3 wrz 2014

O STARYCH DRZWIACH

No więc wizyta u sąsiadów dała mi takiego motywacyjnego kopa w tyłek, że natychmiast zaczęłam u siebie planować i rozplanowywać różne zmiany. 
Mój i tak już obszerny plik "home to do list 2014. xlsx" dodatkowo się rozrósł i nabrał rumieńców. 
Ja chyba jednak muszę zacząć się leczyć pod tym kątem, bo na dupie nie usiedzę. Nie mogę po prostu urządzić raz.... tylko wciąć coś muszę zmieniać, przesuwać, usuwać, dodawać, etc. 
Ja nie wiem... ludzie umeblują sobie mieszkanie i przez 10 lat nic w nim nie zmieniają i żyją i się nie przejmują, a mnie tymczasem chyba by zdrowo popieściło. 
W związku z powyższym, widząc, że małżonek mój ukochany, wrócił był wczoraj z pracy samochodem służbowym z tzw. paką, postanowiłam wykorzystać sytuację i zapragnęłam ponownie odwiedzić posiadłość moich pradziadków z tego posta i zobaczyć czy aby drzwi w krzakach wciąż leżą.

Pradziadek mój wybudował swój dom z renty inwalidzkiej, którą zafundowała mu drewniana noga "zdobyta" w ramach I Wojny Światowej. Renta, wówczas była dość okazała, bo okazała z niej chata powstała. W grę wchodził hall, otwarta kuchnia z salonem, sypialnia dziecięca i sypialnia zwierzęca. A wszystko to pod jednym dachem, z pięknym (już niestety nie istniejącym) gankiem i werandą dookoła domu (też już jej nie ma). 
Z willi jak widać niewiele zostało.


Po różnorakich rozterkach "czy wypada" uznałam, że jakiś spadek mi się należy i postanowiłam zdobyć drzwi, o których zresztą też już pisałam wcześniej.
Będąc tam ostatnio upragnioną zdobycz postanowiłam ukryć pod sporą warstwą zielska tak na wszelki wypadek, coby nikomu obcemu na opał nie posłużyły. Z duszą na ramieniu szłam więc tam wczoraj, czy je ujrzę, i czy nikt ich nie zachachmęcił.
Mało nie padłam z radości, kiedy zobaczyłam, że wciąż tam leżą (po roślinności ani śladu, rzecz jasna)
Na poniższym zdjęciu owe upragnione drzwi i ja omiatająca je ze stada czerwonych mrówek;)


Prawda, że piękne?
(drzwi ofkors)
No.
Natychmiast ze starym przekonaliśmy się dlaczego nikt ich do tej pory nie wziął.
Okazało się, że ważą one ze 100kg i oczywiście mogłam pomarzyć, że sobie z nimi poradzę.
Od czego ma się jednak wielkiego chłopa? ;)
Wtachał je pod górę metodą baranio-ciągniętą.... czyli gdzie się dało ciągnął, a gdzie się nie dało to na plecach..... mało mnie przy tym wszystkim wzrokiem nie zabił i nie przeklął na amen... aż się dziwię, że mi nie wręczył od razu papierów rozwodowych do podpisania.
Oprócz drzwi zakosiłam stamtąd jeszcze dwa okna, znaczy same ramy, bo szyb już nie było i wieszak na ubranie, bardzo twarzowy, acz do odnowienia. 
Oczywiście całość moich zdobyczy potrzebuje sporej dawki papieru ściernego i wosku/bejcy/impregnatu - jeszcze nie wiem.

A tak w ogóle.... to zastanawialiście się, co można zrobić ze starych drzwi?
Bo można naprawdę sporo.

Np można sobie walnąć oryginalny stół:

pinterest

albo zrobić sobie ciekawy zagłówek do łóżka:
pinterest


Stare drzwi mogą też nam posłużyć jako ciekawy wieszak do hallu:
pinterest

albo jako huśtawka ogrodowa:

pinterest


A co powiecie na taką szafę:

pinterest

Nasze drzwi spełnią jedną z powyższych ról. Którą? Na razie nie powiem :)
Ale już przebieram nóżkami i czekam na efekt :)

Tymczasem lecę czynić przyziemność - rozmrozić lodówkę :)
To pa!

18 komentarzy:

  1. coś mi mówi,że wykorzystasz drzwi jako zagłówek do łóżka w sypialni ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam Cię Mysko do mojego pierwszego urodzinowego candy :)

      Usuń
    2. oczywiście, że wezmę udział w candy:)
      obstawiasz zagłówek...mówisz? ;)

      Usuń
  2. Piękne te drzwi. Chyba najbardziej podobał mi się stół, ale przy nim chyba byłoby najwięcej pracy. Pozdrawiam i już nie mogę doczekać się efektu końcowego .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najbardziej pracochłonny projekt, ale chyba wart zachodu :)

      Usuń
  3. Cudowne są! Drzwi oczywiście :-) strzelam że to będzie jakiś wieszak, coś w ten deseń :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strzelaj śmiało.... okaże się, kto miał rację :)

      Usuń
  4. Czy ty te drzwi z mazur przywiozłaś? Widok prawie taki sam jak u teściowej. Obstawiam stół. Będzie pasował do starego kredensu. Jak Gutek w szkole?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Doti, przeciwległy biegun Polski :)
      Gutek wciąż jeszcze w przedszkolu - zerówka :)

      Usuń
  5. cudowne drzwi i cudowny widok. Pradziadek pewnie zadowolony, ze w koncu ktos sie nimi zaopiekowal. Ciekawa jestem co z nimi zrobisz :) stawiam na stol albo zaglowek. Swoja droga ten stol tez jest piekny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że pradziadek zadowolony i nie będzie mnie straszył po nocach :)
      Stół faktycznie piękny :)

      Usuń
  6. Zagłówek do łóżka. MEGA CUDO. WSPANIAŁY!!! Wciąż mam swoje stare niebieskie drzwi ... Wysoki wyjechał...a nasza sypialnia mi się nie podoba, hehehe ... Może by tak sprawić mężowi niespodziankę na święta ? Pomyślę! Ale mi frajdę sprawiłaś tym postem.
    Tylko u mnie problem z czasem, bo pracuję i jeszcze wszystkie obowiązki Wysokiego spadły na mnie...ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooo, widzisz..... pamiętam te Twoje niebieskie drzwi - od razu mi się spodobały :)
      Zrób mężowi niespodziankę, zrób ;)

      Usuń
  7. Kurde...Myska,Ty masz takiego talenta fajnego,spojrzysz na coś i już robisz coś z tego coś....ja tak nie umie,buuuuu;)Ale stół z tych drzwi mega,i wieszak też mi się podoba i zagłówek:))I że przedszkole sie wrócio też się cieszę,choć poranki mam cięższe bo do Córki-6 latki-dołączył braciszek-3 latek i tak mu ciężko się rozstać z mamą rano...tragedia,a najgorsze,że siostrze się udziela,że OPn tak buczy i tak obydwa se buczą....szukam cierpliwości,hahaha:))buźki,aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, spoko, nie zawsze tak miałam, aczkolwiek teraz gdzie nie pójdę i gdzie nie spojrzę, to oczami wyobraźni zmieniam i przetwarzam wszystko..... także to chyba z wiekiem -ekhem - przychodzi :)
      M to już nie może ze mną, bo niby siedzimy i gadamy o dupie maryny np. w salonie, a ja tylko siedzę i strzelam oczami po ścianach ;)
      To masz zdecydowanie ciekawsze poranki niż ja :)

      Usuń
  8. Super pomysl!- pamiatka po dziadku - to chyba najbardziej mi sie podoba!
    Ja obstawiam garderobe!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...