13 mar 2013

O TYM, ŻE NIE WOLNO SIĘ CHWALIĆ I JAK PRZESTRASZYŁAM PANIĄ FARMACEUTKĘ :)

No więc chciałam się Wam wczoraj pochwalić, ale mnie skarało....
Przez pół dnia chodziłam i odkładałam zrobienia fotek moim kwiatuszkom, które przebijają się spod ziemi, poczuwszy wiosnę!
I tak odkładałam to i odkładałam, aż w końcu machnęłam ręką i rzekłam: aaaaa jutro to zrobię!
I co?
I nadejszło jutro, otwieram rano ślepia i myślę, co tak jasno?
Patrzę, a tu balkon cały biały, podchodzę bliżej, patrzę, a tam śniegu, że ho ho :/
No i zasypało mi cwietuszki!

Ale mówię Wam, że to ostatnie podrygi, że nawet Gutkowi ta zima obrzydła i nie chce iść ze mną na sanki.
(ja też nie chcę więc ufff.... zapytałam go, żeby nie było;)

Teraz tak.
Przedwczoraj kupowałam preparat na robaki, co mi Dziadka żrą. Niby na opakowaniu jest napisane, że wystarczy pomalować tym czymś drewno, ale skoro dziewczyny kazały mi powstrzykiwać w dziurki dla pewności, to podjechałam jeszcze do apteki po igły i strzykawki.
Ja: dzień dobry, poproszę strzykawkę, o jakąś taką (pokazuję palcami o jaką mi długość mniej więcej chodzi) i igły do tego.
Pani Aptekarka podchodzi do szuflad i pokazuje mi z daleka strzykawkę jakąś taką malusią.
Ja: nie, ta za mała
Pani A: a do czego to pani potrzebuje???
Ja [nie zastanwiajając się ani chwili]: do trucizny
Pani A robi wytrzeszcz, więc postanowiłam się wytłumaczyć
Ja: muszę wstrzyknąć truciznę [Jeszcze większy wytrzeszcz].....yyyyy zegarowi [wytrzeszcz nadal] wie pani, bo go robaki jedzą.
Pani A już o nic nie zapytała. Podała strzykawkę na 10cm i uciekła.

Że niby co? Mam nierówno pod kopułą?

OSTRZYKIWANIE :)

39 komentarzy:

  1. Dobrze ze nic o nie wspomniałas, ze ten zegar od teścia czy coś.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie, kurna też biało i nadal sypie!
    Dziewczyny maj rację z tym wstrzykiwaniem w dziurki, bo sama to wypraktykowałam na szafce od babci i działa.
    Pani Farmaceutka jest jednokierunkowa.;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a weź, u mnie sypie od przedwczorajszej nocy i niedługo będziemy mieć po kolana śniegu... :-/

      Usuń
  3. Myślę, że się kobita wystraszyła, że chcesz otruć kogoś poza zegarem :D
    I ona by Twoją wspólniczką została. Czy cuś.
    To mi przypomina, jak Małej kupowałam płyn przepisany przez pediatrę.
    "Mały, czy duży? Na co to ma być?" No to odpowiadam zgodnie z prawdą "na kupy"
    Pani bez słowa podała mi specyfik, w tempie ekspresowym skasowała. I już.
    A Ślubny już w samochodzie parsknął takim śmiechem, że się przestraszyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no... specyfik na kupy też dobry :) ale czasem trzeba prosto z mostu, bo się nie chce tłumaczyć okrężną drogą :)

      Usuń
  4. no, to teraz moja droga pojdzie plota, zes morderczyni :) Ciekawe jaka wersja wygra, w sensie, ze kogo planujesz otruc :P
    A co do tej zimy, to ja tak samo jak zobaczylam wieczorem to biale g*** padajace z nieba, to myslalam, ze mnie trafi przy tym oknie. Ale pocieszmy sie, ze to juz ostatnie jej podrygi, a pozniej witaj wiosno :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak niedługo będzie o mnie w UWADZE to się nie zdziwię: "ta, co chciała otruć zegar"
      weź... ja jeszcze wczoraj wierzyłam w tą wiosnę, ale dzisiaj już sama nie wiem :)

      Usuń
  5. Ja czytając Twój wczorajszy post się zastanawiałam czy nie miałaś przygód kupując igły :D czyli się nie pomyliłam, ludzie są jednak zacofani :D
    U mnie też biało. W tamtym tyg w środę tak ładnie było cieplutko, wiosennie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo, u nas też była wiosna w zeszłym tygodniu, a teraz błeeee :/

      Usuń
  6. Mam inny wniosek: nie należy zwlekać z chwaleniem się ;-)
    Po co było odkładać - się pytam - po co? :DDD
    A rozmowa w aptece - jedyna w swoim rodzaju :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, no może faktycznie nie powinnam była tego przekładać :)
      poprawię się i jeszcze was uraczę! obiecuję :)

      Usuń
  7. Co ja bym dala,zeby zobaczyc mine tej aptekark szkoda ze jej zdjecia nie zrobilas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo, a wiesz, że ja sama w ciężkim szoku byłam i nawet bym na to zdjęcie nie wpadła :)
      pozdrowionka
      PS. piszesz jakiegoś bloga? :)

      Usuń
  8. E tam! Pani aptekarka się nie zna! Nawet zegar potrzebuje czasem igłę w tyłek! :D
    Zima? Nie skomentuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a weź.... pogodę mamy chyba podobną.... :)

      Usuń
  9. u mnie dokładnie to samo z tą zimą :/ tyle, że u Was chyba ostatnio już coś sypało, tak? a u mnie była iście wiosenna wiosna, a tu dzisiaj rano suprajs :/

    ja kiedyś miałam wesoły dzień z koleżanką i tak ze śmiechem chciałyśmy kupić klej w stylu 'kropelki' w kiosku, a dla żartu oczywiście zaczęłam ironizować do koleżanki, żeby może 'budapren' i słoiczek kupiła- mina Pani zza okienka: bezcenna! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie Olimpio. U mnie było fajnie, sypać zaczęło wczoraj dopiero (właściwie w nocy z wtorku na środę)

      no... z tym butaprenem to mi się przypomniało, że mój sąsiad (ja byłam wtedy dzieckiem on już podlotkiem) cały czas chodził ze słoiczkiem i się sztachał ;)

      Usuń
    2. no to chyba faktycznie blisko siebie mieszkamy.. ;D

      Usuń
    3. dawaj @ do siebie, bo nie mogę znaleźć :)

      Usuń
    4. motylek0072@gmail.com :))

      Usuń
  10. O to szkoda że nie ma zdjęć , ale tak jak piszesz to ostatnie podrygi :))

    A rozmowa w aptece boska, domyślam się jaką minę pani miała ..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mina pani farmaceutki - bezcenna :)
      a ze zdjęciami się poprawię, obiecuję :)

      Usuń
  11. No pewnie, że masz nierówno, ale to już przecież wiemy od dawna! ;-P
    A swoją drogą to Pani rzeczywiście musiała mieć fajną minę... ;-D

    To u Ciebie śniegu nie było??? U nas od zeszłego czwartku jest biało i, co najgorsze, od 3 dni non stop PADA! Ja już nie mogę, normalnie nie mogę... Wrrr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, spoko Julcia, dzięki :)
      No właśnie nie było śniegu... dopiero teraz go przygnało i nie chce odpuścić :-/

      Usuń
  12. Dobrze, że nie nazwałaś rzeczy po imieniu i nie powiedziałaś, że ta strzykawka to na truciznę dla dziadka :D
    Trzymam Cię za słowo z tymi ostatnimi podrygami ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaaa..... kurde.... to najlepsze!
      Dopiero by było, jakbym o dziadku wspomniała :)

      Usuń
  13. Może się obawiała, że będziesz ciasteczka faszerować :)
    Albo jabłuszko dla Śnieżki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no.... dla Śnieżki - tej za oknem - to bym cały kosz jabłek nafaszerowała :)

      Usuń
  14. buhahahah pozdrowienia dla pani aptekarki ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. że niby zamordować kogoś chcesz, raczej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ahahah wyobrażam sobie minę farmaceutki...bezcenne!

    śnieg, idź się bujać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o właśnie, brakowało mi tego "snieg, idź się bujać" :)
      Od dzisiaj to moje motto :)

      Usuń
  17. nie chcę Cie martwic ale słyszałam cos o zimie stulecia tej wiosny ;)
    hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he?
      eeee, żartujesz?
      prawda?
      powiedz, że żartujesz! :)

      Usuń
  18. Nawet mi nie mow o sniegu, 30 min na rowerku do pracy i 30 min na rowerku z pracy. W mrozie, po sniegu i oczywiscie ZAWSZE pod wiatr... blee!!
    No mina farmaceutyki musiala byc niezla ;) Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo rowerek na śniegu i na mrozie... to powiem Ci, że szacuneczek :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...