Jak leci?
U mnie wporzo.
Uszko lewe ciutkę jakby zawiane i boli.... ale poza tym ok.
Mam nowy internet, wiecie?
I on jest szybki. I fajny. I nareszcie mogę korzystać z mojego nowego lapka (starego internetu nie chciąć ciągnąć... co chwila rozłączało;)
I ten nowy windows już nie jest taki straszny, jak mi się zdawało na początku. Pominę może milczeniem fakt, że Gutek pokazał mi kilka sztuczek, o których nie miałam pojęcia ;)
Poza tym obejrzeliśmy sobie z M 2 filmy w weekend.
Jeśli chodzi o Nietykalnych
![]() |
| via |
Dawno.
Dziewczyny dzięki za polecenie. To był jeden z lepszych filmów jakie ostatnio obejrzeliśmy.
Tfu, co ja gadam.
To był jeden z lepszych filmów ever!
Wczoraj w ramach niedzielnego kina familijnego machnęliśmy za to "Kupiliśmy zoo"
![]() |
| via |
Scarlett to scarlett, nikomu nie trzeba jej przedstawiać, prawda?
Sam film...ekhem....zieeeew.
Historia (oparta na faktach) robi wrażenie, ale jej przedstawienie ciągnęło się dla mnie jak flaki z olejem. Duży plus za muzykę.
Podsumowując. Obejrzeć można, ale bez szału, tak?
Poza tym wiosna panie. wiosna!
W końcu mi kwiatki zaczynają kwitnąć i trawa jakaś taka zieleńsza się zdaje. Możnaby właściwie zrobić pierwszy wyjazd z kosiarką, ale istnieje spore prawdopodobieństwo utopienia jej (i siebie przy okazji;)
A w sobotę była burza!!!! Taka prawdziwa. Z pieronami i grzmotami. Czaaaaaaaaad :)
I była też kawa na tarasie.... hurrrej!
Zaczyna się sezon ogrodowy!!! hurrej!
Podjarałam się jak głupia :)
A wiecie, że rok temu.... w pierwszą wiosnę w moim nowym domu wstawałam o świcie, żeby na przykład kwiatki sadzić, bo wstydziłam się normalnie koło swojego domu się plątać? Czad, co?
Przeszło mi w każdym razie.... oswoiłam się :)
Jaram się jeszcze nadchodzącym weekendem, ale o tym na razie ssszzzaaa, żeby nie zapeszyć ;)
Dobra bączki kochane
![]() |
| via |



Oj tak kawki z rana trzeba najlepiej n atarasie, ale chyba jeszze za mało wiosennie;)
OdpowiedzUsuńPamiętam jak w tamtym roku Gutek marchewki sadził;)
cudnego tygodnia dla Myskowej rodzinki;)
ale się Stokrotko złożyło... Ty u mnie pisałaś, ja u Ciebie :)
UsuńTak, sadzenie marchewki przez Gutka jedyne w swoim rodzaju było :)
Mam nadzieję, że zmądrzał trochę :))) (choć może lepiej nie, przynajmniej śmiesznie było;)
Dziękuję.
wzajemnie!!! :):*
Nietykalni obejrzalam zaraz po premierze i bylam zachwycona. Ostatnio widzialam wrog nr jeden i tez bardzo mi sie podobal. No i polecam jeszcze niemozliwe.
OdpowiedzUsuńO widzisz... to ja to sobie zapisuję na swojej liście do obejrzenia :)
UsuńJa na ten film czaję się już tyle czasu... i ciągle czasu brak.
OdpowiedzUsuńAle jest number one na mojej liście od oglądnięcia ;)
U nas w sb teą było piknie.
Można było śmigać po dworze w samej bluzie.
I tak śmigałam ;)
Kurde, Ty też się jarasz najbliższym weekendem????
Ale czaaad ;D
no czaaad, mówię Ci :)))
UsuńMam nadzieję, że w najbliższą sobotę będzie piękna pogoda! :))))
no to chluśniem, ja akurat w tej chwili :)
OdpowiedzUsuńcieszę się, że się cieszysz, bo sporo energii wysyłasz
tylko coś słabo przemieszcza się ta moja energia ;)
UsuńPewnie, że urósł! Przeca to duży chłop!
OdpowiedzUsuńNo normalnie chłop na swał!
A ja też planuje obejrzeć z przyjaciółmi "Nietykalnych", choć trochę się boje, bo widziałam zwiastun i...co jak któraś będzie chciała mi wrzątek chlusnąć, coby sprawdzić moje czucie?
hahaha:D
:*
haha, powiem Ci, że się tak uśmiałam w tym momencie, że masakra... aż się poryczałam :)))) cudowni są!
UsuńNic nie pisz o filmach!Dodam tylko że nie daj się namówić na oglądanie Dystryktu 9.Do teraz mi niedobrze.
OdpowiedzUsuńPoza tym cho do mnie na bloga,wyróżniłam cię do tej zabawy Liebster Blog czy cuś:-)
spoko, mówisz, że mam nie oglądać Dystryktu, to od razu mi się włącza ciekawski gad, który na pewno każe mi kiedyś go oglądnąć :)
UsuńDzięki za nagrodę... odbiorę na dniach :*
Hej hej.
OdpowiedzUsuńOch Nietylakni i mnie urzekli do granic, lzy smiechu i wzruszenia - UWIELBIAM takie obrazy! Masz racje, w pelni sie podpisuje jeden z tych best ever Mysko. :o) u mnie takze.
Ten z zoo jak tak mowisz to popatrze w przplywie wolnej chwili i braku pomyslu na nia ;o)
Pozdrowienia dolacza,
Linka
Linka, kochana moja! Chyba myślami Cię przywołałam, bo ostatnio sobie często myśle co u Ciebie!!! :))))
UsuńPopijam właśnie kawkę w pracy i tak myślę, że dziś takie piękne słońce, że wolałabym siedzieć na tarasie i wystawiać bladą skórę do słońca.
OdpowiedzUsuńCieszę się ogromnie, że w końcu ciepło i do ogródka można wyjść, napalam się w tym roku na uprawę warzywek w dużych donicach. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pzodarwiam ciepło.
U mnie piękne słońce, ale zimno straszne.... wieje taki pieruńsko zimny wiatr, że masakra :)
UsuńJa też się napalam na warzywka, ale jeszcze nic w tym kierunku nie zrobiłam, bo nie było jak przez pogodę.... pomysł z doniczkami też miałam, ale w końcu zrezygnowałam i będzie normalna uprawa :) Porób fotki!!!
Nie mam za bardzo miejsca na normalną uprawę, wszędzie trawa, iglaki i drzewka. Jak w tym roku warzywka się udadzą to za rok zaplanuję prawdziwy warzywniak;) Marze o takim pomidorku koktajlowym na krzaczku z bazylią i oliwą. A zdjęcia na pewno zrobię i pokażę.
UsuńMysko kochana dzięki za polecenie filmu,na pewno obejrzę! Lecę do ogrodu, wpadłam tylko coś przekąsić bo łopata, dziabka i grabki dużo energii mnie kosztowały ale za to jak mi dziś fajnie!!! Wreszcie się doczekałam :D
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!!!!
haha, wariatko kochana! mnie też ten ogród ciągnie... ale u nas dzisiaj straszne zimno! Mnie ucho tak nawala że masakra więc spasuje. Może jutro coś pokopię :)
UsuńNietykalnych - gdy sobie przypomnę, to jeszcze się śmieję! Jest znakomity :DDD
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci miłego ogródkowego szaleństwa :)
Dzięki eNNko.... uchhh jak ja się cieszę na nadchodzące lato!!!
UsuńNietykalni - rewelacyjny film :) też mi się spodobał :)
OdpowiedzUsuńogródka zazdroszczę - mnie teściowa nie dopuści do grządek...
łoj, te teściowe ;)
Usuńoj, to ja nietykalnych biorę od ręki
OdpowiedzUsuńdaaaaawno nie oglądałam dobrego filmu
pozdrówka
bierz! nie zastanawiaj się długo!
UsuńMojemu M bardzo ciężko spasować z filmem i czasem się kręci, wierci już po 10 minutach i gada, że nuda i coś by zrobił. A tu zaskok: mysa, super!
Jak on mówi, że super, to musi być super :)
no nie jak M wybrednego wciongło to biorem od renki :D
UsuńHej Mysko film faktycznie super a pierwsza kawa na tarasie smakuje wybornie:)
OdpowiedzUsuńwidziałam, że i Ty masz kawę już za sobą! ale fajnie, co??? :))))
UsuńNo, w końcu obejrzałaś Nietykalnych! :-D
OdpowiedzUsuńAle najbardziej, ale tak najbardziej, to Ci tej kawy na tarasie zazdroszczę.... :-)
przyjedź, to też wypijesz :D :)
Usuń