7 cze 2019

#5 Truskawki

Z lekkim opóźnieniem...
(ale któż by się tym przejmował, biorąc po uwagę jak często ostatnio pisałam).
Pierwszy ogrodowy plon w tym roku. 
Zaiste na bogato.
A to i tak nieźle, bo np. winogrono, które tak pięknie nam się rozrosło trafił szlag i uschło/zgniło. 
Tymczasem ogródek mi chwastami zarasta,  A ja nie mam kiedy w nim porobić... bo cały czas coś innego okazuje się ważniejsze.

#5 Truskawki

4 komentarze:

  1. No nie gadaj, toż to cała garść, w dodatku swojskie. My tak się smialismy z naszej magnolii, która miała aż jeden kwiatek na samym czubku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to pięknie Ci obrodziło drzewko... nie mów że nie 😉
      U mnie truskawki dopiero się zaczynają. Codziennie po kilka przenoszę... niestety kwaśne cholery takie, że mordę wywija na drugą stronę. A taka słodka odmiana była... nie wiem dlaczego tak w tym roku. Może trza nowe wsadzić jesienią. 🙄🤔

      Usuń
  2. Ej, no, kilka, ale sa! Nam jedna malina padla, jagody nie kwitna, a truskawki nawet nie wykielkowaly. Moze warzywa lepiej sobie poradza, bo jak nie, to zostane przy kwiatkach. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci, ze z kwiatkami chyba najbezpieczniej. Ale za to jak się zjada swojskie warzywka to satysfakcja jest gigantyczna - wszelkie niepowodzenia idą w zapomnienie :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...