21 mar 2013

WIOSNA? POWAŻNIE?

HaHaHa, poważnie dzisiaj mamy pierwszy dzień wiosny?
Serio?
Czuję właśnie.
Po nosie głównie.
Bo na nosie czapki nie noszę. 
Ale zaczynam rozważać, czy sobie takiego kartofelka na szydełku nie zrobić, jak klauni mają. 
Waham się nad kolorem ;)

Obecnie -5 i śnieg po kostki.
Wczoraj był jeszcze po kolana, ale że słoneczko ślicznie świeciło, to się część stopiła (utopiła - Gutek)
Wczoraj odkryłam czym się różni wieś od miasta. 
Gównem.
Dosłownie. 
Spod śniegu, na te śliczne miejskie chodniki, powyłaziły brązowe papki (jecie teraz śniadanie? bo ja tak;)
Na wsi, to wam powiem, przynajmniej tu u mnie, to te kupy są gdzieś schowane w trawach i ich nie widać. 
Poza tym popełniłam błąd taktyczny, wybierając się podbijać rynek. 
To znaczy włożyłam złe buty. 
Znaczy najpierw włożyłam dobre, czyli kalosze, ale jak się wróciłam po kluczyki do auta, to mi oko zazezowało(!) w stronę lustra i ubrałam kozaczki. 
Błąd. 
W twarz sobie plułam od momentu, kiedy moje 36 dotknęło brejowatego podłoża.
Wróciłam przemoczona i zmarznięta. 
Czekam więc na katar;)

Poza tym zadziwiłam się, nie po raz pierwszy niestety, jak wraz ze śniegiem stopniały nam drogi. Ser szwajcarski to przy tym pikuś. A jak dupki żołędne te drogi naprawiają, to już zupełnie inna sprawa.
Że na to jeszcze żadnej dyrektywy nie ma to aż dziw bierze. 


Nie wiem czy to przez tą pogodę, czy co, ale w ogóle do mnie nie dociera fakt, że Wielkanoc nadchodzi. 
Wczoraj miałam przebłysk i wysprzątałam kuchnię i to by było na tyle. 
Palmę też kupiłam, choć zarzekałam się rok temu, że zrobię sama następnym razem. 
Następny raz nadszedł, a ja nie bardzo mam z czego zrobić. 
Oświeciło mnie jednak, że palmy należy robić nie przed Niedzielą Palmową, tylko kiedy kończy się lato. 
Miałam wtedy taki straszny nawał różnych suchotników i robiłam z nich wianki, bo nie wiedziałam co.... a tu palmę trza było z Gutkiem wystrugać ;)
Także nie zdziwcie się, jak koło września wyskoczę Wam z palmą ;)

No, i drzazgę sobie wbiłam, ale tak totalnie. Maleńką france, przez którą M musiał mi rozbebeszyć pół palca.
chlip, chlip.
Tulić, ale już.

Chyba mam pms-a. 
Albo ta pogoda....
Albo, że się stresuję, bo różne takie mnie dzisiaj czekają....
Tulić!

41 komentarzy:

  1. Tuuuuulam!
    Mnie też PMS zaczyna dopadać:( tak na raty! A mnie zawsze trzyma tak około trzech tygodni! :D
    Serio? Czekasz na katar? A pożyczyć Ci mój? Nieprzespane noce gwarantowane!!
    Palmy robi się trudno. Przynajmniej dla mnie. I dlatego nigdy nie robię ot co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*:)
      uuuu, powiem CI, że 3 tygodni pmsu, to masz dopiero czad :)
      U mnie to kilka dni, a i tak ciężko wytrzymać samej ze sobą niekiedy :)
      Poważnie trudno robi się palmy? Nigdy nie robiłam to nie wiem. Ale wjechałaś mi na ambicję więc pewnie spróbuję :)
      Za katar jednak podziękuję :)

      Usuń
    2. O to mi łaziło! Wjechać na ambicję! Najlepszy sposób dopingowanie :DDD

      Usuń
  2. tuuuleeee bardzo mocno, nie plakaj juz.
    U nas sniegu co prawda nie ma, ale za to brazowego badziewia i dziur w drogach mnostwo. Nie wiem jak i Ciebie, ale u mnie "latanie" polega na wsypywaniu goracego czegos lopata w dziure pelna wody, a pozniej udeptywaniu tego czegos gumowcem. A za dwa dni dziura jest dwa razy wieksza niz byla wczesniej. Masakra jedna wielka i tyle.
    Wiosno - przybywaj!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie!!!! właśnie jak byłam w mieście, to na jednej ulicy stałam w korku, bo ją naprawiali haha, boki zrywać :) Czarna papka w kałużę i walenie łopatą/gumiakiem ;) Powiem Ci, że jechałam później tą samą drogą i nie zauważyłam żadnej różnicy, dziura na dziurze nadal :)

      Usuń
  3. Kochana, przytulam mocnooooo!
    Wiesz, to już chyba pms, bo mnie się też zaczyna, narzyczałam dzisiaj z rana bez powodu na Tygrysa. ;-)
    A jak mnie to i Tobie. ;-P
    Ale do tego ta pogoda, to wiadomo. Bo ona wszystkich dobija. U mnie w pracy wszyscy ledwo siedzą przy biurkach. Masakra.
    Święta będą białe. Super, co?
    A czym Ty się stresujesz? Nie stresuj się kochana! :-*

    Zjedz jakieś pyszne ciastko do kawy. Ja piję kawę i marzę o ciastku. Jeszcze 10 dni! :-)))))
    Ale dzisiaj zjedz za mnie. Ja Cię przytulam a Ty jesz za mnie ciacho, ok? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, no wiadomo, że my zawsze razem :)
      Super by było, gdyby to Boże Narodzenie się zbliżało, a nie Wielkanoc. U nas znowu sypie (dla odmiany) i pierwszy raz od baaardzo dawna będę ze święconką lecieć po kolanana w śniegu :/
      (Zdaje się, że dwa lata temu w samym sweterku byłam - tak ze zdjęć kojarzę i mi gorąco było;)

      Zamist ciastka była czekolada porzeczkowa wedla... edycja lilitowana.... mmmmmmmmmm pycha! :)))

      Usuń
  4. tule! I lacze sie w bolu, mam podobne odczucia co do tego no... I jeszcze dupsko mnie boli, jak luplam ze schodów we wtorek, rety.. Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze schodów zleciałaś???? o rajuśku! to ja ci dopiero współczuję i od razu łapię się za siedzenie w bólu ;)
      Tulę również.
      Buziaki :)

      Usuń
  5. tule, ja wiosne czyli zime przez okno tylko oglądam, wiec nawet nie wiem czy zimno, cieplo raczej nie bo śnieg jeszcze leży, a słońca nie widac, moze jakas lale możnaby w sedesie utopić że niby Marzanna.... ale boję się, że Stokroci pomysł móglby się na stałe spodobać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dowaliłaś z tą marzanną :)
      Ja sobie całkiem zapomniałam o tym, dopiero Gutek jak przyszedł z p-kola, to opowiadał, że palili na podwórku marzannę (pan Jurek - woźny palił). Za naszych czasów się topiło ;) Ale może nie szli nigdzie nad rzeczkę, bo deszcz ją zalał ;)

      Usuń
  6. tulę do cyca swego w oszałamiającym rozmiarze A+ lub B- ::))
    psie gówno już u mnie na tapecie było... temat rzeka
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuuu laska, to mamy podobne balony ;)
      Z tymi psimi kupami, to by trza było się zebrać do (o ironio!) kupy i jak marek Kondrat w Dniu Świra pod balkonami psiarzy robić, niech czują smrodek :)
      Kiedy mieszkałam w bloku, to przed klatkami miałam spory trawnik i nigdy żadne dzieci się na nim nie mogły bawić, bo zawsze istniało ryzyko, że się usmarują :/

      Usuń
  7. Tulę i do swych piersiąt - rozmiar jak powyżej;D
    Słońca przesyłam odrobinę. Bo u nas już czuć wiosnę w powietrzu. Fakt, ze atakowana jest nagłym gradem albo deszczem ,ale już nie ma śniegu i te 9 stopni na plusie czynią cuda z umysłem ludzkim! Całuski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nas-baloniastych spora grupka by się uzbierała :)
      Wiosnę czuć? Poważnie? Gdzieś czuć wiosnę, kiedy u mnie znowu sypie???? łeeeee :-/

      Usuń
  8. tulem Ciem mocno :)))
    i uśmiechy ślę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tulam, tulam :)
    A wiosna będzie na pewno! Nie smuć się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yhm... będzie... tylko kiedy???? :))))

      Usuń
  10. Myska, czy Ty w ogóle możesz oddychać? Przytuliłabym Cię, ale się nie dopcham ;) W zastępstwie możesz mi oddać pms'a, bo nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko Lucy, ja mała ciałem, wielka duchem, poradzę sobie :)
      Jak to nigdy nie miałaś pms-a? Nigdy? ale tak w ogóle?
      jaaaaa......

      Usuń
  11. Ja już nawet się nie pcham, he he. Ale wirtualnie tulę i ja :). Na temat zimy - czy tam wiosny, jak zwał tak zwał - milczę jak grób. Zbytek słów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ ja się nie spodziewałam takiego potoku tulenia :)
      toż to chłopa mogę na bok odstawić :)

      Usuń
  12. A strzel sobie groczka to i na bolączki i przyszły katar pomoże.;) A ja już po sprzątaniu.:))) A na przyszły tydzień zostawiam sobie, znaczy w planach było, pranie i suszenie na ciepłym wietrzyku okryć zimowych i pastowanie takiegoż obuwia.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. groczka?
      poważnie, ale nie wiem co to, domyślać się tylko mogę :)))
      W każdym razie, jeśli to coś z % to po Świętach, bo w poście nie pijam ;)

      Poważnie, te kurtki zimowe jeszcze zostaw sobie :)

      Usuń
    2. Myska, kurtki miałam w planach. Plan obmyślałam... dwa tygodnie temu.;)))

      Usuń
  13. TUUUUUULLLLLLLLLAaaaaaaaaaaaaaam ;) ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Choć nie mam pms-a (świeżo po ;) , to wk....a mnie to i owo! Na przykład to, że się jeszcze nie dorobiłam tych kaloszy! A tak ich chcę! Tak mocno pragnę! Szukam idealnych. Może zdążę zanim stopnieje to wstrętne paskudztwo za oknem ;)
    Tulę :)))) I trzymam kciuki za te "różne takie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to masz jakiś wymarzony model?
      Czy mogą być zwykłe? :)
      Na huntery mnie nie stać, zresztą szkoda by ich było do mojego błotka, swoje kupiłam na przecenie w re w zeszłym roku. A teraz fajne były w lidlu w bardzo pozytywnych kolorach :)
      I dzięki za kciuki :)

      Usuń
  15. Tulę i ja! U nas jest bardziej jak w listopadzie niż w pierwszy dzień wiosny. Szaro, buro i do dupy. I też mi idzie na małpę, bo mnie tak wszystko od środka rozdziera... Ale co tam, wiosna jest!! Damy radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yhm....listopad mówisz? Też wczoraj mieliśmy listopad, dzisiaj już styczeń z kopą śniegu ;/

      Usuń
  16. Mnie PMS również zaczyna dopadać a do tego ta cholerna pogoda. Nie wiem jak mój B. to wytrzyma ;p

    Tulę Ciebie i ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra, widzę, że już wszyscy mają dość zimy...
      ale co się dziwić, jak ona nie chce nas opuścić ;)

      Usuń
  17. Mysiu że tulam zawsze to wiesz ;)
    I to tulam mocno.

    Wiesz co, mnie mogłabyś oddać trochę tego swojego skowroństwa (nowe słowo).
    Komentarz o 6:13...
    Ja chciałam zabić budzik o tej porze dziś rano, ledwo zwlokłam się o 6:38.
    A tu już ostro na necie grasowałaś.

    Hmmm
    kalosze
    myślałam o nich
    nie raz
    i nie dwa....
    Tylko brakuje mi w nich jednej rzeczy - obcasa ;)

    A co do wiosny, co tu będę dużo gadać. Obudziłam się i zobaczyłam śnieżyce. Znowu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, no widzisz... ja budzę się teraz po 5 i nie wiem co ze sobą zrobić :) to sobie odpalam kompiuterka i nadrabiam :)

      Ja gdzieś widziałam kalosze na obcasach, serio! tylko gdzie...?!

      Usuń
    2. Poważnie"?
      Ciekawa jestem jak wyglądają ;)

      A gdzie to nam Mysia zaginęła?
      Babki i mazurki pieczesz? ;)

      Usuń
  18. To ja się przytulam jako trzydziesta szósta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tulę i za komentarz dziękuję :*
    I też już wiosny wyczekuję!!!
    Ale u nas wygląda ona podobnie jak u Ciebie ;)

    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ nie ma za co! czekam na kolejne wpisy! :))))

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...