6 lis 2013

Nice

Macie czasem tak, że jakaś piosenka staje się tą waszą?
I może w normalnych okolicznościach nie zwrócilibyście na nią uwagi, ale zdarzył się moment, w którym słowa czy muzyka tak na was zadziałały, że potem już bez przerwy mogliście jej słuchać?

Wiem, wiem, zanudzam Was zapewne opowieściami o babci, ale trudno, muszę się wygadać. 
Miałam to szczęście, że mogłam się z Nią pożegnać przed i po śmierci. I mimo faktu, że bardziej obawiałam się tej ostatniej wizyty u Niej, to własnie ona uspokoiła mnie bardzo. Kiedy babcia została wyniesiona z domu, to siedziałam na krześle w Jej pokoju i nie miałam ochoty wstawać. Moi rodzice musieli wykazać się sporym uporem, żeby mnie namówić do wyjścia. Spoko, nie było rozpaczy ani histerii.... był  smutek, ale i spokój. 
Kiedy już zostałam sama i usiadłam w aucie, żeby wrócić do domu, to rozbeczałam się jak dziecko. Szybko jednak mi przeszło, otarłam oczy i  smarki i włączyłam radio. 

Akurat leciała TA piosenka

I nie mogę się teraz od niej uwolnić. 
W kółko ją wałkuję.... jak wałkoń jakiś :)
Gutek pomału wymięka.... "mamo, znowu to???"
No znowu.
Jeszcze z miesiąc i znajdę sobie coś nowego :)

13 komentarzy:

  1. Nie chciała mi się ta piosenka włączyć to w Ameryce. Ale pewnie, że to rozumiem. Słuchaj ile tylko potrzebujesz. Czasem to pomoga jeszcze raz porządnie się wyryczeć i potem lepiej człowiekowi.
    xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to se na jutjubie wyszukaj "nice" zespół lemon :)
      No właśnie słucham i przestać nie mogę :)))))

      Usuń
  2. Taa Mysko, piosenki czasem się czepiają i pozostają na długo. Nawet jak już przestaniesz ich słuchać to za jakiś czas jak znów usłyszysz - skojarzą ci się z tym czymś pierwotnym. I jest to całkiem NICE uczucie :).

    Jak piszesz o Babci to włącza mi się Mamowy automat - niestety. I przypomniały mi się 2 najgorsze momenty - telefon od Beaty a potem jak karawan przywiózł Mamę do domu... Eeeee, bo mi nie wypada beczeć teraz w pracy... Kończę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nice nice :)))
      Nie rycz kochana..... ja postaram się już nie wracać do tego tematu, bo wiem, że ciężko musi Ci być

      Usuń
    2. Skądże Mysko! Wracaj jako i ja do niego wracam i jeszcze długo będę. Tylko napisałam, że automat się włącza. Ale to nie jest złe. Musimy o tym pisać skoro tak czujemy. Nawet chyba powinnyśmy. :)))

      Usuń
  3. Mamy takie piosenki. Ja aktualnie katuje Kamila i Cisze - kawałek czasu już.
    Ale nastrój w sam raz do takiej nuty.
    Chyba powinnam się uczepić fragmentu "pamiętaj o tym że nadzieja karmi a nie tuczy" bo "warto wierzyć w ludzi" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja Kamila też przerabiałam, ale krótko, bo zaraz potem odkryłam "nice" :)
      Nastrój, pogoda, krótki dzień.... wszystko każe nam smętów słuchać :)

      Usuń
    2. http://www.youtube.com/watch?v=Bmnbom5Hcrs
      ja sobie o nim dzisiaj przypomniałam, oj zdarłam jutubeta (vel Nat) na tym panu... no ale czego chcieć więcej, jest chłopak z gitarą, jest smęt = ja happy ;)

      Usuń
  4. Oj tak, mam tak samo. Piosenki rządzą moim życiem i wiele dobrych i złych chwil z nimi mam wspomniane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, czasem wystarczy kilka nut i człowiek od razu w czasie jakby się przeniósł :)

      Usuń
  5. Oj tak, znam to. Kiedyś miałam więcej "swoich" piosenek, teraz mniej ale i tak coś się znajdzie zawsze. Coś leci w radio i oooooo...... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też kiedyś miałam więcej takich piosenek, a teraz leci u mnie zazwyczaj rmf classic, a tam jakoś tak średnio z hitami hłe hłe :)

      Usuń
  6. Uwielbiam tą piosenkę...
    Oprócz tego nadal Bednarka, choć powoli się przejada, no i teraz tą Monikę odkryłam. Ta to ma głos....
    :-*

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...