17 cze 2019

#8 Młot

Zaczęło się dosyć niewinnie.
Głośno, ale niewinnie.
Od tego kolegi:

#8 Młot

To było w piątek i sobotę.
Dzisiaj mam w ogrodzie 10 chłopa. 
2 koparki
2 auta ciężarowe 
5 taczek
1 betoniarkę
Czyli rozpoczynamy akcję taras + podjazd.
3 lata mój małżonek szukał ekipy... w końcu znalazł odpowiednią.
Bo musicie wiedzieć, że sprostać jego wymaganiom jest niezwykle trudno. 
Także jakby co, to czaję się za obłokami kurzu, skąpana w kakofoni dźwięków narzędzi wszelakich.
Że tak polecę poetycko. 

2-3 tygodnie w syfie i hałasie i będzie piknie, co nie? 

3 komentarze:

  1. WOW! Ja też własnie czekam na ekipę! Już przebieram nogami z niecierpliwości :) Robimy kostkę na podjeździe (już czeka) i cały ogród z tarasem. Oj będzie pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hola, hola, się tak nie napalaj, bo klapniesz jak ja. Po dwóch dniach mam dosyć i zastanawiam się po co mi to było. A potem zaciska zęby i powtarzam w duchu, że jeszcze tylko kilkanaście dni i zrobi się ładnie.... póki co mam wykopaliska archeologiczne w ogrodzie 😥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem strasznie napalona :) Wiesz...u nas nawet nie ma gdzie przycupnąć przed domem. Za domem taka stromizna, że na kocyku to pod kątem 45 stopni można tylko leżeć a na podjeździe cały czas błoto i kałuże. Dlatego jak zobaczę tych panów z ciężkim sprzętem to chyba ucałuję :) U mnie też inaczej, bo w zasadzie będę ciągle w pracy w czasie tej rozróby. Żadnych roślinek mi nie żal- bo nic tam nie mam :) Jedyna cenna rzecz to lubczyk, ale ten ma już zaklepane miejsce u sąsiadki za rowem.
      Wykopali u Ciebie coś ciekawego?;-)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...