szybko jakoś to wszystko...

    I pytanie - będzie jednak jakiś kolejny merdak?

    OdpowiedzUsuń
  7. Myska,bój się Boga!takie przerwy robić w nadawaniu!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy taka długa przerwa w "zapiskach" oznacza koniec wpisów ?
    Proszę o odpowiedź autorkę albo jakiś komentarz osób które wiedzą co się dzieje.
    Wierny czytelnik bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że i myska przepadła :(

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...