Tak sobie myślę, choć może to i przypadek, ale myślę, że ten cały Ksawery, w sensie huragan, to nie w kij dmuchał, i oprócz szkód typowo pogodowych, to również imał się ludzkiego umysłu jak głupi i robił z człowieka wariata.
Biorąc pod uwagę nastroje panujące pomiędzy mną, a małżonkiem mym osobistym, to huragan się po nas przetoczył i narobił szkód niczym dorodna trąba powietrzna.
No ale co?
Wiatry minęły więc i nam się polepszyło i nawet zaczęliśmy ze sobą rozmawiać ;)
Ja pierdzielę, tak serio, czasem się popśtrykamy, ale rzadko się kłócimy aż tak...
Bywa.
Na zgodę M wczoraj przytachał choinkę z pracy,
Zamiast bukietu, jak sądzę ;)
Znaczy choinka ze szkółki, nie z pracy.
Chcemy ją potem zasadzić w ogrodzie, dlatego padło na szkółkę.
Choinka stoi póki co na tarasie, coby mi się nie znudziła za szybko, ubierzemy nie wiem kiedy.... na szczęście nieduża jest, to szybko pójdzie.
W związku z powyższym przypomniało mi się, że pierniki trza by upiec, bo ani jeden się nie ostał po ubiegłorocznych świętach. Zarobiłam więc ciasto i dzisiaj z Gutkiem piekliśmy :)
Ale mi tu teraz pachnie...mmmmm, żałujcie, że nie czujecie :P
Oznajmiam więc, że wkroczyłam do kuchni i nie wiem kiedy wyjdę. W sobotę robimy urodziny Gutkowi, więc torcik, ciasteczka, sałatkę i inne takie poczynić trzeba, a potem zaraz ciasteczkowanie w przedszkolu (znowu zgłosiłam się na ochotnika;), a potem zaraz święta, więc nie wiem......... do zobaczenia w styczniu?
żartowałam. nie wytrzymam tyle :)
wiem, wiem, mało świątecznie, ale tak mi chodzi od rana po głowie :)
A wiesz, że coś z tym huraganem jest na rzeczy... U mnie też zrobił spustoszenie. :-( ale dobrze jest móc na cos zrzucić ;-)
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili ( cha,cha,cha) poproszę o przepis na pierniki i jakieś szybkie ciasteczka :p
ten ksawery to nieźle powinien dostać po dupce za to mącenie :)
Usuńprzepis wstawię za chwilę
My też się chyba przez ten huragan pogniewaliśmy z B, jak ja tego nie lubię. Wrzuc przepis na pierniczki, też muszę upiec dla moich chłopaków. Niech poczują dobre serce Matki ;)
OdpowiedzUsuńja tez nie lubię się kłócić, zresztą tak na poważnie to rzadko nam się zdarza.... teraz był właśnie ten czas :)
UsuńBardzo, bardzo, bardzo lubię tę piosenkę!!!!! Apropos pierniczków, co to nie zostały z ubiegłego roku....raz mi zostały....I nie zepsuły sie ani nic :))))
OdpowiedzUsuńTrzym sie Mysko, i nie martw się jak się ze Starym czasem popsztykasz. Bywa. Normalne i ludzkie. Ważne,że minęło.
ja też ją lubię, jakoś miło mi się kojarzy :)
Usuńno właśnie ja też miałam raz takie dwuletnie pierniki i muszę powiedzieć, że w tym drugim roku były nawet lepsze :)
ważne że minęło :)
Kopsnęłabyś pierniczka do kawy. A jak nie, to chociaż przepis, już nie będę taka wymagająca i sobie zrobie :)
OdpowiedzUsuńHahaha
M z choinką przyszedł :))
Dobrze, że przypomnieliście sobie ludzką mowe nie czekając do wigili ;)
Jaki tort robisz?
Jeniu, Lila, nie wiem jeszcze jaki tort zrobię... kompletnie nie mam pomysłu. Mam nadzieję, że do piątku mnie oświeci. Już chyba nie będę wymyślać, tylko zrobię coś normalnego.... nie wiem :)
UsuńNo, a wczoraj z pracy wrócił ze światełkami do tejże choinki (nie wiem co mu odbiło;)
heh fajnie dostać choinkę zamiast kwiatów ;) oryginalnie :D
OdpowiedzUsuńmmmm zjadła bym pierniczka...a swoje robię dopiero w piątek :)
w tych warunkach okołoświątecznych to tylko z choinką do kobiety!
Usuńewentualnie z gwiazdą betlejemską! :))))
powodzenia z pierniczkami.... ufff, ja mam już z głowy :)
oj tak :)
OdpowiedzUsuńWeź i nie żartuj z tym styczniem... (jasne, żartowałaś, bo potem były pierniczki - uff, dobre i to). Chojkę to ja sem w Gr wczoraj też ustawiła i przybrała. Mała taka, ale większa będzie w P. Ja to mam szczęście, że kłócić się nie umiem nawet po polsku, bo jakby mi to w engliszu przyszło to ło matko! Ja przeważnie milczę - M. gada, więc wygada się za nas oboje. I obojgu nam lżej. Ale my też rzadko w konfliktach.
OdpowiedzUsuńja też raczej mało kłótliwa jestem... my w ogóle rzadko się kłócimy, ale jak widać to możliwe hehe :)
Usuńa i dobrze, że Wy się chociaż dogadać umiecie... bo to uczucie "po" jest straszne... ;)
kurczę my to się prawie w ogóle nie kłócimy a jak dojdzie do wymiany zdań to ja nawet 5 min nie wytrzymam żeby być obrażoną ;-)
OdpowiedzUsuńno ja myślę, że jeszcze jakiś wpis poczynisz,a nie dopiero w styczniu :)
a pierniczki oj poczułam :D
haha, to fajnie macie... my się rzadko kłócimy, ale oboje jesteśmy raczej małomówni i musimy przetrawić pewne rzeczy w sobie ;)
Usuńoczywiście, że wpis poczynię, zapewne niejeden :)
Kochana, ja tą piosenkę uwielbiam a odkąd ją tu wstawiłaś i mi o niej przypomniałaś, to przesłuchałam ją już ze sto razy! ;-))))
OdpowiedzUsuńChoinka zamiast bukietu też może być! :-D Byle coś przyniósł! ;-P
choinka przynajmniej dłużej postoi :)
UsuńJa też uwielbiam tą piosenkę :)