20 paź 2013

Co mnie nie zabije, to wykończy psychicznie

Straszny tydzień za mną.
Jestem kłębkiem nerwów i wzruszeń.
Co gorsza, ten tydzień nie zapowiada się lepiej.
Babcia - stan kompletnie już bez żadnych nadziei.
Wiem, wiem, 94 lata, powinnam się cieszyć, że tyle przeżyła.
I cieszę się. Naprawdę.
Ale bardzo mi żal, że tak się męczy na koniec.
To nie jest typ wiecznie zawodzącej starszej pani, którą wszystko rwie i ciągle gdzieś łamie.
Wręcz przeciwnie.
Ona nigdy nie narzekała, choć życie było wobec niej wielokrotnie brutalne.
Nawet teraz jak się pytam czy boli to mówi, że tylko troszkę... choć wiem, że boli bardzo.
Wczoraj był u niej ksiądz
Dzisiaj szafarz.
Też powinnam tam dzisiaj być, a nie mogę się zmusić... boję się na nią patrzeć.

Na poprawę nastroju znowu wożę wujka na onkologię i hematologię.
oł jee.
Tyle śmierci ostatnio dookoła mnie, że chyba zwariuję...
ewentualnie stracę rozum.

Ale wiecie co? Jest w tym wszystkim taka maleńka iskierka...
Wy
Lili, gdyby nie Ty, to przeryczałabym cały czwartek, bo byłam na świetnej drodze ku temu ;)
Stokrotko, Tobie też dziękuję! Cieszę się, że pomyślałaś o Gutku :) To naprawdę miło wiedzieć, że nie jest się obojętnym
I jeszcze takie małe, pomniejsze iskierki.
Jakoś taki średni ze mnie ostatnio czytacz i komentator, ale łudzę się, że niedługo się poprawię, tylko jeszcze dna nie dobiłam, więc nie mam się od czego odbić.

16 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za babcię. Czasem nawet jeśli sytuacja jest krytyczna to mimo wszystko przychodzi poprawa i trzeba mieć nadzieję, że tak będzie u Twojej babci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana wiem co czujesz, bo sama ostatnio przeżywałam to samo. Babcia to dla mnie jedna z tych osób, które zawsze były w moim życiu i chyba przez to po części wydaje mi się, że zawsze będą. Moja Babcia się wylizała, choć też było bardzo źle. Mam nadzieję, że z Twojej też się polepszy.
    Jedyne co mogę Ci radzić, choć wiem, że to boli, ale odwiedzaj ją ile się da. Moja Babcia zawsze mówiła, żeby nie robić sobie kłopotu, żeby nie dzwonić bo to drogo i pewnie czasu nie mamy, ale za każdym razem widzę ile znaczą dla niej te telefony i odwiedziny i mimo, że mówi żeby "nie robić sobie kłopotu".
    Trzymam kciuki żeby się unormowało, polepszyło :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie mi przykro z powodu babci i wujka:( Bądź silna, masz dla kogo!

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko będzie dobrze!! Wujek wyzdrowieje! A babcia... cóż... Gdziekolwiek będzie to będziecie razem. Niebo nie jest przeszkodą... Wręcz przeciwnie. Ja teraz po prawie roku doceniam to, że babcie nade mną czuwają. Bo bardzo pomagają... a jakbyś chciała pogadać, czy coś to pisz na fejsie Pamiętaj :)) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mysko kochana... Słów mi brak, zeby Cię pocieszyć. Co ma być to będzie, nie na wszystko mamy wpływ. Bądź przy niej jak najczęściej mozesz, być moze to ostatnie Wasze chwile tutaj, ale moze jednak inaczej jest pisane. Nie wiemy tego...
    Buziaki dla Gutka kochanego:-D

    OdpowiedzUsuń
  6. trzymaj się kochana, co nas nie zabije to wzmocni... jestem z Tobą wszystkimi ciepłymi myślami...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mysko, znam ten typ Starszych Pań. Też mam taką babcię. Ma 86 lat. Jakiś czas temu złamała biodro i na pytanie lekarza, kiedy ostatnio chorowała- oznajmiła: "Eh..Chyba jak Jeżyk się urodził", mowa o moim ojcu 54 letnim:) Rozumiem tym bardziej, co teraz przeżywasz...trudno się pogodzić ze słabnięciem tak silnej kobiety. Nie potrafię Ci napisać "Taka kolej rzeczy". Napiszę lepiej- pokaż jej swoją siłę, której Cię uczyła...

    OdpowiedzUsuń
  8. Przytulam Cię Mysiu mocno....
    Bądź przy babci, mimo wszystko, bo pewnie sprawisz jej tym wielką radość... i wiem, że ciężko Ci ogromnie, ale ona i tak dożyła wspaniałego wieku! Pamiętaj o tym (jedna z moich babć odeszła w wieku 75 lat... tak bardzo młoda mi się wydawała jeszcze.... :-( )
    Trzymaj się! :-***

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym napisać coś pocieszającego, ale zwyczajnie zabrakło mi słów... Mogłabym się pomądrzyć jakimiś mądrościami, ale co Ci po nich? Przez pewne rzeczy i sprawy człowiek w życiu musi przejść sam. Ja jedynie mogę pomyśleć ciepło o Tobie w tym najbliższym czasie, być przez chwilę na odległość... życzyć siły i łaski potrzebnej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo siły życzę i polepszenia sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na śmierć bliskiego nigdy nie jesteśmy gotowi . A nawet jak wiemy, że puka już gdzieś blisko - nie sprawi to, że będzie bolało mniej .
    Moja Babcia - ukochana Babcia zmarła w zeszłym roku w listopadzie . W niedzielę miałam do Niej jechać - odeszła w piątek . Nie zdążyłam się pożegnać . Wiele bym dała, żeby cofnąć czas ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mysiu, przytulam Cię mocno. Nie wiem co jeszcze napisać. Na śmierć nigdy nie jesteśmy gotowi. Pamiętaj, że masz okazję pożegnać się z Babcią.
    Ściskam całą waszą rodzinę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymaj się Mysa :-* każde inne słowa które cisną mi się na klawiaturę,są nie na miejscu,więc napiszę jeszcze tylko że dzielna z ciebie babka i poradzisz sobie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mysko, dużo siły Ci życzę i przytulam wirtualnie! Domyślam się, jak musi być Ci / Wam ciężko...:-*

    OdpowiedzUsuń
  15. Myszko, główka do góry trzymaj się i jedyne o mogę zrbić to wirtualnie przytulić :*

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...