27 sie 2013

FLORA cz.I

Towarzystwo - widzę - śpi sobie w najlepsze.
Dlaczego nikt mi nie przypomniał, że skalniaka mojego jeszcze nie zaprezentowałam?
To, że ma pamięć ulotna niczym kamfora to jedno, ale to, że u Was też z nią kiepsko to już inna sprawa!
Należało się upomnieć!
No, chyba, że nikogo to nie interesuje.... ;)

No..... to.....trudno! ;)
Własną krwawicą go przepłaciłam.
Tygodniowym bólem kręgosłupa.
I zdecydowanie lżejszym portfelem.
Teraz patrzcie więc i czytajcie.
Bo prezentujem.

Aha, nim zapomnę, to chciałam Wam pokazać jak obecnie wygląda nasz chmiel japoński:


Szyszek narodziło to to tyle, że ja nie wiem...
Piwo zaczniemy warzyć chyba!
(Ciekawe czy by wyszło ;)

No, ale dobra, bo o skalniaku miało być.
Więc tak.
Wyobraźcie sobie to - moje "przed domem" tylko jeszcze bez tych doniczek.
(sorry, ale polska czcionka mi nie wskoczyła;)


Jak widać na powyższym zdjęciu, studnia jest w fazie produkcji. 
Podjazd mamy wysypany żwirem - może kiedyś będzie nas stać na kostkę.... dużo kostki....
Teren mamy pochyły, skarpa nie wygląda na dużą, ale w rzeczywistości jest.
I teraz wyobraźcie sobie, że macie mega ograniczony budżet...
Planujecie więc początkowo posiać trawę. 
Potem znajduje się jakiś dobry pan, który "przysługa za przysługę" przywozi nam samochód z kamieniem. 
Owszem, wolałabym drobniejszy, ale darowanemu koniowi..... prawda..... 
No. Więc pozostało rozbić skarbonkę i pojechać do szkółki po drzewka.
Sztuk 25 (na zdjęciu nie ma wszystkich, gdyby ktoś zechciał liczyć ;)
M posadził krzaczki i nawiózł kamieni do rowu odwadniającego, resztę zrobiłam ja.
Więc proszę mi się ni dziwić, że mój manicure jest jaki jest.
Czyli go nie ma ;)

Prace nad moim dziełem trwały 2 tygodnie.
Efekt:

Ja nie przepadam za ogrodami "od linijki", a przynajmniej wolę takie, w których roślinom da się nieco żyć własnym życiem, dlatego tak bardzo podobają mi się ogrody angielskie. Grządki i inne takie akceptuję tylko i wyłącznie w warzywniku. Choć mam jednego wujka, który nawet w warzywniku robi wszystko jak leci, czyli przekopuje ziemię, grabi, bierze do garści wymieszane nasiona i rzuca. Plon zbiera jaki urośnie i kompletnie niczym się nie przejmuje ;)
No to ja może aż tak nie mam, ale mimo wszystko wzory wybrałam niezbyt równe i już nie mogę się doczekać, aż mi te roślinki się rozbujają! :)


Wiem, wiem, ciężko jest cokolwiek stwierdzić po tak małych zdjęciach.
Ale uwierzcie mi - jest o niebo lepiej niż było! A nawet dwa nieba!
W moim skalniaku rosły również bratki, ale ktoś (czyli M!) mi je wyrwał grrrrr, a one tak ładnie robiły :) 

*
Gutek zasypia wieczorem, ale jeszcze szare komórki pracują na pełnych obrotach więc pyta mnie:
G: mamo, co to jest za flaga? taka czerwona powierzchnia (tło) i biała powierzchnia (tło) i krzyż i chyba tyle?
Ja: eeee, nie wiem.... Szwajcaria może? 
G: mamo, nie! - z pełną dezaprobatą i lekką dozą irytacji - Szwajcaria nie ma białej powierzchni. Ten kraj jest na na literkę T
Więc tworzę litanię ze wszystkich krajów na "T", jakie mi przychodzą do głowy
Ja: Turcja?
G: nie!
Ja: Turkmenistan?
G: nie!
Ja: Tadżykistan?
G: maaamooo...! - już na maksa wkurzony
Ja: no to nie wiem, Tunezja?
G: nie! - wściekły - nie Tunezja, Tunezja ma inną flagę!
Ja: to nie wiem, nie kojarzę, jutro rano sprawdzimy, bo atlas jest na dole, a teraz śpij.
G: yyyhhhhh - charczy zezłoszczony, bo go dręczy to i dręczy.
Widzę, że dziecko rzuca się po łóżku, nie może spać, bo mu czerwone i białe tło nie daje spokoju, biorę więc telefon do ręki i szukam w internecie czegoś, co by pasowało.
Ja: Gutek.... chodziło Ci o Tonga?
G: nooooo, właśnie! Tonga! mamo, nie wiedziałaś? - i zasnął

Na drugi dzień jadę z nim samochodem i nagle mnie pyta:
G: mamo, a czy Tygrys wie, jaką flagę ma Tonga? mamo, zapytaj go, dobra?

Julitka, pytam więc Ciebie: czy Twój mąż wie, jaką flagę ma Tonga?

*
Natomiast tegoroczną jesień sponsoruje Glen


23 komentarze:

  1. ech, jak ja bym chciała już móc grzebać w swojej własnej ziemi... w sumie to mogę, ale nie chcę się przywiązywać do odziedziczonej działki, bo chcemy ją sprzedać, więc tylko trawę tam kosimy :)
    ładnie tam u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko Mia, dopóki dom nie stanął i się nie wprowadziłam, to ja nawet za kosiarkę nie chwyciłam więc wiem o czym mówisz:)

      Usuń
  2. Jak ja chciałabym mieć własny kąt i choć kawałek balkonu:) Pięknie jest, a będzie jeszcze piękniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za Twój własny kącik!

      Usuń
  3. SUPER!!!!!
    bardzo mi sie podoba!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Lux, widzę, że prowadzisz zamknięty blog...udostępnisz dla mnie, proszę? Chciałabym bliżej Cię poznać.
      Jak nie, bo jest np zbyt osobisty, to spoko, zrozumiem :))

      Usuń
    2. Gdybym miala blog na pewno bylabys w liscie"czytaczy" :)
      ale ja bloga nie mam i chyba nigdy nie bede miala...kiedys przez przypadek przeczytalam na onecie fragmenty bloga Tosinkowego i tak juz zostalam...jestes w liscie u Marty wiec przejelam jej faworytow :)
      jesli to wstepnie wystarczy za "witytowke"?
      Pozdrawiam!!

      Usuń
  4. Boże, daj mi kiedyś takiego małego Gutka :D
    Jesteś szczęściarą, wiesz Myska? ;>
    A ogród też cudowny! Masz talent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Noelko :)
      Nie wszystko jednak złoto co się świeci kochana, pamiętaj! :)

      Usuń
  5. Na tej waszej wsi to cię wyklną bo skalniak masz zupełnie nie wsiowy ;-)
    Jest taki AKURATNY.
    Nie napiszę piękny ani śliczny, bo to do niego nie pasuje ale byłby sliczny jakby miał bratki :P - uważam, że lepiej mu bez bratków.
    Jestem minimalistką (umiarkowaną ale jednak).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mnie chyba wyklnęli :)
      Ja też jestem minimalistką, ale te błękitne/fioletowe bratki gdzieniegdzie dobrze mu robiły :)

      Usuń
  6. cudnie zajęłaś się swoim zielonym kątkiem. Jest naprawdę piękny.
    No ,ciekawa jestem, czy Tygrys wie, jaką flagę ma Tonga;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że Tygrys jeden wieczór poświęcił na oglądanie z Gutkiem atlasu... stąd te pytania :)
      Dzięki! :)

      Usuń
  7. Jestem pod skalniakowym wrażeniem. Flaga Tonga mnie rozwaliła. Ciekawe czy Tygrys wie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ciekawe... :)
      Dziękuję w imieniu skalniaka :)

      Usuń
  8. Skalniaczek super. Ale się narobiłaś! Jako zapalona ogrodniczka wiem co mówię, bo nie raz straciłam manicure kopiąc dołki ;)
    Teraz tylko czekać aż te roślinki urosną. Ja też kupuję zawsze takie małe o później się nie mogę doczekać aż będą większe ;)
    A Gutek jest boski! Flaga Tonga powaliła mnie na łopatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, żebyś wiedziała, że się narobiłam. Ze dwie tony kamolców przeniosłam :) Ale to potrafi zrozumieć tylko ktoś, kto ma ogród :)))

      Meg, przekopałam kiedyś całe ogrodowisko.pl i czytałam na temat rośli i oglądałam zdjęcia, które ludzie pokazywali ze swoich ogrodów i tam właśnie widziałam, że nie opłaca się kupować zbyt dużych drzewek, bo one więcej czasu potrzebują na odbicie się i regenerację niż te małe i summa summarum po 3-4 latach te mniejsze drzewka, posadzone w tym samym czasie dorównują im na wielkość i są ładniejszymi okazami :)
      Buziaki

      Usuń
  9. Czy mogę zamieszkać w tym skalniaczku jako mały, niewinny skorpionek? Będę sypiać w posłanku z kory i jadać na stoliku z kamyczka ;). Czasem podgryzę korzonki żywotników (ha, moje wszak skoro żywotniki, tak?), ale bez obaw - nie uszkodzę ;).

    Mysko - noooo, narobiłaś się jak osioł, ale warto, warto było. Jak Ci te rośliny wyrosną będzie pięknie. Tzn. już jest, ale będzie jeszcze piękniej.

    Gutek to normalnie or razu na Uniwerek niech wali a nie go po przedszkolach ciągasz... Zadziwiający skurczybyk mały, no nie mogę! Moi chłopcy odróżniają marki i rodzaje ciągników i innych maszyn rolniczych ale czy któryś (ok, mały za mały...) wie coś na temat flag i państw w ogóle to wątpię. Nawet nie. Nie wątpię. Ale cieszę się, że znają przynajmniej 2 państwa (z nazwy raczej tylko) - wiadomo jakie ;).

    PS. Ja coś tego Glena nie mogę... Chyba jeszcze z jedno podejście zrobię. To może i mnie on jesień zasponsoruje :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amishko kochana, toż to oczywista oczywistość, że skorpion skorpiona ugości zawsze (będą nas już 3 skorpiony, bo M też jest spod tego znaku:)

      Już się nie mogę doczekać aż te krzaczki pokażą jakie są piękne, choć mam wrażenie, że od czasu, kiedy robiłam te zdjęcia już nieco podrosły :)

      Gutek to typ naukowca, z nosem w książkach wciąż siedzi i studiuje ;)
      Dlatego non stop wyciągam go na podwórko, żeby pośmigał, bo normalnie aż mi go szkoda :)

      PS
      CO do Glena.... to kurcze, wiesz, przesłuchałam wszystko i taki trochę dołujący jest i tylko kilka piosenek mi podeszło, więc chyba trochę się pospieszyłam z wpisem o nim :) choć ta piosenka akurat mi spasowała :)

      Usuń
  10. No pieknie, bardzo mi sie podoba. A Gutek jest bezbledny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej! bardzo mi się podoba! Nardzo bardzo, uwielbiam takie metamorfozy na zdjęciach :)) widać zadowalające efekty waszej pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rajuśku, ale fajnie, że Wam się podoba! :):*

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...