29 lip 2013

WELL (DONE), CZYLI STUDNIA MOJA WSIOWA :)

No więc jeśli chodzi o cini, to do arbuza bardziej orange cini, natomiast lemon jest super ze spritem i limonką. Wszystko oczywiście schłodzone. Mocno. I wieczorem jak już tak nie grzeje. No chyba, że miły komuś SOR.
To tak a propos ostatniego mego postu.

Tymczasem o studni miało być.
No więc będzie.
Teraz.
Uwaga.... zaczynam...
Pamiętacie jeszcze, że ją robiłam?
Pamiętacie moją INSPIRACJĘ?
Różnica - owszem - znaczna, ale sens niejako uchwycony.
Mam nadzieję :)

Ale może nie będę pisać za wiele, tylko fotki wstawię.


Najpierw Józek wymurował studnię. No trochę mu zeszło przy tym. Za część drewniano-dachową wziął się M. Proszę zwrócić uwagę na sprytny schowek (dość pojemny), który mi mój mąż załatwił ;)

 Ten murek w górę belek co idzie.... wiecie który, to też Józek murował. Ale że był trochu dziabnięty wtedy, to dwa dni później M rozebrał i zbudował sam ;)
Tak to wyglądało zanim się rośliny rozbujały:

A tak wygląda teraz:


To zielone, wijące, co pnie się w górę, to chmiel japoński. Bardzo, bardzo, bardzo szybko rośnie. Kiedy wsadzaliśmy go w maju miał jakieś 30cm długości i wyglądał jak uschnięty. Potem jak się wziął do roboty, tak trza będzie go niedługo przycinać, bo się rozbestwia.
Poza tym oferuję surfinię i dalie moje ukochane, ale o cwietach będzie osobny post :)

A na poniższym zdjęciu mamy koło.
Stare koło z wozu, którego używał dziadek M.
A nawet zrobił je dziadek M.
Koło było w opłakanym stanie, ale karcher, papier ścierny, farba i drewnochron zrobiły swoje.
Jest piękne.
(Mamy jeszcze drugie, ale pokażę je w innej aranżacji;)


I kolaż na koniec.


Studnia nie dość, że ma pełnić funkcję reprezentatywną, to jeszcze jest bardzo użyteczna. Mam tam zamontowaną pompkę i sobie podlewam warzywka deszczówką.

Dobrze, kochane bączki, jest co prawda już przed 19, ale idę jeszcze wskoczyć do basenu, bo woda jest cieplusia!

34 komentarze:

  1. Śliczności :)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko i córko, jaka cudowna studnia!!! Jestem nią zachwycona! Rewelacja! Zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko i synu - w moim przypadku hihi :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  3. Mysa - powiem krotko - CUDNIE!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko święta! Jakie to piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko, bo wpadnę w samozachwyt! :)

      Usuń
  5. Przecudnie wygląda i to koło wow :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, koło jest super, uwielbiam je! :)

      Usuń
  6. Boże jak cudnie :D Nie chciałabyś zrobić mi skalniaka przy domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo wstawię foty mojego skalniaka, co sobie wydłubałam więc będziesz mogła ocenić... póki co, możesz się jeszcze wycofać ze swojego pomysłu hihi :)

      Usuń
  7. Ślicznie to wyszło! Te twoje rączki to cudeńka ;) Umieją czarować:)
    A ja wczoraj po pracy spędziłam całe popołudnie w basenie, musiałam wody zimnej dolać taka była ciepła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ręce, które cudują ;)
      noo... wczoraj woda była tak ciepła, że tyłek moczyliśmy pół dnia :)

      Usuń
  8. Bjutiful Mysko!!! Ale można z niej wody do picia czerpnąć??? Czy to tylko atrapa prawdziwej studni i zbiornik na deszczówkę? Sorki za pytanie, ale jestem ciekawa.

    Gdzie zadobyłaś ten chmiel japoński? Bo już go widzę w P. A woli słoneczne czy zaciemnione miejsca?

    U nas podobne koło wisi na stodole :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie pijemy tej wody Amishko, choć studnia pełna.
      To jest woda z rynien odprowadzona i gruntowa, co z ziemi spływa podczas deszczów, bo u nas teren pochyły i do tego ziemia to glina więc długo trzyma wilgoć.
      Myślę, że jest czystsza niż ta kranowa, ale mimo wszystko tylko nią podlewamy, ewentualnie się w niej kąpiemy (basen), auto myjemy etc ;)

      Chmiel japoński mam od teścia. Rośnie szybko jak nie wiem co. Na zdjęciu nie widać, ale po lewej jest odmiana jaśniejsza, a po prawej ciemniejsza ;) Do tego zaczął teraz kwitnąć, czyli robią mu się takie małe zielone szyszeczki. U nas studnia jest niemal cały dzień w słońcu, ale teść ma bardziej w cieniu. Ja myślę, że to jest taki gagatek, który sobie poradzi w każdych warunkach... jak chwast :) Jak bym Ci tak pocztą sadzonkę wysłała, to przeżyłaby? :)

      Usuń
    2. Do podlewania, samochodu, basenu - jak znalazł, więc bardzo pożytecznie! E, może pocztą to nie... Bo wiadomo, że poczta działa, ale miewa kaprysy a szkoda roślinki. I tak sadzić trzeba pewnie wiosną - może kiedyś gdziesik w ogrodniczych sklepach znajdę.

      Usuń
    3. Coś Ty, na razie nie kupuj, a nuż zobaczymy się niedługo i będę mogła dostarczyć osobiście? :)
      A jak nie, to się pomyśli :)

      Usuń
  9. Mysa jestem pod wrażeniem,ty jesteś jakaś Diamentowa Rączka chyba :-) Studnia najładniejsza jaką widziałam w całym moim długim życiu (ha ha) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest cudowna! Po prostu nadziwić się nie mogę jak to wspaniale wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mysko jak powalający efekt!!! :o))) Dopieszczona w każdym calu. To koło, kamienie, chmiel chiński (czy japoński?) - no gdyby tak wszystko 30cm i prawie uschnięte chciało się tak rozrosnąć... ;o)))
    SUPER. supersupersuper. Wsi sielska. Wsi anielska.
    :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linko, pojęcia nie mam czy to chmiel chiński czy japoński, teść powiedział, że japoński (on mi dał;), więc tak powtarzam :)

      Usuń
  12. Witam, poszukując pomysłu dla mojej studni natrafiłem na Twój blog. Studnia naprawdę jest gustowna i robi wrażenie, na mnie zrobiła olbrzymie:))) jeśli pozwolisz będzie moją inspiracją....
    zakupiłem juz cegły, belki, deski itp...
    -mam pytanie czy w środku jest betonowy krąg ? obmurowany czy studnia jest wymurowana z cegły palonej od podstaw ?
    czy umocowanie konstrykcji drewnianej było przykrecone tylko kołkami + obmurowanie , czy jest stabilne ?
    czy jest murowana z całej cegły po długości tj. ok. 25cm ? czy cegła była cięta na pół ? bo widzę że ta ostatnia warstwa jest z całości.

    pytam ponieważ muszę obmurować istniejącą juz studnię (krąg) i nie wiem jaką grubość powinienem wykonać aby zamocować konstrukcję daszka.

    podrawiam
    bartłomiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany... Chyba peknę z dumy, że komuś na tyle spodobała się moja studnia:-)
      No więc tak:
      Studnia była kopana jakieś 4 lata temu, w środku ma betonowe kręgi, ale na powierzchni juz nie. Ta część widoczna na co dzień to sama cegła. Cegła była cięta po skosie, nie na pół.Ta warstwa na samym wierzchu też jest delikatnie ścięta, inaczej trzeba byłoby strasznie grube fugi dawać, a tego nie chciałam.
      Belki są przymocowane kołkami, a przed obmurowaniem dodatkowo je zabezpieczylismy folią (zwyklym stretchem), żeby cement nie zniszczył drewna. Konstrukcja jest bardzo stabilna. Nic się nie chwieje, nic nie rusza. Drewno zaimpregnowane tez się trzyma jak nalezy.
      Było trochę pracy przy tym i kombinacji z cegłą, ale było warto.
      PS
      1.W mojej inspiracji (link do zdjęcia we wpisie powyżej) ta ostatnia warstwa jest inaczej kładziona, nie tak jak u nas na płasko, tylko obrócona na sztorc.
      2. Jakbys potrzebował jeszcze pomocy, to śmiało pisz, może być na pocztę: pocztamyski@gmail.com
      Może potrzebujesz więcej zdjęć to pstrykne-nie ma problemu.
      Życzę powodzenia (i wytrwałości :-)
      Mysa

      Usuń
    2. Dziękuję za tak szybką odpowiedz i otwartość na zapytanie Anonima:), tak mi sie wydawało że cegły były ścięte. zaczynam jutro z samego rana, i oczywiście jak by co będę pisał...
      jak zakończę projekt podeślę fotki:)
      pzdr.
      bartlomiej

      Usuń
    3. super, nie mogę się doczekać! :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...