5 lis 2013

Nowa odsłona starego swetra cz.I i przypomnienie

U was też dzisiaj taka zajefajna pogoda?
Nie wyspałam się jak diabli. 
I nie, że coś się stało, tylko tak po prostu nie miałam wczoraj ochoty na spanie.
Ale za to ile planów sobie powzięłam.... listy zakupów porobiłam, listę postów na bloga ułożyłam, zaplanowałam sobie cały tydzień, regał do salonu wymyśliłam fajny, łazienkę teściom wyremontowałam.... wszystko oczywiście za pomocą moje wybujałej wyobraźni :)
Koło 2 powieka mi opadła.
Żeby jeszcze jakoś szczęśliwie. Ale nie. Wiecznie gdzieś uciekam, sporo podróżuję, ale nie bardzo szczęśliwie, bo wciąż spóźniam się na pociągi. To jakaś moja nocna obsesja. Te pociągi.

O siódmej rano usłyszałam maamo, raanek, wstaajeemyy! co na śniadanko?
Ledwo ślepia otworzyłam.
Próbuję od godziny odtworzyć na kartce, to co wczoraj sensownego wymyśliłam i jakoś tak kiepściunio. Tabula rasa, rzecz by można. 

Dobra, ale miało być o swetrze. 
Gdzie nie spojrzę w jakieś ładne wnętrze tam kanapę przystraja swetrowa poduszka. Pomyślałam więc sobie, że w sumie też taką chcę i że sobie zrobię taką sama.
Ceny dostępnych modeli w sklepach są oczywiście nie do przyjęcia dla mnie. Gdybym umiała, to wydziergała bym sobie taką, ale nie umiem (btw. moja mama świetnie robi na drutach.... ;) Zostało mi tylko jedno rozwiązanie. 
Wyskoczyłam do sh po sweterek


Jak widać nic szczególnego. Rozmiar - że się tak wyrażę - z dupy, nie pasujący na nikogo.
Ale miał splot, na czym mi zależało
Kolor też odpowiedni
Nie był zbyt gruby liczyłam więc, że będzie łatwiej mi szyć
No i kosztował aż 1zł :)


Sweter ten kupiłam jakieś 2 miesiące temu, ale jakoś do tej pory nie miałam ani czasu ani ochoty wziąć się za niego.... poleżał więc.... nabrał mocy urzędowej i wczoraj nadejszła jego godzina.

Trochę nerwów i kombinacji i tadaaam:


  1. to jest ściema, tam jest szew, poduszka nie jest zapinana na guziki
  2. zamek błyskawiczny, albowiem sporo piorę i musiałabym non stop rozpruwać poszewkę, żeby miękkie flaczki wyciągnąć. poza tym zależy mi, żeby móc w raz ze zmianą pór roku szybko przeszywać guziki :) Oczywiście niedługo trzeba będzie zaopatrzyć się w czerwone :) 


M oczywiście, jako rasowy pedant i żołnierz od linijki, pierwsze co, to wypomniał mi, że każdy guzik inny :) Tak ma być - rzekłam więc, bo co go będę wtajemniczać, że guzików u nas jak na lekarstwo. Mnie ta dowolność guzikowa nawet się podoba :)

LINK do poszewki z zamkiem
LINK do poszewki z guzikową zakładką

Oczywiście, że ze swetra zostały mi rękawy i część torsu więc już we łbie powstały nowe pomysły, które niedługo postaram się je tutaj umieścić

*
Przypominam, że szlachetna paczka wciąż jest aktualna!
Jest nas już 21..... może uda się stworzyć dwa prezenty! :)))) 

w razie W:
lilijkiswiat@gmail.com
lub
pocztamyski@gmail.com


17 komentarzy:

  1. super!
    z rekawow zrob "ocieplacze " na sloiki- i z podgrzewaczem w srodku beda fajnie sie komponowaly "do kompletu"
    ( troche poplatanie napisalam ale wiem, ze zrozumiesz co poeta mial na mysli ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurde, toś mnie zażyła.... miałam inny plan co do rękawów, ale ten Twój tyż pikny :)
      Może uda się choć jeden słoiczek ubrać :) jakie "może", "musi" wystarczyć :)

      Usuń
  2. W moim mieście chyba czytają blogi handmade, bo od dłuższego czasu w sh swetrów z wyraźną fakturą brak. Ani tyci! A ja tez bym taki chciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, ja nie chadzam do tych najmodniejszych w mieście lumpeksów, tylko jeżdżę po mało zaludnionych, ale nie narzekam, w nich przynajmniej jest sporo bajerów dla domu (obrusy, zasłony etc;)

      Usuń
    2. bywanie w modnych i dużych mija się z celem, bo ciuchy niewarte ceny, jednak u mnie w małych też kicha

      Usuń
  3. Super poducha! Też muszę odwiedzić lokalny... ehem...salon odzieżowy :) Mam zamiar zrobić sobie z rękawów ocieplacze na nóżki, hihi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ocieplacze na nóżki???? o jaaaaa.... też chcę :)

      Usuń
  4. Świetna! Z rękawów możesz uszyć koty :). chodzi mi po glowie taki pomysł od jakiegoś czasu, ze tez nie wpadlam na to, by nabyć stosowny osprzęt w sh :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, to ja chyba muszę skoczyć po następny sweterek, bo z tego już nic nie zostało, a tu pomysły się mnożą jak dzikie :)

      Usuń
  5. bardzo fajny pomysł, nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego, ale podoba mi się.

    jak dla mnie poducha musiałaby być bez guzików, abym mogła na niej leżeć, czy używać jako oparcie.
    ale jeśli pełni funkcje dekoracyjna do wygląda bardzo oryginalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też nie lubię jak mi się guzik czy inny bajer wtapia w policzek, dlatego druga strona poszewki jest całkiem gładka.... można spokojnie na niej leżeć, mój pięciolatek właśnie ją testuje :)

      Usuń
  6. podziwiam ludzi, którzy mają taki zmysł, żeby ze swetra zrobić poszewkę ::))
    i zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma czego.... ja bym czasem chciała nie kombinować, tylko mieć święty spokój

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...