24 kwi 2013

STUDNIOWO OGRODOWO

No więc jeśli chodzi o studnię.... bo tak wczoraj ni z gruchy ni z pietruchy urwałam temat, to ona się robi.... 
wciąż....
Gdyż w sobotę, pojęcia nie mam jak to się stało, bo akurat paplałyśmy z Lilą, impreza studniowa przeniosła się do Józkowej altanki. A potem woleli już nie robić ;) 
Pojawiło się jednakże od Was pytanie, co ja to znowu sobie umyśliłam, że mnie sklęli u podnóża pracy.
To ja zaraz Wam pokażę, tylko może wyjaśnię/przypomnę, że ja jestem taką cholerą co nie zadowoli się tym co akurat modne, czy dostępne. 
W związku z powyższym od razu, kiedy to pojawił się temat studni ogrodowej, kazałam małżonkowi memu zapałować na amen pomysł kupna drewnianego czegoś dostępnego w każdym centrum ogrodniczym.
Ja oczywiście muszę mieć coś, czego nie ma nikt. I nie chodzi mi broń Boże o efekt, w którym wszystkim z zachwytu i zazdrości gały będzie wywalać.
Nie nie
Wręcz przeciwnie.
Mnie chodzi o tak zwane rękodzieło, że to będzie widać, że ta robota jest ręczna, o efekt nietuzinkowy. Bo ten zwykły najzwyklejszy mnie nudzi. Moje oko samo by się wzięło i wyłupało, gdyby musiało patrzeć na coś co ma co drugi dom w okolicy. 
No tak niestety mam.
W związku z tym pogrzebałam w necie i wyniuchałam takie cudeńko:


Bo przecież nam cegły z budowy zostały. Dachówki też.
Co prawda nie mamy takich pięknych drzew w tle (ani nigdzie), ale oczyma wyobraźni już wsadzam krzaczki, a surfinie wręcz wylewają się z kaskadą z wnętrza;)

Studnia, ta prawdziwa, pod ziemią, to deszczówka, której ze względu na położenie i rodzaj gleby zawsze jest pod dostatkiem. M mi tam jakąś pompkę zamontuje i będę miała jak znalazł do podlewania moich warzywek.
Bo w tym roku wzięliśmy się za ogród już na poważnie.
Za uprawę owocowo warzywną szczególnie.
I nie ma że boli i że się nie znam.
Dziabię w ziemi i już. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

No więc wczoraj na przykład założyłam sobie zielnik.
Taki najprawdziwszy.
W tym celu, zakosiłam Gutkową piaskownicę, która posłużyła mi za donicę.

Natomiast chłopcy sadzili drzewka i krzaczki.
G: tato, co teraz posadzimy?
M: porzeczkę
G: pożyczkę? a jaką pożyczkę?
M: w providencie

G: a teraz? teraz co sadzimy?
M: też porzeczkę
G: pożyczkę? znowu? a jaką?
M: eurobank
G: aha

dwa banki później:
G: tato, a teraz co sadzimy?
M: już nic.... właśnie zbankrutowaliśmy
 ;)

Podczas gdy chłopcy dyskutowali na temat pożyczek/porzeczek (wyjaśniliśmy dziecku różnicę.... jak szedł spać;), ja pieliłam grządki, gacie mi opadły, bluzka nerki słońcu odsłoniła, poczułam w okolicach lędźwi coś wilgotnego, zimnego... a la język i z deczka mnie wcięło, bo jedyny osobnik, który mógłby mnie TAM lizać stał przede mną, w związku z czym nie pozostało mi nic innego jak zerwać się z paniką na proste nogi... po chwili dopiero do mnie dotarło, że to był nos Murzyna ;)
Murzynki ;)
Odłoniła co ma pod dredami na brzuchu.
A właściwie czego nie ma.
Nieważne. I tak zostanie Murzynem, bo ja jakaś niepoprawna politycznie chyba jestem i ciężko mi się przestawić ;)


ANKIETA - NA PRAWO PATRZ! 

34 komentarze:

  1. Piekna ta studnia. Ale będziesz miała latem zbiory ogrodowe;) Wstaw zdjęcie swojego zielnika, proszę. Też mnie korci w tym roku a może coś podpatrzę jak to urządziłaś. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok. Pójdę dzisiaj z aparatem do ogrodu ;)
      Nic skomplikowanego. Duża donica, różne zioła i gotowe :)))
      Niektóre zioła strasznie lubią się rozrastać, dlatego wolę je mieć pod kontrolą :)

      Usuń
  2. Ejże!
    Ale nie mogę zaznaczyć swojego zdania na ankiecie coś.
    Więc mówię-POŁĄCZ :D
    A tego... notkę popełniłam... Chyba najkrótszą w swojej kadencji xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo sobie źle datę zakończenia ustawiłam ;) na 2010 rok :)
      ale już działa :)

      Usuń
  3. a jak tam zagłosować? bo nie umiem:(
    studnia piękna;) a gutek jak zwykle cudowny;)
    a marchewki nie sadził? hi hi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i zapomnialam dodać: rozumiem, ze w potrzebie po pożyczkę do Myski można sie zgłaszać?

      Usuń
    2. można głosować :) już narawione :)

      haha, czas go uświadomić co do marchewki :)

      Usuń
  4. urocze te Twoje chłopaki :) kurcze trzeba takie rozmówki zapisywać, później będzie co wspominać :) hehhe.
    Ostro działasz w ogrodzie :) Działaj działaj kiedyś się przyjedzie na grilla :P haha ;)
    Ja osobiście od dzieciństwa użyłam kwiateczków, krzaczków, grabienia liści, podlewania, koszenia i jakoś tak nie tęsknie za tymi pracami, no może gdyby to było kilka arów a nie pół hektara to i bym tęskniła. Nie mniej jednak jak jadę do mamy to tez działam.
    A propo studni, u nas nie ma takiej ale mama kiedyś już dawno temu wymyśliła sobie i zrobiła taką atrapę studni (w środku była beczka z kompostem do podlewania) z żurawiem na końcu którego wisiał koszyk (taki do zbierania ziemniaków) z pieknymi kwiatami :)
    A jeśli chodzi o drzewka to nie wiem czy tam dużo ich masz, ale jeśli masz możliwośc to sadź iglaki ;) cały rok zielone i do tego nie śmiecą :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja tak mam, że jak nie zapiszę, to potem już zapominam :) czasem szkoda... :)
      Ja Breed blokers jestem i raczej nie udzielałam się w rolnictwie, może dlatego tak ochoczo teraz do tego podchodzę :)

      Iglaki na pewno posadzimy, na pewno, musimy odgrodzić się od sąsiada :)
      A mama Twoja miała super pomysł :)

      Usuń
  5. ale bedzie pieknie. Bardzo mi sie podobaja tego typu ozdoby przed domem. Masz racje, ze wolisz miec wykonana wlasnorecznie, a nie taka kupiona w markecie. Recznie robione rzeczy maja w sobie dusze :) A zadna to przyjemnosc miec cos, co ma wiekszosc ludzi wokol :)
    A rozmowa chlopakow pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że ktoś mnie rozumie :)
      Mam nadzieję, że za jakiś czas efekt będzie piękny :)

      Usuń
  6. Myska, chyba kręcą nas podobne rzeczy....
    ja marzę o takim domku:
    http://portia34.blogspot.com/2013/03/kilkapostow-wstecz-z-racji-mego.html
    uwielbiam drewniane okna i podłogi, jasne przestronne pokoje, kuchnia oczywiście tez jasna, ze słońcem od samego rana, weranda z pnącym się zielskiem, własny ogródek i studnia, dokładnie jak na Twoim obrazku!!!
    Tylko skąd na to wszystko??? Z providenta? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamma, woooowww, wooooowww, widziałam już u Ciebie ten dom... on jest taki, że dech zapiera. My aż tak pięknego nie mamy, ale mam nadzieję, że jak zrobi się dookoła i jeszcze trochę go podrasuje (tzn. trochę "zewsiuje";) to będzie ok. Póki co robią nam się barierki balkonowe i na schody i sztachety drewniane do płotu :)

      Na providenta to ja bym raczej nie liczyła :)

      Usuń
  7. Nom studnia fajna:-D i ten bluszczyk..klimatycznie.Szkoda że będę mieszkać w bloku bo też bym taką studnie chciała;-P porzeczki i pożyczki ubawiły mnie do łez,oj Mysa ty aparatko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo, ten bluszczyk od razu zdobył moje serce :)
      Blok też ma swoje plusy, jakbym wiedziała w co się pakuje z tym domem, to nie wiem czy drugi raz dałabym się nabrać :)

      Usuń
  8. Organoleptycznie sprawdziłam, żeś taka jak piszesz ;)
    Ale za to jaki cudny efekt jest na koniec. Studnia pięknie wkomponuje się w resztę otoczenia i dom.

    Hahaha
    to Cię Murzyn(ka) urządził(a) :)

    Różnicy w pisowni dziecku nie wyjaśnialiście jeszcze?
    Jak mam problem z napisaniem którego z tych dwóch słów, to zawsze przypominam sobie drugie i już wtedy wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Murzynka mnie urządziła :)

      Co do porzeczek/pożyczek... to szkoda gadać, dziecko wychowane na reklamach :)

      Usuń
  9. Rozmowa chłopaków jedyna w swoim rodzaju i bezcenna :)))
    A studnia... nie dziwię się, że Ci się taka marzy.
    Niech się te marzenia spełnią :DDD

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna ta Twoja inspiracja studniowa, ale mam wrażenie, że ta Twoja to dopiero będzie cudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za jakiś czas będzie cudna, na razie średnio się prezentuje :)

      Usuń
  11. Piękna inspiracja! :))
    Jeju, jak ja lubię 'Ciebie czytać' ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zagłosowałam, ale nie wiem czy się przyjęło.;)
    Studnia jak najbardziej, nietuzinkowo jak najbardziej, tylko ciekawe ile Józek jeszcze będzie miał podejść?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja włąśnie nie wiem czy ta ankieta dobrze działa czy nie :)
      Józek wczoraj nadrobił za sobotę, dzisiaj ma skończyć :)

      Usuń
  13. Gdzieś mi wcięło mój wczorajszy komentarz, a myślałam, że się zapisał. No nic. ;-)
    Pisałam, że przepiękna studnia! I że w ogóle tam u Was pewnie przepięknie, a będzie w przyszłości jeszcze bardziej przepięknie, znając Twoje zapędy i zdolności. :-)

    Co do ankiety, myślałam, że już podjęłaś wcześniej decyzję, że jednak nie łączysz tych blogów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz... niby podjęłam, ale niestety brak czasu sprawia, że zaczynam ponownie rozważać tą opcję. Niestety, ale nie mam tyle czasu na norę ile myślałam, że będę mieć :)

      Usuń
  14. Mam nadzieję, że to będzie studnia bez dna :). Zwłaszcza Twoich postów i pomysłów ;).

    A to Ci się Murzyn (ka) podlizał (-a). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to bym chciała mieć w portfelu studnię bez dna :)

      Usuń
  15. Rany, jaka sielanka... Studnia piękna, a takie pożyczki można brać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no... normalnie cud, miód i orzeszki, do mdłości:-/

      Usuń
  16. wydaje mi się, że ankieta fixuje ;) bo oddałam swój głos, którego nie ma w wynikach... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A studnia jest urocza :) jestem ZA :)

      Usuń
    2. no... sfiksowała na amen. teraz jest już nowa :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...