7 lis 2014

O KSIĘCIUNIU

Najpierw przez dwa tygodnie była gmła.... znaczy ta, no - mgła. 
Wszędzie piękne słońce, rzekomo w całym kraju, a u nas jakby mleko na cały dzień wylał.
W związku z gmłą, słyszałam głosy w głowie.
Jakkolwiek to brzmi.
Nie widziałam sąsiadów, ale ich słyszałam.
Powiem Wam, że  trochę dziwne uczucie.... coś gada, a ty nie wiesz co....

Potem mgła ustąpiła i okazało się, że wszelkie wydzieliny z kominów osiadły na dachach, balkonach i oknach. Istna makabra.
Jak mi w końcu słońce przypierdziusiało promieniami w okna, to natentychmiast oczy swe zamknąć musiałam, coby ich widok nie wpędził mnie w depresje.
W planach miałam je umyć, ale nagle się okazało, że w górach halny. A jak w górach halnych to u nas łeb chce urwać. Niby miało się dzisiaj uspokoić, ale rano pod lidlem chciało mnie porwać. 

No ale ja mam coś ważniejszego, tak?
Otóż wyjątkowo w środę trafiłam z balem i księciunio tym razem wszedł do sali z podniesioną głową. 
Natychmiast został mianowany królem przedszkola i wszyscy, do dzisiaj, kłaniają mu się w pas.
Po imprezie, kiedy go odbierałam pytam
Ja: Gutek, miałeś jakąs księżniczkę do pary?
[wkurzony]: same księżniczki były.
Ja: no to chyba fajnie.... tyle księżniczek dookoła.....
G: nie fajnie, głupio - jeszcze bardziej wkurzony - zamiast się bawić, to musiałem stać i ze wszystkimi sobie zdjęcia robić.
No jak się jest jedynym księciem na balu, a księżniczką była co druga dziewczynka, to trza było jakoś to zdzierżyć ;) Każda chciała mieć z nim zdjęciem, on jednak stał niewzruszony i coraz bardziej rozeźlony, bo jemu jeszcze nie w głowie księżniczki ;)
Okazało się również, że p. Terenia z młodszej grupy poprosiła Gutka, żeby pocałował w policzek jakąś dziewczynkę, a ten jej odburknął, żeby sama się pocałowała....
No cóż... grunt, że nie dodał "w dupę" ;)
Nie wnikam w intencje p.Tereni, zapewne chciała dobrze... po prostu wkurzony mały książe jej się trafił. 

Także obecnie jesteśmy na etapie czekania na fotki, ponoć zdobył monopol na balu :)


Storczyk puścił mi nowy pęd.  Do tej pory wszystkie storczyki mimowolnie mordowałam. A tym razem postanowiłam, że się nie poddam więc chodziłam i chuchałam na niego i proszzzz..... matko, ale jestem dumna z siebie!   


14 komentarzy:

  1. Oj Biedny Ksiaze, chyba sie nie wybawil- rola jednak zobowiazuje :)
    A przy storczyku nic nie rob- sam wyrosnie..tzn unikaj przeciagu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz kurcze.... ja nie wiem, ale jak się trzęsę nad storczykami to one rosną, a jak je olewam to nic mi nie chciały żyć w ciągu 2 tygodni-miesiąca wszystkie padały. Więc teraz wyposażyłam się w pałeczki z nawozem i inne takie i dopiero teraz mi rosną. Także nie wiem od czego to zależy.

      Usuń
  2. extra! jednym słowem był rozchwytywany :D
    przyjemnego weekendu Myszko ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Syn Ksieciunio, siostra ksiezniczka... normalnie krolewska rodzina :P
    a tak na powaznie to ciesze sie, ze trafiliscie w koncu na bal i ze Gutek furore zrobil, a ty sie Mysa trzymaj, zeby Cie nie porwalo, bo co my bez Ciebie zrobimy?
    No i podziwiaj storczyka :))) ja tak mysle co robie ze swoimi i w sumie to chyba nic oprocz podlewania raz na jakis czas :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, patrza, błękitna krew w moich żyłach płynie, nawet nie wiedziałam.
      ALe nie nawozisz swojego storczyka? Mnie teściowa dopiero jak pokazała takie pałeczki co się wtyka do doniczki to zaczęły mi rosnąć, wcześniej wszystkie wykończyłam! Matko, nie wiem....

      Usuń
  4. niech sie przyzwyczaja, fajny chłopak to i bez korony królewskiej może tak mieć;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Księciunio stanął na wysokości zadania! Do fotek pozowal no i nie dopowiedzial gdzie to Terenia powinna się pocałować.
    Moje dwa storczyki mama hoduje a trzeci na razie obadylony n oknie straszy. Mam nadzieję ze puści pędy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, to ja trzymam kciuki za Twoje badyle. Mój puścił, a chyba gorszej ręki do storczyków to nie ma, więc jest szansa!

      Usuń
  6. Niełatwy jest żywot koronowanej głowy... On pięknie wygląda tylko w bajkach, a nie w normalnym życiu przedszkolnym. Stąd - zrozumienie dla Gutka. Matko, za wcześnie chciałaś go na tron posłać ;-). Niemniej - ciekawam tego stroju coś go zrobiła!

    Miałam w życiu jednego storczyka. Latem często był jednak w domu osamotniony i z tęsknoty usechł w swym kwieciu. Zostały mu tylko liście, których żal mi wywalić. No, chyba że te liście coś jeszcze z siebie "wydadzą"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Amishko, strój pożyczyliśmy, bo koniec końców, Gutek nie chciał robionego i sam sobie w wypożyczalni wybrał! Nic innego nie wchodziło w grę, tylko ten książe! Miałam nadzieję, na jakies fajne zwierzątko czy coś, ale nie wyszło. W styczniu znowu będą mieć bal karnawałowy, może wtedy uda mi się go namówić na coś innego ;)

      Jak liście żyją to powinno być ok. Mi z takiego kikuta wyszedł nowy badyl i pękam z dumy! Ale ja mu wtykałam takie pałeczki do storczyków z nawozem i powiem Ci, że badyl pnie się w górę strasznie szybko, może niegługo pąki puści! uchhh, jak się cieszę!

      Usuń
  7. Jak widać ciężki los Księciunia!
    Gutek na balu wystąpił w roli celebryty, ale jak widać nie ma do tego cierpliwości :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...