15 mar 2013

O POGODZIE I KRONICE

Powiem Wam, że zima - przynajmniej z Podkarpaciem - postanowiłam pożegnać się w okazały sposób.
Jak się puściło z wtorku na środę w nocy, tak sypie do teraz.
Obecnie mamy prawdziwą zamieć i totalny paraliż.
Takiego śniegu tego roku jeszcze nie było.
Autentycznie.
M ma dzisiaj wolne z tej okazji, bo nie było szans, żeby odśnieżył podjazd... nie mówiąc o drodze (na drodze śnieg po kolana, a droga dłuuuga, więc to nie takie hop siup;)
Dopiero przed około 10 minutami przejechał pług.

No.
Więc siedzimy sobie w domku.
W lodówce światło.
Ziemniaki i cebula jeno, więc dzisiaj szef kuchni średnio może się wykazać.
W porównaniu do kremu borowikowego i lasagne z wczoraj, dzisiejsze placki ziemniaczane wyglądają blado ;)

Ale nie ma tego złego.
3 dni temu przyszły deski na moją skandynawską ścianę :)
W związku z czym M się bawi. Tnie, wierci, kręci i wciela w życie moje pomysły.
Sam też wpadł na genialny pomysł, żeby pod tą boazerią walnąć kronikę obecnych wydarzeń. Każdy z domowników został oddelegowany do podpisu i własnego rysunku.
Kredkami.
Mamy bardzo atrakcyjną ścianę.
I bardzo twórczą.
Tematy bardzo różnorodne. Od pogody, przez Murzyna, po Franciszka ;)
Jak nam kiedyś przyjdzie do głowy zerwać te deski, to będziemy mieć niezły surprajs :)
(zdjęcia będą w norze)
(nie dzisiaj;)
(może jutro)
(albo pojutrze)

No.
Ale wracając do pogody, to jak się wysypie, to już ani płatek nie spadnie, tak?



31 komentarzy:

  1. Że placki to takie "bidne" danie? A nie masz jakiegos grzybka i śmietanki i jakiś pyszny sosik do nich zobić? Albo warzywka jakieś w sosiku? Czy ser chociazby i zapiekać....
    Na placki ziemniaczne to przecież można setki różnyc rzeczy kochana, pewnie przez ten śnieg nie wpadłaś na to;)
    Pomysł na ściane super, a jak już dzisij tak was zasypało że na krok wyjsć nie mozna to nie wiem na co ty czekasz, idzcie majstrować siostrzyczke dla Gutka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak mamy majstrować jak mam gutek nadgłowami stoi?:-)
      W lodówce autentycznie światło. Miałam jechać rano na zakupy, ale na razie pomarzyć mogę. Grzyby wyszły wczoraj na zupę:-)
      O! Lawina z dachu schodzi!

      Usuń
    2. Mnie dzisiaj taka lawina obudziła (mam pokojik pod samym dachem) poderwałam sie na równie nogi i nie wiedziałam co tak pieprznęło, dopiero po chwili sobie uświadomiłam, co to było;)
      A moze jakieś bajki mu włączcie, czy spać połóżcie;)

      Usuń
  2. hahaha:D rysunek Franciszka na pewno epicki!:D
    U mnie też dziś siostra z powodu śniegu do szkoły nie poszła. Nie żeby jakaś zmartwiona z tego powodu była, czy cuś ;)
    A ja mam dziś brak weny. Niedobrze, niedobrze... :-/
    Natchnij mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, ale Franciszka nikt nie rysował, tylko opis został umieszczony! :)
      Siostrze wcale się nie dziwię. wcale. też bym się nie przejmowała takimi problemami :)

      natycham :)

      Usuń
  3. fajny pomysl z ta kronika. Dla potomnosci :)
    U nas dzis piekne slonce i zielenina niesmialo wynurza lebki spod sniegu. Oby to byly juz ostatnie podrygi zimy, bo ilez mozna.
    A placki ziemniaczane sa pycha :) nie narzekac mi tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że co? że słońce? gdzieś świeci słońce????????????
      co za niesprawiedliwość!
      A co do placków, to wiesz, że ja jest je dopiero od czasu ciąży?
      Wcześniej nie lubiłam, a jak nosiłam Gutka, to miałam na nie ochotę niemal codziennie :)

      Usuń
    2. no to lepiej pozno niz wcale, poznalas sie na tym co dobre :) Ja poki co nie mam jakichs odpalow na cos, czego nie lubie, za to stalam sie calkowita koneserka wszelkiego rodzaju serkow (oprocz plesniowych, bo mi nie wolno :( choc i tak najbardziej w tej chwili marze o sushi... a tez mi nie wolno )

      Usuń
  4. U nas jest już lepiej , tzn nie pada śnieg. Za to w dzień słońce topi śnieg, a wieczorem wszystko zamarza, więc jest ślizgawica...
    Masakra
    ostatnio prawie nie zatrzymaliśmy się na skrzyżowaniu, a konkretnie nie zatrzymaliśmy się tyle, że na szczescie nic nie jechało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa, no to też niefajnie z taką ślizgawicą :)
      to fajnie wam z tym skrzyżowanie wyszło :) szczęście, że faktycznie nic nie jechało :)

      Usuń
  5. Kronika - świetny pomysł. Już miałam wołać o zdjęcia, ale czytam, że nie muszę :)))
    Ech, zima... u nas dzisiejsze -8 wygląda blado w porównaniu z przedwczorajszym -17. Na szczęście nocami, w dzień jednak troszkę cieplej jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia niestety kiepściunie wyszły, bo ciemno na poddaszu (okna zasypane śniegiem)

      To cieplutko macie! :)
      W weekend ma być -25. Spoks :)

      Usuń
  6. Jak już wiesz, u mnie zima żegna się w taki sam sposób jak u Ciebie... ;-)
    Zima stulecia w marcu. Genialnie...
    I u mnie w lodówce też tylko światło i nie wiem jak to zrobię ale muszę wybrać się piechotą (!) do Carrefoura na zakupy. Już się cieszę, jak będę się przez te zaspy przedzierać. ;-)

    Ale za to jakie Wy zajęcie macie. :-))))
    Fajnie tak malować sobie po ścianie. Pokażesz tą radosną twórczość, prawda? A nie tylko piękny efekt ostateczny.. ;-)
    Ciekawam bardzo tego Franciszka... ;-D

    Ps. A ja bym bardzo chętnie placki zjadła. Baaaardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laska, mnie dzisiaj wołami z chaty nie wyciągnie (trochę odśnieżałam, i wróciłam jak bałwan, bo nie dość, że sypie, to jeszcze wieje strasznie. Nie nadążałam z wciąganie gili do środka;)

      Twórczość postaram się pokazać, choć wyszła kiepsko na zdjęciu :/
      Franciszka nikt nie rysował! :) Tylko napisaliśmy o nim! :)

      Zapraszam na placki. Sama jem, bo chłopaki średnio lubią :)

      Usuń
  7. Myska, nas nie zasypało, a tez placki mamy...ale nie blade, tylko złociste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to z jednej patelni zjechały nawet brązowe, bo dziewczyny lubią brąz ;)

      Usuń
  8. Mysko dawno się nie odzywałam, ale nie myśl sobie, że zapomniałam o Tobie ;)
    Podczytuję wszystko na bieżąco i wiem co się u Was dzieje :) Z niecierpliwością oczekuję boazerii na klatce schodowej bo ja mam takową w bieli w kuchni :)
    Pozdrawiam serdecznie i też mam nadzieję, że to już naprawdę OSTATNIE PODRYGI tej zimy!!!

    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz, ale co ja widzę?
      "Przyszła mama"??????
      i blog?????????
      Ale fajnie :)
      już lecę do Ciebie! :)))))

      Usuń
  9. Nie mam tu nic do powiedzenia...mało doświadczeń z nieposkromioną pogodą mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę :)
      choć powiem Ci, że dzisiaj (niedziela) jest pięknie. -15, śniegu po uda (moje), który skrzy się pięknie :))))
      Jak zacznie topnieć to nam chyba dom zaleje ;)

      Usuń
  10. Nie tylko Wam śnieg popsuł palny ;) U nas też wieje, sypie i ogólny zator drogowy.
    A pług... hmmmm... a co to takiego??? odnośnie drogowców przypomina mi sie taki żarcik:
    - kim są najmniejsi ludzie na świecie?
    - to drogowcy. spadnie 5 cm śniegu a ich już nie widać ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dobre :)
      Ja mieszkam tylko formalnie w mieście (niestety, wolałabym wieś, bo jest znacznie lepiej zadbana), ale pan co odśnieża ulicę dalej (formalnie wieś) czasem się lituje i do nas też podjedzie jak nas zasypie. Na miasto nie ma co liczyć.

      Usuń
  11. U mnie bazylia coraz większa, szczypiorek przerósł samego siebie, a za oknem śnieg. Podobno jutro zima ma zaszaleć na maksa i będzie dosypywało. Tylko ciekawe po co?:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryanko, ja już miałam zacząć grzebać w ogródku... i bardzo, ale to bardzo mnie kusi :)
      Naturalnie z moich zapędów nici, więc wzięłam się w domu za siewkę i rozsadzanie pelargonii :)
      U nas się chyba już wysypało. Piękne słońce i spory mróz :)

      Usuń
  12. jak od Murzyna do Franciszka to rzeczywiście niezły przekrój :D nie mogę się doczekać na foty:D Moje niezniszczalne dziecko jako jedyne w całej gminie cieszy się na każdy deszcz i każdy śnieg, mam przerąbane, jednym słowem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, Marla, to chyba mija z wiekiem :)
      Gutek poprzedniej wiosny nie darował żadnej kałuży! :)
      Spodnie (mimo kaloszy) nieraz miał po majtki mokre ;)

      Usuń
  13. U nas też ostatnio były placki, ale nie całkiem ziemniaczane, a warzywne - palce lizać :-)

    ja na szczęście zamiecie śnieżne oglądam tylko na zdjęciach, bo u nas śnieg co prawda jeszcze leży, ale juz nie sypie nowy, a i pogoda całkiem fajna, bo słonecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. placki warzywne? znaczy z czego?
      przepis poproszę :)

      Usuń
  14. Oo to mnie zadziwiłaś tą pogodą u was, bo u mnie już śniegu prawie nie widać, jedynie mróz szczypie w uszy.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dzisiaj u mnie też spory mrozik :)
      a śniegu wciąż na pęczki :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...