My mysy już tak mamy, że pewne rzeczy musimy przemleć i przegryźć w samotności.
Schowałam się więc do nory, by w spokoju potrząść sobie ogonkiem.
Zresztą dzisiaj jedziemy do teściów, nie miałabym nawet jak pisać.
No ale że Wielkanoc nadchodzi, to pomyślałam sobie, że na chwilę pasuje łebek wystawić, by chociaż życzenia złożyć...jakieś....
Nic mądrego sama wymyślić nie zdołam, więc posłużę się (nie pierwszy raz zresztą) tekstem ks.Twardowskiego.
O jajkach ;)
"W Wielką Sobotę ksiądz święci jajka białe i kolorowe: pisanki, kraszanki, nalepianki i nakrapianki. Pisanki są malowane różnymi kolorami. Kraszanki są przeważnie tylko czerwone. Nalepianki mają ponalepiane różne rysunki, a nakrapianki są w kropki, jak biedronki.
Schowałam się więc do nory, by w spokoju potrząść sobie ogonkiem.
Zresztą dzisiaj jedziemy do teściów, nie miałabym nawet jak pisać.
No ale że Wielkanoc nadchodzi, to pomyślałam sobie, że na chwilę pasuje łebek wystawić, by chociaż życzenia złożyć...jakieś....
Nic mądrego sama wymyślić nie zdołam, więc posłużę się (nie pierwszy raz zresztą) tekstem ks.Twardowskiego.
O jajkach ;)
"W Wielką Sobotę ksiądz święci jajka białe i kolorowe: pisanki, kraszanki, nalepianki i nakrapianki. Pisanki są malowane różnymi kolorami. Kraszanki są przeważnie tylko czerwone. Nalepianki mają ponalepiane różne rysunki, a nakrapianki są w kropki, jak biedronki.
Czym różni się jajko niepoświęcone od poświęconego?
Jajko niepoświęcone leży w sklepie, czasem w worku, czasem w koszyku. Kupujemy je, ale wcale nie przynosimy do kościoła. To jest jajko, które nie chodzi do kościoła.
Jajko poświęcone to jest jajko, które też się kupuje, ale potem zanosi do kościoła pod białą serwetką. Niesie się tak delikatnie, jak mamusia niosła Mojżesza w koszyczku. Potem jajko się odkrywa, ksiądz dotyka święconą wodą i mówi pacierz.
Czym jeszcze różni się jajko niepoświęcone od poświęconego?
Jajko niepoświęcone można zjeść za jednym zamachem, a jajko poświęcone trzeba dzielić na kawałki. Nie można samemu zjeść całego poświęconego jajka, trzeba podzielić się z mamusią, tatusiem, ciocią, babcią, czasem z sąsiadką. Jajko, które uczy miłości i mówi, że trzeba się podzielić tym, co się ma.
Czym jeszcze różni się jajko niepoświęcone od poświęconego.
Tym, że jajko niepoświęcone się zjada, milczy i nic nie gada.
Przy jajku poświęconym składamy sobie życzenia, to znaczy jemy i mówimy.
Jak ktoś jajko z miłości dzieli, tak jak trzeba, tego nawet jajko prowadzi do nieba."
[ks. Twardowski]
Dzielcie się więc jajkami w zdrowiu i spokoju.
Najlepiej tak jak trzeba!
Z podziękowaniem
mysa
Wszystkiego dobrego Mysko!
OdpowiedzUsuńTekst wspaniały!
Tobie też radosnych Świąt! Spryciaro, u teściowej się dekujesz!;) Buziaki.:***
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt dla całej Rodzinki! Buźka.
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt, wracaj szybko po Świętach!
OdpowiedzUsuńPodjedz sobie w te święta trochę więcej niż typowa myska :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
WESOŁYCH Mysiu
OdpowiedzUsuń:*
Kochana, wesołych!
OdpowiedzUsuńI czekamy tu na Ciebie! :-***
Wesołego Alleluja Mysiu!:*
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego Mysko:)
OdpowiedzUsuńWesołych i rodzinnych!
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego :*
OdpowiedzUsuńWesołych i pogodnych Swiąt! Ooch uwielbiam Twardowskiego, buziak!
OdpowiedzUsuńWszystkiego najweselszego :)
OdpowiedzUsuńTo co Mysko wesołego Alleluja!!!
OdpowiedzUsuńBuziaki :*
zdrowych i spokojnych Świąt :****
OdpowiedzUsuńMysko dla Ciebie również zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt! Trzymaj się :*
OdpowiedzUsuńMysa kobieto, gdzie ty przepadlas? My tu tesknimy! :)
OdpowiedzUsuńHaloo,zapomniałaś o blogu czy jak?:)
OdpowiedzUsuńCzy ty nie zmyknęłaś za bardzo Mysko?
OdpowiedzUsuń