25 wrz 2013

UAKTUALNIAM I WAŻNY NEWS

No więc jeśli chodzi o te dezodoranty, co je wam ostatnio reklamowałam, to w sytuacjach mocno dla mnie stresowych, muszę rzec, że się nie sprawdziły.
Niestety.
Lepiej by było, gdybym wcale ich nie użyła, tak sądzę.
Bo ja raczej mało się pocę i musiałabym z tydzień się nie myć, a w międzyczasie ćwiczyć ostro na siłce, żeby ode mnie jechało.
A tu wystarczyła jedno spotkanie z onkologiem/hematologiem/dawno nie widzianą koleżanką/ i inne takie, żebym wytworzyła wokół siebie cuchnący obłoczek (sic!)
Więc jeśli sobie robię coś w domku i codzienność trwa, to luz.... ale jeśli coś mnie czeka, to noł, noł, noł, trza użyć coś, dzięki czemu obłoczek trzyma się ode mnie jednak z daleka. 

*

Grzybki w lasach są, wiecie?
Wiecie zapewne, wystarczy obejrzeć wiadomości.
Chyba się dzisiaj wybiorę, trza zrobić zapasy suszonych. Wigilia się zbliża ;)

*

Gutek w przedszkolu super!
W szoku jestem, mając w pamięci zeszły rok.
Teraz idzie zadowolony, coraz później każe się wybierać....
Panie go chwalą.
A wczoraj mieliśmy zebranie. 
U was też tak się posrało przez te zajęcia dodatkowe? 

*

Filmik na dzisiaj:

Zawsze straszę M, że też tak będzie, jak zgoli swoją ;)
(Choć nie tak okazałą jak pan z filmu:)

*

Dobra, a teraz UWAGA, UWAGA:
najbliższa sobota
28 września
Warszawa
godz. przedpołudniowe
zbiórka w Złotych
Na razie jest na garstka, bo dzieci chorują, bo praca, bo szkoła, bo coś tam wypadło.
Ale gdyby ktoś był chętny to proszę o kontakt na @

10 komentarzy:

  1. Napisałam ci maila. Mój Antek tez chętnie chodzi do przedszkola, aż miło popatrzeć jak uśmiechnięty wchodzi do sali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już odpisałam :)
      Hurra, dobrze, że dzieci się przełamały :)

      Usuń
  2. ej, ja nie mogę do Złotych :(
    ja dostałam od szwagra ładny zapasik grzybków, ale obawiam się, że do wigilii zeżrę, więc chyba też się wybiorę na łowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już sobie część zamroziłam, teraz chcę suszyć :)
      Wczoraj kolega koło domu znalazł piękne kozaki! :)
      Dzisiaj idem do lasu, też chcem!

      Też jestem pożeraczką grzybów, muszę mieć spory zapas, żeby na rok starczyło :)

      Usuń
  3. Oj zazdroszczę spotkanka, zadroszczę!! Dzielny Gutek!

    OdpowiedzUsuń
  4. na grzybki też bym pojechała....
    filmik genialny!
    a do warszawy chętnie bym się wybrała ale to taaaaaaaaaaak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ode mnie do wawy też daleko - 500km :)
      Ale cóż zrobić, mus to mus :)

      Usuń
  5. Ej...no wiecie co? Trzy dni przed terminem takie info?
    Trzeba wcześniej ogłaszać to się można skrzyknąć grupą i jednym autem śmignąć z danego województwa i ościennych...

    OdpowiedzUsuń
  6. No nieeeeee, a ja pracuję... I jak to tak, no jak to tak???? ale jak zrobicie jeszcze kilka km to do mnie traficie :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...