11 mar 2013

MYSA W ROLI SPRZĄTACZKI I INFORMATYKA

Okazuje się, że marzec jawi się u mnie, jako miesiąc porządków.
Różnego rodzaju.
Zaczęłam od odgruzowania garderoby, takiego totalnego, pojechałam na maska z porządkami... wyrzuciłam sporo rzeczy, sporo pozmieniałam i to był początek zmian.
Otóż poczułam zew!

Kilka dni temu obudziłam się z myślą, że muszę zamienić komody i regały pomiędzy naszą sypialnią, a pokojem Gutka... i nie mogłam się jej (tej myśli) pozbyć.
Normalnie sama bym się za to wzięła, ale akurat te meble to ciężkie cholery i mogłam pomarzyć, że mi się samej uda to zrobić.Czekałam więc, aż M wróci z pracy i tak jak podejrzewałam, bardzo ucieszył się na mój kolejny pomysł (aż mu para z uszu buchła hih ;)
Ale prawda...Misiu, kochasz mnie? No szybciutko raz, dwa i to załatwimy ;)
Szybciutko jednak nie było. 
Znaczy samo przeniesienie mebli (chciało mnie zabić - szczegół) to pikuś, ale poukładanie, posegregowanie i przejrzenie wszystkiego... no trochę mi zeszło, przyznaję ;)
i jeszcze te przerwy, które koniecznie musiałam sobie zrobić na:
a) wspominki. Albumy ze zdjęciami mi się przypadkowo otworzyło,a tam Gutek taki malusi i milusi
b)płacz, bo odkryłam, że mi kilka Chmielewskich brakuje. Pożyczyłam je z rok temu i nie wiem czy je odzyskam kiedyś! :-/
Błagam.... nie proście mnie nigdy o pożyczenie książki. Chyba nigdy nie doczekałam się szybkiego zwrotu, o ile w ogóle, a mnie się serce kraja za każdym razem, bo ja się przywiązuję do swoich zbiorów bardzo.

Jak już uporałam się z przeniesieniem mebli, to zabrałam się za pokoiczek - pierdolniczek, który też dostał za swoje. Masakra, co w nim się działo i ile prób czyniłam, żeby się za niego wziąć. Na samą myśl mnie odrzucało!

Następnie wzięłam się za porządki organizacyjne na komputerze. Zaczęłam od swoich plików i to zajęło mi cały piątkowy wieczór. Jak na kurę domową mam stanowczo za dużo zainteresowań. A siadła bym se w końcu na tyłku i zachowywała się zgodnie ze schematem ;)
No i kupiliśmy ten komputer, co nie?
Ten nowy lapek.
Lapusio.
Śliczny, czysty, lśniący, szybki... i W OGÓLE GO NIE KUMAM! Aaaaaaa!
Ja się czuję już za stara na takie innowacje w postaci Windows 8
Autentycznie.
Pamiętam swoją pierwszą styczność z XP... owkurzałam się trochę, bo była różnica pomiędzy nim a Win 98, ale szybko się przestawiłam, bo wiele miały ze sobą wspólnego obie wersje.
A teraz?
Masakra jakaś...
Nawet nie umiałam cholery wyłączyć :/
Kurna no, czy wszystko musi się tak zmieniać?
Te innowacje chcą mnie wykończyć. 
(pomijam już fakt, że założyłam konto swoim zapiskom na FB i nie wiem co dalej. Z deczka mnie to coś przeraża. Ma ktoś instrukcję obsługi? Ale taką totalną, od początku do końca? :D)

Zaczęłam również porządkować pewne rzeczy na blogu. Odkryłam w końcu licznik, który ma wszystko to, czego oczekiwałam, a zajmuje na blogu minimalną ilość miejsca. Mogłam się bez wyrzutu pozbyć Feedjita, Ministatu i innyc z serii :)
I nawet wiem, że ściągacie moje zdjęcia, mimo, że jest napis, że nie wolno!!! (chodzi mi o mysią norę głównie) :P

Przy okazji chciałam zapytam jak tam Google Chrome???
Bo sporo z was używa tej przeglądarki. Ja ją zainstalowałam, ale nie mogłam się przemóc, a bezwzględnie rezygnuję z Mozzilli.
Rozczarowała mnie totalnie, głównie jeśli chodzi o jej "sprzęganie" z bloggerem. Nie wiem o co cho... ale totalnie zwariowało u mnie wszystko.
Pamiętacie, jak mówiłam, że nie dochodzą do mnie powiadomienia o nowych komentarzach, czy niektóre maile?
Okazuje się, ze dochodzą. Tylko od razu lądowały w spamie. I to bez żadnego wzoru. Losowo. 
Do tego non stop mi muliło wszystko, bo coś ze skryptami miałam powalone. I na razie jadę na IE, ale nie lubię go. Waham się pomiędzy Operą, a Chrome?
Ktoś może chce zabrać głos w tej sprawie???? :))))

A skoro już jestem w temacie blogowym, to przepraszam, ale zostałam zmuszona do wprowadzenia moderowania komentarzy, bo ilość faktycznego spamu, który zaczęłam dostawać mnie powalił na łopatki... (tylko) pod ostatnim postem tutaj wykasowałam niemal 30 komentarzy z ukrytą reklamą. Masakra jakaś!
Muszę poszukać jakiś antyspamowych filtrów czy jakoś tak... nie wiem, tego jeszcze nie obczaiłam.
Moderowanie mnie wkurza, więc na pewno nie zostanie na długo, wprowadziłam je, bo nie chciałam Wam życia zatruwać "obrazkami", a dla mnie to jedyny póki co sposób na systematyczne usuwanie reklam. 

Muszę jeszcze poprzenosić niektóre linki do mysiej norki, bo też mi się burdel zrobił.
Także pamiętajcie! Jak nie zobaczycie się tutaj, to bez paniki, znaczy, że jesteście TAM :)

Post taki od czapy mi trochę wyszedł więc sorki, ale skoro powiedziałam A to powiem też B, to znaczy przyznam się, że pracuję nad nowym sporym projektem, którego finał już niedługo :))))

*
 Na koniec anegdotka .
Gutek w piątek padł z gorączką. Udało nam się dostać do lekarza dopiero w sobotę wieczorem.
Okazało się, że ma anginę i dostał swój pierwszy antybiotyk w życiu. Ot plusy przedszkola. Ale ja nie o tym chciałam.
Otóż, trochę się spieszyliśmy do lekarza w tę sobotę i przebrałam sobie spodnie i sweter, ale skarpetki (białe, frotowe od teściowej) zostawiłam takie jakie miałam (bo ciepłe), bo nie chciało mi się lecieć już na górę do sypialni i szukać nowych. poza tym M mnie poganiał, to odpuściłam, licząc, ze nikt nie zauważy ;)
No i siedzimy w gabinecie, Pani Marzenka wypisuje receptę, Gutek rozwalony u ojca na kolanach i tak patrzy na mnie spod byka i nagle słyszę: mamo, ale skarpetki to mogłaś sobie inne ubrać! 
Mój esteta ;) Muszę w ogóle Wam opisać kilka rzeczy, bo normalnie taki się "ą" "ę" zrobił, że masakra ;)

25 komentarzy:

  1. Coś mi się wydaje, że poczuję się zmobilizowana Twoim postem do... porządków u siebie. I w chatce czeka mnóstwo roboty, i na komputerku (zwłaszcza tym w pracy, bo przymierzamy się do zmiany systemu - na szczęście na Windows 7, uff). Ale co się będzie trzeba naarchiwizować... na samą myśl lenistwo mnie ogarnia.

    Gutka uwaga jedyna i niepowtarzalna. Dobrze, że zapisałaś :)
    Czy już ma się lepiej?
    Pozdrawiam ze świata zasypanego śniegiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gutek już lepiej, dzięki... ale antybiotyk zażywać musi :-/
      Najważniejsze, że już gorączka poszła precz i gardełko nie boli.
      A dobre porządki nigdy nie są złe :)

      Usuń
  2. No dobra:
    1. Ja też nie pożyczam książek... No dobra! Pożyczam, ale tylko wybranym osobom, którym ufam i które wiem, że książkę oddadzą. Bo mój "Pamiętnik" Sparksa bezpowrotnie już chyba, przepadł i nikt się nie chce przyznać do jasnej ciasnej! Ale jak coś to będę pamiętać, że nie pożyczysz i... wcale mnie to nie zdziwi... :x
    2. Nie jestem znowuż jakimś ekspertem, ale jakbyś miała jakieś kłopoty z windowsem ósemką (No, wyłączania szukałam dwie godziny...) albo z fejsem, to wal do mnie jak w dym. Na moim blogu jest moje gg, a żeby się ze mną połączyć nie musisz mieć nawet konta! (Po reklamie) no i mail. Mam windowsa, miałam dwa fanpejdże i mam fejsa no to- Będziem coś radzić.
    3. Gutek esteta <333 mam nadzieję, że już zdrowy? Echh te choróbska... W tą zimę po prostu ciągle ktoś coś... Zwariować idzie... :-/ ucałuj!
    4. No jakbym złapała tego spamera! Rozumie się... Sama bym zrobiła to samo na Twoim miejscu! Pocieszę Cię, że u mnie na forum ostatnio też był spamer. Zostawił chyba z 60 wiadomości dziwnej treści. Dobrze, że moja kadra moderacyjna czuwa...

    Czy mi się wydaje, cz ja dziś pisze bez sesu? ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja też w punkcikach :)
      ad.1. no właśnie, co w ludziach jest takiego, że nie oddają pożyczonych książek? Ja jedynie mojej siostrze wiem, że mogę pożyczyć i wiem, że mogę się upomnieć... choć zazwyczaj nie muszę tego robić, bo sama oddaje jak tylko przeczyta... a cała reszta echhh :/
      ad.2. Kochana Natusiu... nawet nie wiesz jak mnie tym ucieszyłaś! Ja do przedwczoraj nie wiedziałam że jest jakaś różnica pomiędzy fanpagem a zwykłym kontem ;/ Masakra. Jestem strasznie ciemna masa w tym wszystkim :) Odezwę się do Ciebie w tej sprawie tylko pewnie w przyszłym tygodniu, jak Gutek pójdzie do p-kola, bo teraz non stop mnie ciągnie za rękaw, a ja potrzebuję się skupić :)
      Ad.3. Tak, Gutek już zdecydowanie lepiej! Nawet się sporo przestraszyliśmy, bo w sobotę obudził się z takimi krwistymi wybroczynkami na ręce. Na szczęście nigdzie się nie rozniosły, a po antybio znikły.... ale ja już miałam czarne wizje we łbie :-/
      Ad.4. Nie rozumiem tego... bo kilka tygodni temu był spkój, aż tu nagle ktoś zmasowany atak na mnie przepuszcza. Codziennie kasuje jakieś pierdoły.
      Muszę (jak znajdę chwilę) poczytać na ten temat, bo może da się jakieś blokady ustawić:-/

      Wydaje Ci się - wszystko co napisałaś ma sens! :)))))

      Usuń
  3. Co do pożyczania, to się zgodzę. Też tego nie lubię. Kilku pozycji chyba nie odzyskam nigdy.
    Porządki. Tak, nienawidzę. Czekam właśnie aż mi szafę przywiozą. I będę ten mój pierdolnik roboczo garderobą nazwany jako tako ogarnąć.
    A weź sobie wyobraź odgruzowywanie domu po jednej małej dowózce szafy, codzienne sprzątanie, gotowanie i do tego małą wyjkę w postaci dziecka, które postanowiło dziś mieć swój gorszy dzień. Masakra, mówię Ci.
    Się mi tego sprzątania odechciewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie nienawidzę porządków... tylko zawsze najgorzej mi się zabrać za niem... bo jak już zacznę to leci. Bardziej denerwują mnie takie codziennie czynności - odkurzanie, mycie podłów etc.
      Wyobrażam sobie kochana co teraz masz :)

      Usuń
  4. Ja Mysko mam w domu laptopa (ma rok) z Windows 7. Do dziś się z tym nie zapoznałam... Nie kumam czaczy i nie mam na to czasu. W domu rzadko tego kompa co prawda otwieram, ale jednak! Robię wszystko na czuja albo "a nuż się uda"?. Mam tam zresztą bałagan jak w stodole. Ale może kiedyś zajdę z jakąś sipą i miotłą... Także ja Ci nie pomogę. Sama wymagam szkolenia i pomocy he he. A EM operuje Apple i ma przeglądarkę Safari. Możesz ją sobie też sprawdzić. Ja w robocie mam Mozillę i sobie chwalę, w domu Chrome - można się przyzwyczaić i polubić. Jak się bloguje - jest chyba pomocna.

    Muszę Cię znaleźć na fejsie, bo ja tam bywam codziennie, choć jedynie szybko rzucam okiem na fronpage, dodaję swoje zdjęcia, czasem uprawiam szybki czat z tym czy owym, wymieniam wiadomości i należę do grupy Polek związanych z takimi jak mój Em ;).

    Zauważyłam moderację - ale napisałam o tym w Norze. Domyśliłam się, że chodzi o spamy. Do mnie jeszcze nie dotarły (ups, odpukać!), ale np. jak sobie subskrybuję komentarze do Waszych postów to widzę ile ich dostajecie. Szok! Blogger powinien coś z tym zrobić....

    Ja po skorpioniemu też boleję nad książkami, które pożyczyłam i nie zwrócono mi. Będę to pamiętać do śmierci... Jedna z moich br...ch jest ok - zawsze oddaje i jej pożyczam natomiast inna ma przeje... u mnie, bo pamięta o wszystkim co jej się należy - bez relacji odwrotnej. Grrrr. Też wolę nie pożyczać. Ja wszystko zawsze oddaję (generalnie staram się niczego od nikogo nie pożyczać, ale czasem trzeba..) i tak bym widziała innych, ale ... wiemy jak jest.

    Gutek wcale jak Olek... Tylko Olek moje białe skarpety by pochwalił ale sam nie założy, o nie!

    Sprzedaj mi 1 dzień na porządki, pls.... ;). Cena nie gra roli ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amishko.... jakie sprzedaj???!!!! Ja Ci oddam z nawiązką! Jeszcze gratis jakiś będę w łapkach trzymała :)))))
      No włąśnie... te skorpionie bolączki :)))) Znam je dobrze. Też nie lubię sama pożyczać niczego i nie lubię nikomu pożyczać bo mi się zdaje, ze skoro ja daję rady nie pożyczać, to każdy inny tez powinien :))))

      Z tą moderacją nie wiem ile wytrzymam.... kilka dni, a mnie się ona coraz mniej podoba :)
      Ja na fejsa wchodzę raz na ruski rok.... a jestem tam chyba od listopada i jeszcze NIC nie zrobiłam :))))
      Na razie nie mam na niego czasu :)

      Usuń
  5. A jak zrobisz porządki u siebie to zapraszam, chociaż te na blogu:( chciałam uporządkować a narobiłam wiekszego bałaganu:( garderoby jako takiej nie mam ale na szafe mnei nachodzi coraz bardziej i coś czuje ze ten dzień sie nieubłaganie zbliża i ze bedę mieć w niej znacznei więcej miejsca
    Jak zdobedziesz instrukcje do FB to poproszę, a ja w piatek miałam mini-szkolenie tak ze wiem mneij wiecej oco kaman, ale raczej mniej niz więcej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :)
      Ok stokrotko, jak coś zajarzę z FB to dam Ci znać i przekażę to co wiem :)
      Na porządki też się piszę... lubię grzebać w cudzych szafach :))))

      Usuń
  6. Jak dobrze, że ma starego laptopa i stare oprogramowanie. Niestety ja też nie nadążam za tymi nowinkami, masakra jakaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a weź.... kurna, starość nie radość :)

      Usuń
  7. ale się rozpisałaś Kochana!!!!! czytałam jak książkę ;))))))) moderacja komentarzy absolutnie potrzebna bo gówno takie nadsyłają,ze to szok!!!!! no i zdrówka dla Synka ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "gówno" to dobra nazwa! :)
      dzięki w imieniu Gutka :):*

      Usuń
  8. Taaa...czytam, że porządki. Kochana, nie jesteś odosobniona ja też ruszyłam do boju i nawet fugi w podłogowych płytkach się odświeżyły (czyt. nie same).
    Książek też nie lubię pożyczać, bo jakoś tak... tęsknię za nimi.
    Myska, czyżby coś w temacie blogowego jarmarku drgnęło?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o wwwooooowwww, fug jeszcze nie czyściłam.... ale ja generalnie wykazuję problemy podłogowe i zostawiam je najczęściej M :)
      Csssiiiiiiii, nic nie powiem!
      (@ci napiszę za chwilkę;)

      Usuń
  9. ej, no niezła jesteś z tym wielokierunkowym sprzątaniem :). Ja pozostaję przy planowaniu, które jak znam życie, w fazę realizacji wejdzie późną wiosną/wczesnym latem.... eee, 50 metrów kwadratowych to i tego syfu nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Późną wiosną/wczesnym latem zapewne będę grzebać w ogródku :))))
      Jedyny minus domu - spory metraż do ogarnięcia :/

      Usuń
  10. Wow, Mysia, Ty to masz powera!
    Porządki w takich rzeczach jak komody czy szafki, gdzie znajdują się różne starsze rzeczy powodują, że można na nich spędzić kilka dni! ;-)
    Ale, że jeszcze i na na blogach robisz ład i w kompie, normalnie respekcik! Jak nic power wiosenny już Cię dopadł. Podzieliłabyś się w sumie, no! ;-P
    Też powinnam zrobić porządek i w szafie w domu, i na blogu (w linkach mam mały burdelik) i w kompie ze zdjęciami (chciałam przegrać na płytki, bo jak mi kiedyś nie daj Boże coś padnie... wszystkie zdjęcia mam na kompie!) ale czasu ciągle ni ma...

    A co to za tajemniczy licznik??? Też chcę! ;-P

    Co do nowości oprogramowań to ja też nic nie kumam, ale to już lepiej nie będzie... hihi, przecież niedługo dzieci będą coś nam pokazywać, robić, a my tylko: hęęę? Ale o co cho....??

    Ja używam Google Chroma i lubię. I generalnie blogger mi ładnie chodzi, ale ja to się mało znam. ;-)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a weź.... popieprzyło mnie chyba :)
      Za porządki na kompie chyba najtrudniej mi się zabrać... nie lubię tego robić, ale widać już u mnie światełko w tunelu więc nie jest źle :)
      A zdjęcia zgrywaj i to jak najszybciej!!!! Ja się przeraziłam jak mojej kumpeli tak padła komputer, na którym miała wszystko!!!!! część odzyskała (ale nie wszystko)

      Tutaj możesz poczytać na temat licznika:
      http://pomocnicy.blogspot.com/2012/11/statcounter-opis-programu.html
      (bardzo fajny blog, można się dużo nauczyć-niedługo nauczę się wstawiać aktywne linki do komentarzy hihih, widziałam to gdzieś, tylko nie zapisałam od razu :):)

      No dokładnie... z tymi dziećmi to weź.... Gutek mi już pokazywał coś na tym nowym kompie bo ja nie wiedziałam gdzie mam wejść na zwykły pulpit :-/ Masakra ten nowy Win
      To mówisz, ze chrome jest ok?
      Ja zainstalowałam sobie ostatnio, ale ja wzrokowiec jestem i przyzwyczaiłam się do mozzilli i ciężko było mi się w tym poruszać, ale teraz nie mam wyjścia i musze się przestawić, bo straszne mam problemy z mozzillą :)
      buziam!

      Usuń
  11. aż się zmęczyłam od tych Twoich porządków - i jaki z tego wniosek?? - nie zaczynać porządków wcale.. to takie proste:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! że też na to nie wpadłam! :)))))

      Usuń
  12. przed dzieciecym okiem nic sie nie ukryje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha ha! Skarpetki wymiatają! :D Ty weź się matka ogarnij! ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...