10 cze 2015

o jeżu

o jeżu
is anybody here?
troszku mnie wsysło..... sorki.
ale wiecie jak to jest....
im dłuższa przerwa....
.....bla, bla....
...tym trudniej wrócić.....
...bla, bla...
Ale te komcie i mailiki to serio? dżiii.... wzruszyłam się.
Prawie nie zaglądałam na pocztę blogową, a tu nagle ping, tyle tego....
Aż mi się łezka w oku zakręciła.
I nie jestem pijana. Jest dopiero 11. Kawę właśnie piję i pieczarki smażę na zapiekanki, bo mój brat cioteczny ze stanów przyjechał i mu się zamarzyły. Mógłby chyba pójść do budki sobie kupić, ale ja przecież wyrywna dość jestem i od razu całą familię na nie sprosiłam.

Usiłuję sobie odtworzyć co to się od (moment, muszę zerknąć) OD STYCZNIA????? działo
O kurka rurka....
Po takiej pauzie powinnam chyba wyskoczyć z jakąś konkretną siurprajzą, typu:
jestem w ciąży i nie wychodzę z klopa (nope)
lub
mam nową wspaniałą pracę, za to nie mam na nic czasu (nope)
albo chociaż
rozwodzę się i dajcie mi wszyscy święty spokój (nope)
Żadnych takich.
Stara dobra znajoma bida.

Styczeń - nie pamiętam.
Luty też nie.
O, wiem, zęba kanałowo leczyłam. 3 godziny z otwartą japą - tak mi zesztywniała szczęka, że myślałam, żee mi tak zostanie na zawsze.
W marcu zdałam egzamin państwowy i zostałam księgową. Jeszcze nie wiem po co.
W kwietniu zapisaliśmy Gutka do szkoły.
Znaczy wciąż się wahamy, między rejonową, a taką z bajerami.
Nowa, śliczna, z fajerwerkami, za to bardziej zatłoczona, snobistyczna i daleko od domu? Czy może mniejsza, brzydsza, za to bardziej swojska, punkt wyżej w wynikach nauczania i w miarę blisko?
Deszcz czy rynna?
Seppuku czy harakiri?
(kilka lat temu sobie myślałam, że jak Gutek będzie szedł do szkoły, to po domu będzie mi się plątać jeszcze przynajmniej dwoje mniejszych Gutków i że ten czas będzie mi się ciągnął jak nadszarnięta gumka od majtek, tymczasem pstryk i nagle z pieluch przeskakujemy do tornistra. Chyba mam kłopot, żeby się z tym pogodzić, więc bądźcie łagodni)
Czy ktoś ma jakieś sugestie odnośnie szkoły?

W kwietniu też zaczęłam swoją wesołą przygodę z ogrodem, a także zaplanowałam nam remont w domu :))))
Więc w tak zwanym wolnym czasie zaperdziusiam sobie wesoło na swojej roboczej chmurce i odwalam kolejne prace w kamieniołomie, tudzież sadzę, plewię, kopię, wyrywam, koszę i takie tam.
Cieszycie się?
Bo ja bardzo.
Ogród, ponieważ duuuużyy, podzieliłam sobie na etapy i w tym roku padło na południową stronę.
Działam więc.
Postanowiłam rónież uszczęśliwić swoich chłopców zamianą sypialni. Do tej pory zajmowaliśmy dwie od strony północno-wschodniej, a teraz przerzucam nas do pokoi południowo-zachodnich.
Gutka już przerzuciłam, teraz kolej na nas (muszę Wam to opisać kiedyś:))))))

Wiecie, że mamy kota? Póki co, ucieka na nasz widok, ale jak mu się nie plączemy koło oczu, to przesiaduje w naszej drewutni.
Jeśli zaś idzie o mój związek z kotami to ja pass..... bawiłam się z jednym takim w piątek, a w nocy dostałam takiej alergii, że wyglądałam jak bokser wracający z ringu, brakowało tylko otwartych ran.
Także senkju.
Zostaję przy piesku.

Z chęcią wstawię wam jakąś fotkę, ale jeszcze nie wiem kiedy, najpierw muszę rozgryźć swoją nową furę. Na dzień matki mąż mi zrobił prezent :))))))

Dobra. pieczarki gotowe, idę podwiązać groszek, bo mi się ściela koło truskawek. (Boszzz.... jakie nam truskawki porosły! )
Jesteście kochane.
postanawiam się poprawić.
czy ktoś tu w ogóle jeszcze jest?

34 komentarze:

  1. Myska jak dobrze żeś jest!
    Nie znikaj żesz na tak długo, no weźźźź...
    Wzięłabym te szkołę bez bajerów. Tak o.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natuś,
      Wzięliśmy szkołę bez bajerów.
      Tak o.

      Usuń
  2. JESTEM!!!! Matko, chyba wieki minęły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem. Przyznaje, ze tez mialam dluzsza przerwe, tyle, że ja od lutego.
    Ciesze sie, ze jestes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pora wrócić do pisania Kfiatushku ;)

      Usuń
  4. Jestem i odwiedzam co jakiś czas :) a co do szkoły to ja bym wybrała bez bajerów i bliżej domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, jakie to miłe..... że jesteście!

      Usuń
  5. No kobieto.... już się zaczynałam martwić.... na przyszłość do być chociaż dała jakikolwiek znak życia :P

    Co do szkoły to ja bym stawiała na mniejszą, tym bardziej, że ma lepsze wyniki w nauce. W tej pierwszej jakoś snobizm mnie baaardzo odstraszył, a jeszcze skoro ma gorsze wyniki w nauce i jest dalej, to na korzyść przemawiają tylko ładne ściany- a to akurat jest najmniej istotne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten snobizm jest najgorszy..... nie mam ochoty na przechwałki typu kto ma większy dom, lub lepszy samochód....
      Szkoła jest super wyposażona, ale więcej znaleźliśmy w tej naszej nieotynkowanej ;)

      Usuń
  6. No nareszcie!!! Jestem i cerpliwie czekam na foty!!
    Fajnie, ze wrocilas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myszka! strasznie się cieszę,że jesteś :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się cieszę, że jesteś! :)))

      Usuń
  8. Dobrze że to jednak stara bida bo ja się naprawdę martwilam a ze mam tendencję do snucia czarnych scenariuszy to....czasami wmawialam sobie ze to pewnie ciąża i się usppkajalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yhmmm.... skądś znam te czarne scenariusze ;)
      buźka simerko!

      Usuń
  9. Wreszcie uff,ja tu tak po cichu zaglądałam nigdy nie komentowałam no ale tyle czasu to strasznie długo i czarnowidztwo mi się tez włączało. Dobrze że jesteś ,Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! Jakaś nieznana duszyczka, a myślałam, że wszystkich już tutaj znam! :) Fajnie, ze jednak się myliłam.
      btw, fajny masz nick - dopingujący i mega pozytywny jak dla mnie :)

      Usuń
    2. No nick to tak na szybko był wymyślony ale trafny ,ja taka iskra troche też zapierdziusiam na działaczce i wokół domu. Fajnie piszesz,czasem jakbym o sobie czytała np.co do robienia przetworów,no nie umiem małych ilości zrobić podobnie jak Ty o ile dobrze pamiętam :)

      Usuń
    3. dobrze pamiętasz.... ja też ciągle coś robię i w takich ilościach, że pół rodziny jeszcze zdołam obdzielić ;)

      Usuń
  10. Obecna! ;-)))

    P.S. Nareszcie! Żyjesz! ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ja też zawsze po cichu siedziałam - jak ta Mysz pod miotłą ;-)), ale niestety - jak Iskra - też mam tendencję do czarnowidztwa, dlatego cieszę się i 'odetchłam' z ulgą ;-)) Pozdrawiam ciepło! B.

      Usuń
    2. z tym czarnowidztwem to sobie możemy wszystkie piątki poprzybijać ;)
      ale za to jakie plusy z takiego znikania...????? ile nowych osób się ujawnia! ha!

      Usuń
  11. O jezu, faktycznie dlugo Cie tu nie bylo... Juz myslalam, zes moze zeszla na dobre z tego swiata... blogowego rzecz jasna!;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy takiej przerwie każdy mógł pomyśleć swoje ;)
      aczkolwiek jestem.... tylko jakoś tak mało wyrywna ;)

      Usuń
  12. Jom żem jest! Choć nieco późno... ;-). To, że Myska kota omija to nie jest takie dziwne, ale że nas-czytaczy i friendów tak ominęła... (odezwała się ta, co pisze namiętnie dzień w dzień ha ha). Fajnie znów tu pomyskować, eh...

    Szkoła zaś... ja chyba bym wybrała tę swojską... Nasz chodzi do takowej normalnej i tak ja, jak i on jesteśmy zadowolony. W piątek pierwsze świadectwo... Ach, już się wzruszam.

    PS. Teraz tylko nie zrób se przerwy do grudnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem ci, że strasznie ciężko mi się teraz pisze. wszystkie żeśmy się tak jakoś rozjechały z pisaniem, że masakra. Aczkolwiek kiedyś coś szukałam na blogu, wróciłam do starych postów i fajnie tak było powspominać :)))))

      Usuń
  13. No Myska..nareszcie jesteś:))))Cieszę siem;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obecna! Dotąd jako anonimowa, aczkolwiek wierna czytelniczka ;) Pozdrawiam ciepło, Marlena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! następna! ale fajnie! :))))

      Usuń
    2. ...bo nas jest więcej niż myślisz ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...