No więc jeśli chodzi o te dezodoranty, co je wam ostatnio reklamowałam, to w sytuacjach mocno dla mnie stresowych, muszę rzec, że się nie sprawdziły.
Niestety.
Lepiej by było, gdybym wcale ich nie użyła, tak sądzę.
Bo ja raczej mało się pocę i musiałabym z tydzień się nie myć, a w międzyczasie ćwiczyć ostro na siłce, żeby ode mnie jechało.
A tu wystarczyła jedno spotkanie z onkologiem/hematologiem/dawno nie widzianą koleżanką/ i inne takie, żebym wytworzyła wokół siebie cuchnący obłoczek (sic!)
Więc jeśli sobie robię coś w domku i codzienność trwa, to luz.... ale jeśli coś mnie czeka, to noł, noł, noł, trza użyć coś, dzięki czemu obłoczek trzyma się ode mnie jednak z daleka.
*
Grzybki w lasach są, wiecie?
Wiecie zapewne, wystarczy obejrzeć wiadomości.
Chyba się dzisiaj wybiorę, trza zrobić zapasy suszonych. Wigilia się zbliża ;)
*
Gutek w przedszkolu super!
W szoku jestem, mając w pamięci zeszły rok.
Teraz idzie zadowolony, coraz później każe się wybierać....
Panie go chwalą.
A wczoraj mieliśmy zebranie.
U was też tak się posrało przez te zajęcia dodatkowe?
*
Filmik na dzisiaj:
Zawsze straszę M, że też tak będzie, jak zgoli swoją ;)
(Choć nie tak okazałą jak pan z filmu:)
*
Dobra, a teraz UWAGA, UWAGA:
najbliższa sobota
28 września
Warszawa
godz. przedpołudniowe
zbiórka w Złotych
Na razie jest na garstka, bo dzieci chorują, bo praca, bo szkoła, bo coś tam wypadło.
Ale gdyby ktoś był chętny to proszę o kontakt na @
Napisałam ci maila. Mój Antek tez chętnie chodzi do przedszkola, aż miło popatrzeć jak uśmiechnięty wchodzi do sali.
OdpowiedzUsuńjuż odpisałam :)
UsuńHurra, dobrze, że dzieci się przełamały :)
ej, ja nie mogę do Złotych :(
OdpowiedzUsuńja dostałam od szwagra ładny zapasik grzybków, ale obawiam się, że do wigilii zeżrę, więc chyba też się wybiorę na łowy:)
ja już sobie część zamroziłam, teraz chcę suszyć :)
UsuńWczoraj kolega koło domu znalazł piękne kozaki! :)
Dzisiaj idem do lasu, też chcem!
Też jestem pożeraczką grzybów, muszę mieć spory zapas, żeby na rok starczyło :)
Oj zazdroszczę spotkanka, zadroszczę!! Dzielny Gutek!
OdpowiedzUsuńJa jeszcze nie wierzę.... :)
Usuńna grzybki też bym pojechała....
OdpowiedzUsuńfilmik genialny!
a do warszawy chętnie bym się wybrała ale to taaaaaaaaaaak daleko :(
ode mnie do wawy też daleko - 500km :)
UsuńAle cóż zrobić, mus to mus :)
Ej...no wiecie co? Trzy dni przed terminem takie info?
OdpowiedzUsuńTrzeba wcześniej ogłaszać to się można skrzyknąć grupą i jednym autem śmignąć z danego województwa i ościennych...
No nieeeeee, a ja pracuję... I jak to tak, no jak to tak???? ale jak zrobicie jeszcze kilka km to do mnie traficie :D
OdpowiedzUsuń