No więc utknęłam trochę z tymi moimi drzwiami, bo niestety u mnie na wsi nie ma szans kupić wosku, a uparłam się właśnie na wosk. Można internetowo - ja wiem - ale ja muszę na żywo próbnik kolorów zobaczyć.
Znaczy tak mi się wydawało.... bo wosk ostatecznie kupił mi w piątek w Krakowie małżonek i to on był moimi oczami.
Żeby skończyć całość potrzebna mi jeszcze ikea, a wyjazd do niej przekładamy z tygodnia na tydzień, bo wciąż coś wyskakuje. Już, już planowałam tą środę, ale znowu nie wiem czy się uda.
W związku z czym troszku mi schodzi w czasie.
No ale żeby nie było, że leżę i pachnę, to powiem Wam, że zapisałam się do szkoły.
Buhaha.... dobre, nie?
No....
Tiaaaa......
Ziobacim.....
Tymczasem w sobotę, choć zarzekałam się, że już żadnych przetworów robić nie będę i sokownik schowałam w najciemniejszym kącie w spiżarni, to wyczarowałam sobie jeszcze dżemik i socek z winogrona.
Bardzo smaczny.
I łatwy w przyrządzaniu.
Ja robiłam dżem z 3 kg owoców i z tej ilości wyszło mi 21 małych słoiczków (takich jak na zdjęciu - 100g - chyba)
Wiadomo, że ilość cukru możemy sobie dozować. Oficjalnie jest, że 350g na 1000g owoców, ale jak mamy b.słodkie winogrono, to możemy dać mniej cukru. Ja na swoje 3kg dałam niespełna 1kg cukru i 3 żelfixy.
Ważne jest, żeby to były żelfixy 3:1.... bo są też w innych proporcjach, ale to wam wtedy może nie "związać się" odpowiednio i wyjdzie Wam mamałyga.
Z ręką na sercu Wam powiem, że robi się to wszystko ekspresowo, a dżemik wychodzi super.
Dla tych co lubią w kuchni siedzieć i kombinować polecam zakup przecieraka do owoców i warzyw, bo się człowiek wtedy nawet nie zdąży spocić, jak będzie całość przetarta. Sitko, w porównaniu, to mordęga.
Przecierak wygląda np. tak:
a kosztuje w zależności od kraju pochodzenia i jakości wykonania od ok. 20zł wzwyż.
Dosyć przydatne ustrojstwo.
No, a jak Wam zostanie jeszcze 6kg winogrona, to należy przeprosić się z sokownikiem i przystąpić do pracy sokowej.
Amen.
No ale żeby nie było, że leżę i pachnę, to powiem Wam, że zapisałam się do szkoły.
Buhaha.... dobre, nie?
No....
Tiaaaa......
Ziobacim.....
Tymczasem w sobotę, choć zarzekałam się, że już żadnych przetworów robić nie będę i sokownik schowałam w najciemniejszym kącie w spiżarni, to wyczarowałam sobie jeszcze dżemik i socek z winogrona.
Bardzo smaczny.
I łatwy w przyrządzaniu.
Składniki:
1 kg umytych i obranych z kiści winogron
1 żelfix 3:1
350g cukru
Wykonanie.
No więc wrzucamy winogrono do garnka (można ciutkę podlać wodą, ale ja nie podlewałam, bo mam bardzo soczysty gatunek) i na wolnym ogniu podgrzewamy przez 10min.
Następnie całość owoców przecieramy do innego garna przez sitko, bądź przecierak do owoców.
Powstały przecier znowu ustawiamy na kuchence i dodajemy żelfix i cukier. Zagotowujemy, mieszając co chwila, a kiedy piana nam zniknie przelewamy do czystych i suchych słoiczków. Zakręcamy i ustawiamy do góry dnem na kilka minut.
Ja robiłam dżem z 3 kg owoców i z tej ilości wyszło mi 21 małych słoiczków (takich jak na zdjęciu - 100g - chyba)
Wiadomo, że ilość cukru możemy sobie dozować. Oficjalnie jest, że 350g na 1000g owoców, ale jak mamy b.słodkie winogrono, to możemy dać mniej cukru. Ja na swoje 3kg dałam niespełna 1kg cukru i 3 żelfixy.
Ważne jest, żeby to były żelfixy 3:1.... bo są też w innych proporcjach, ale to wam wtedy może nie "związać się" odpowiednio i wyjdzie Wam mamałyga.
Z ręką na sercu Wam powiem, że robi się to wszystko ekspresowo, a dżemik wychodzi super.
Dla tych co lubią w kuchni siedzieć i kombinować polecam zakup przecieraka do owoców i warzyw, bo się człowiek wtedy nawet nie zdąży spocić, jak będzie całość przetarta. Sitko, w porównaniu, to mordęga.
Przecierak wygląda np. tak:
![]() |
| via |
Dosyć przydatne ustrojstwo.
No, a jak Wam zostanie jeszcze 6kg winogrona, to należy przeprosić się z sokownikiem i przystąpić do pracy sokowej.
Amen.



hahahaha- krotko, zwiezle i na temat!!! Super!! :)
OdpowiedzUsuńtiaaa... bo ja lubię krótko i treściwie :)
UsuńCiemne winogrono, pewnie świetnie smakuje Twój dźem ;)
OdpowiedzUsuńIkea, jadę tam w czwartek , lista zrobiona ;)
uchhh, jak zazdroszczę tej ikei.... ja na kolejny tydzień przełożyłam ;) znowu :)
UsuńMyseczko, u nas dżemy idą słaaaabo, a w P. mam zapasy jeszcze z kilku lat, więc w tym roku zrobiłam ich... zero ;-). Winogronowego jednak nigdy żem nie jadła, stąd mnie zaintrygował. Ale chyba jeszcze bardziej zaintrygowało mnie ustrojstwo do przecierania. Może kiedy nabędę?
OdpowiedzUsuńTe Twoje drzwi! Jestem pewna, że Ty z nich drzwi do raju zrobisz ;-).
ja ci powiem, że pierwszy raz narobiłam tyle dżemów i sobie myślałam, że co ja będę z taką ilością robić, a tu co kto przyszedł to ze słoiczkiem wychodził.... i tym sposobem wczoraj zrobiłam kolejnych 18 słoiczków, bo dla nas niewiele zostało ;)
UsuńM nawiózł winogrona tyle, że musiałam przerobić, bo szkoda mi było wyrzucić.
Ale już dość... już nic nie słoikuję, bo mi się to nie mieści!
Jak Olu w szkole?
jaka szkoła? :D
OdpowiedzUsuńa tam takie biurwowe kwalifikacje swoje chcę podciągnąć :)
UsuńDżem z winogron,tego jeszcze nie jadłam :-) a brzmi pysznie :-)
OdpowiedzUsuńbrzmi i smakuje pysznie! :)))
Usuńu Ciebie wszystko wygląda pięknie...etykiety na dżemie ;))
OdpowiedzUsuńuściski!
Przetworów z winogrona nie znałam...no i szkoda,że poznałam,bo smaka narobiłaś!
OdpowiedzUsuń