Oki. Mam 10 min, żeby wstawić post, potem myje kły i jadę do my brand new dentist po my brand new smile.
W sensie przegląd i jakiś lifting drobny zapewne.
Tymczasem po fali wody, nasz kraj nawiedziła fala upałów.
Żar leje się z nieba, aczkolwiek w dniu wczorajszym postanowiłam pójść odchwaszczyć ogródek.
Po 3 godzinach na słońcu usłyszałam od mojego syna pierworodnego, że jestem czerwona jak lumpek spod budki z piwem.
Tiaaa.
Dobra.
Wstawiam dzisiaj 2 zaległe foty.
Kiwu ze wszystkich zabawek wybiera zawsze książeczki.
![]() |
| #6 Kiwu czyta |
A także doroczny piknik parafialny, w którym co roku ochoczo bierzemy udział. Pyszne placki, pyszne pierogi, pyszny grill i mnóstwo atrakcji dla dzieciaków.
Mundur strażaka zawisł na Gutkowych patyczkach.
![]() |
| #7 Piknik parafialny |
Strażak Gut jak się patrzy. Aczkolwiek strażakiem być nie chce.
No dobra, zawijam kiece i lecę.
Uff, zdążyłam.
Uff, zdążyłam.


Faktycznie, Gutek to jak na tyczkach stoi :)Może przez ten mundur;-) Przepraszam, że jak siedzę cicho, ale tymczasowo życia nie ogarniam...
OdpowiedzUsuńNo własnie.... haloo... gdzie cię wsysło? Mnie nie przeszkadza, że się nie udzielasz u mnie, ale przeszkadza mi, że nie wiem co u Ciebie :*
UsuńOo Gutek ma takie wypasione nóżki jak moj Junior. Mogą sobie podać chude łapki, a dziewvzyny czytelniczki. Mamy bardzo podobne dzieci, wiesz? 😜
OdpowiedzUsuńNo popatrz jak nam się zgrało :)
OdpowiedzUsuńZobaczymy co na bilansie rocznym wyjdzie.... nawet nie wiem czy czytać Lusi, żeby nie było potem, że zerżnęłam. Przeczytam w lipcu, po urodzinach Kiwu :)
A Gutek to cienki i długi szczypiorek. Na zdjęciu wygląda na niskiego, bo mundur go przytłacza, ale już mu niewiele do mnie brakuje :-/