No więc jeśli chodzi o październik, to znacznie bardziej podoba mi się od września.
Rzekłabym nawet, że póki co jest cudny.
Słonecznie, ciepło, rano nieco mgliście, ale przecież taka mgła zapowiada piękno.
Wittchena sobie nie kupiłam, żeby było jasne. Doszłam do wniosku, że w sumie nie potrzebuję i to byłby zbędny kaprys.
Za to dzisiaj rano śmignęłam do lumpeksu i nabyłam śliczną skórkową torebunię za jedyne 5 zeta, a od mamy dostałam drugą.
Także bilans wychodzi mi in plus ;)
Poza tym zmieniłam domkowi szatę na jesienną i mnie to rajcuje jak nie wiem co.
Nic nie poradzę, ale jestem świrnięta na tym punkcie
Wejście ubrałam w żółcie i pomarańcze.
Garnki oczywiście przytachaliśmy z M od teściów, siostra M na jakimś złomowisku je wyszukała i stwierdziła, że nam się spodobają.
Oczywiście, że nam się spodobały, trzeba było je tylko wyczyścić i pomalować, bo niestety ale zardzewiołki z nich były straszne ;)
(Gutek: mamo, to nie jest fioletowy, ani różowy, to jest liliowy! A kiedy ciocia Lila przyjedzie?)
A tak poza tym, to w niedzielę była u mnie babcia.
Wszystkich zadziwiła wyrażając chęć odwiedzin.
Zdaję sobie sprawę, że to był ostatni raz.
I ona też to wie.
Znika w oczach.
A ja w żaden sposób nie umiem jej pomóc.
Smutno mi.


Kochana jak u Ciebie pięknie i kolorowo, a przepraszam liliowo ;))
OdpowiedzUsuńtylko na koniec i mnie się smutno zrobiło...przytulam :*
Buziaczyska dla całej Trójeczki ;*
dzięki Olimpio :*
UsuńTe żółcie i pomarańcze w połączeniu z czernią są prześliczne :)))
OdpowiedzUsuńDzielna Babcia!
dziękuję! :)
Usuńale pięęęęęęęęęęęęęęknie.......
OdpowiedzUsuńMysa, Ty to zdolna bestia jestes...
ło raju, staram się jak mogę :)
Usuńcudownie tam u Ciebie!!!
OdpowiedzUsuńgrasias! :)
UsuńPiękne dekoracje :)
OdpowiedzUsuńWow synek widzę wrażliwy na kolory :)
Buziaki , trzymaj się :)
eee tam wrażliwy.... nazwa mu się podoba! miło się kojarzy! :)
UsuńGutek to naprawdę chłopiec ??? Liliowy - a skąd On zna to słowo ?
OdpowiedzUsuńPięknie tam u Ciebie .
Nie chcesz też udekorować mojego domu ?
Bo u mnie jakoś tak szaro , buro i nie jesiennie ...
naprawdę chłopiec, a liliowy zastąpił u nas różowy i fioletowy :)
UsuńMgę dekorować.... spełniam się w tym :)
Żuczek mój kochany... Ja też za Wami tęsknie.
OdpowiedzUsuńMusimy się jeszcze przed zimą zobaczyć. Koniecznie!
koniecznie!
Usuńchoć zimą to u nas tyle śniegu, że na sanki byście wpadli (i grzańca) :)
Dałaś czadu z tym wystrojem. Jest super hiper pięknie. Czy te grzyby to mają kapelusze z dyni???
OdpowiedzUsuńCo do Babci - wiem, że smutno :( a Gutek facet nietypowy, bo odróżnił kolor liliowy (ale chyba wiadomo z czyjego powodu;)).
grzyby?
Usuńkapelusze z dyni?
:)
to jedna z odmian dyni ozdobnej, nie wiem jak się faktycznie nazywa :)
Kolor liliowy to wiadomo! od Lili! :)
Pięknie u Ciebie Mysiu, zresztą, jak w każdą porę roku. ;-)))
OdpowiedzUsuń