6 mar 2013

O FINISZU I ZAPYTANIE

Miałam tutaj nie pisać w tym tygodniu, ale mnie natchło więc korzystam z okazji :)

Dziewczęta kochane (i chłopczęta???) 
SKOŃCZYŁAM CZYŚCIĆ DZIADKA ZEGARA!
Huureeej!
Klęłam, drzazgi wbijałam, szlifowałam, polerowałam i oto finisz.
Ujrzałam światełko w tunelu w postaci trutki na robaki (vel. chroboki) i oleju. Bo prawdopodobnie go zaoleluje....zaoeluje..... kurna, pokryję olejem :) 
Stokrotko, Martusiu, bardzo Wam dziękuję za wszelkie mądre rady. Wczoraj jeszcze się wróciłam do tamtych komentarzy i @ i sobie wszystko pospisywałam na karteczce co to ja mam kupić, żeby Dziadek wreszcie wyglądał jak człowiek. Znaczy zegar.

Teraz tak. 
Olśniło mnie ostatnio,  przeglądając ogłoszenia w przedszkolu, że coraz bliżej Gutkowi do szkoły....i aż mnie otrzepało na samą myśl. Bo o ile intelektualnie jest oki, to mentalnie i manualnie kompletnie się do niej jeszcze nie nadaje.
Ale to jakby temat na osobny post.... i nie chcę się tutaj rozwodzić nad pomysłami ministerstwa....zdanie wyrobione mam od dawna na ten temat. 
Ale ja mam takie pytanko. 
Czy ktoś z Was zmieniał placówkę swojego dziecka w trakcie trwania edukacji przedszkolnej?
Bo ja wybieram się na dni otwarte w następny weekend. 
Nie jest to co prawda przedszkole, tylko punkt przedszkolny, ale na zdjęciach prezentuje się ok. 
I miałabym nieco bliżej. 
No i się zaczęłam zastanawiać. 
Bo z jednej strony wiem jak Gutek ciężko znosi wszelkie zmiany, że on jest stały w uczuciach i byłby to dla niego na pewno spory stres...
Ale z drugiej strony obecne przedszkole mnie denerwuje, jest zaniedbane, pani dyrektor jest kompletnie nieodpowiednią osobą na tym stanowisku.... porównując do innych placówek w mieście, to wypada bardzo słabo.

No i jeszcze jedno. Czym różni się przedszkole od punktu przedszkolnego? Znaczy idei się domyślam, chodzi mi bardziej o metody nauczania/wychowania? Wie ktoś? Są jakieś różnice?

Jeśli Wam coś nie leży odnośnie posyłania swojej pociechy zbyt wcześnie do szkoły, to koniecznie zaglądnijcie TUTAJ  i TUTAJ
Naprawdę warto poczytać. Bo nasze aspiracje to jedno, a gotowość szkół i samych dzieci to drugie ;)

27 komentarzy:

  1. Mój Antoś urodził się we wrześniu 2009 roku więc też szybciej pójdzie do pierwszej klasy. Szkoda tych dzieciaczków, zamiast bawić się i na spokojnie wszystkiego nauczyć to będzie wszystko tak na szybko!
    Punkty przedszkolne niczym konkretnym się od przedszkoli nie różnią. Jeśli patrzy się z punktu widzenia dzieci to bez różnicy. Są różnice organizacyjne, administracyjne i pod względem wymogów formalnych, lokalowych. U mnie w gminie powstają punkty przedszkolne ze srodków unijnych przy szkołach w jednym budynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Meg.... Gutek jest z grudnia, więc pójdzie do szkoły de facto jako pięciolatek. Bardzo, ale to bardzo jest mi go żal. Bo Powinien się jeszcze bawić... to nie czas dla dziecka na siedzenie w ławce. Według idei dzieci powinny chwilkę się pouczyć, a potem się bawić... ale nie znam osobiście żadnej nauczycielki, która by to potwierdziła.
      Sprawdź sobie w linkach, które podałam w poście, bo można podpisywać petycje... czasem trzeba wydrukować i odesłać, ale jest też możliwość podpisania na miejscu w niektórych miastach!!!

      Dzięki za odpowiedź w sprawie punktów przedszkolnych! :):*

      Usuń
  2. NIe wiem czym te przedszkola sie roznia ale zapytam mamy (przedszkolanki ;) wie napewno... Mowisz przedszkole zaniedbane i dyrektorka nietaka.. Wpadnij do nas do Groningen, zobaczyc zaniedbane przedszkole ;)) W baraku... Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, jakby nasz sanepid tam wpadł!!! :))))))
      dzięki! :)

      Usuń
  3. Och, te pomysły naszych mędrców. My właśnie jesteśmy w trakcie walki z władzami miasta. Niby ten rok jeszcze daje rodzicom możliwość wyboru, ale w rzeczywistości przedszkola już nie mają kart przyjęć dla sześciolatków. Czyli wyboru właściwie nie ma. A nasza pobliska szkoła jest zupełnie nieprzygotowana na przyjęcie maluchów i zrobienie tam zerówek. Pani dyrektor na spotkaniu z rodzicami powiedziała, że jak rodzice zapiszą dzieci, to do września sale się przygotuje (??!!!) No kurde! Nie wyobrażam sobie takich maluchów( potwierdzam, co napisałaś - mentalnie nie gotowych do szkoły) , które będą się pałętały między starszymi dziećmi i gimnazjalistami. Tak, z tego piętra korzystają wszyscy w szkole i tam mają być maluchy. A to wszystko dla dobra dzieci, bo trzeba wypchnąć sześciolatki do szkoły, aby zrobić miejsce dla trzylatków. Co za bzdura. Wszyscy wiedzą, ze pracę stracą kolejne nauczycielki, a nie zrobi się miejsce dla nowych dzieci. Ręce opadają, bo najgorzej na tym wyjdą nasze dzieci.
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, to macie wybór, ale go nie macie?! bomba!
      Pani dyrektor też fajna, "zrobi się jak będzie trzeba"- noszzzz! i takie jest właśnie podejście!
      To jest autentycznie przerażające.... na samą myśl mnie mdli.
      Walczcie ile sił! bo naprawdę szkoda dzieci!
      Powodzenia!

      Usuń
  4. Niczym się nie różnią, tylko placówką. Moja Jagna chodziła do punktu przedszkolnego, gdy miała 5 lat, ponieważ było tyle małych dzieci, że w przedszkolu się nie mieściły.
    Jeżeli przedszkole jest takie, jak opisujesz, to ja bym się nie zastanawiała. Zmiany Gutka czekają prędzej czy później i tych zmian w życiu będzie jeszcze miał kilka. Takie jest życie. Rozumiem Twoje obawy z uwagi na Jego delikatność i wrażliwość, ale nie unikniesz ani Ty, ani On. Wiem o tym najlepiej, gdy Jagnie "zafundowałam" inny kraj, obcy język i zupełnie nową szkołę a nawet dwie. Początki były bardzo trudne, ale teraz jest naprawdę super a ja widzę, ile korzyści jej to wszystko przyniosło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie obawiam się, że to zależy od punktu, że to jest zlepek dzieci w różnym wieku, które zostały zapisane.
      Przedszkole jest zaniedbane, ale z pań nauczycielek, akurat w grupie Gutka jestem zadowolona.
      Jagodzianko, ja wiem, że należy niejako "hartować" dziecko.... ale dopiero w tym tygodniu mój przedszkolak przestał płakać, rozstając się ze mnę.... policz sobie. Cały wrzesień, październik, listopad, grudzień, styczeń, luty....nie wiem czy znowu chcę przez to przechodzić :)

      Usuń
  5. Kochana co prawda Gutek może ciężko faktycznie znieść rozłąkę z przedszkolem... Ale robisz to dla jego dobra. Skoro twierdzisz, że przedszkole jest nieprzystosowane i be, no to tak jest. Mały to zrozumie, ale jak pewnie wiesz łatwo nie będzie.
    Dasz radę! Ja Ci to mówię!
    Co do wczesnego pójścia do szkoły to... przemilczę... :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem już sama co robić Noelko. M jest przeciwny, ja wciąż się waham i czekam na te dni otwarte. Zobaczymy co powie na to wszystko Gutek :)

      Usuń
  6. Jeżeli masz okazję to warto osobiście wejść do tej placówki i zobaczyć co się tam dziej. Może porozmawiaj z jakąś mamą, która posyła tam swoje dziecko.Z innej strony czy ten punkt przedszkolny jest przy szkole do której potencjalnie będzie Gutek później chodził? Jeżeli tak to uważam, że warto rozważyć taką możliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest punkt przy szkole do której potencjalnie pójdzie Gutek.... ale nie wiem :)
      Jeniu... to takie trudne.....
      czekam na te dni otwarte :)

      Usuń
  7. Wybacz Kochana, że ostatnio nie komentuję. Po prostu piszesz zazwyczaj żartobliwie a mi ostatnio nie jest do śmiechu, dlatego nie mam nawet jak skomentować. Ale jestem, czytam, co zapewne widzisz w statystykach. Jestem na bieżąco.

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ w ogóle się nawet nie tłumacz i nie mam czego wybaczać :))))
      Jak będziesz miała potrzebę to napisz... ale nie zmuszaj się broń Boże, bo nie na tym to wszystko polega :))))
      Statystyk jednak nie obserwuję zawzięcie, właściwie nie mam na nie czasu :)

      Usuń
  8. Ja chciałabym, by moi poszli do szkoły w normalnym a nie podciągniętym wieku. Choć moi urodzenie w lutym i choć Olu teraz chodzi do grupy rocznikowo wyżej - zdecydowanie nie widzę go w szkole z podroślakami z 6 klasy podczas gdy on mikry, delikatny i wrażliwy... A rok na pewno wieeele zmienia w dziecku. Tylko jak jest prikaz to co zrobić...

    Nie mam pojęcia co to punkt przedszkolny tak jak nie wiem co to punkt apteczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amishko, sprawa naszych chłopaków nie jest jeszcze przegrana. Samorządy nie mają kasy na tworzenie nowych klas w szkołach więc moze uda się to jeszcze przeciągnąć. grunt to nie być biernym. W linkach, które podałam jest do wydrukowania druk i można go podpisać i wysłać na podany adres. Zbierane są podpisy pod ogólnokrajowym referendum w tej sprawie.
      Ja mam zamiasr dzisiaj bądź jutro porozmiawiać z dyrektorką przedszkola i popytać, bo może w p-kolu można by zbierać takie podpisy czy coś..... wielu rodziców, przynajmniej z grupy Gutka jest przerażona posyłaniem dziecka do szkoły, ale nikt nic nie robi, żeby przeciwdziałać.... więc poczułam misję :))))

      Usuń
  9. Nie wiem czy tak wszędzie jest, ale u mnie w mieście niedawno otworzyli punkt przedszkolny i nie ma w nim podziału na grupy wiekowe dzieci. Wszystkie dzieciaczki są razem i o ile tym mniejszym to nie powinno przeszkadzać to wydaje mi się, że te większe tam się nic nie nauczą. Ale nie wiem czy to tak jest wszędzie...
    A z tym puszczaniem do szkoły rok wcześniej to dla mnie też bez sensu. NIe mam jeszcze dzieci, ale szkoda im odbierać dzieciństwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie mi się zdaje, że to jest główna różnica pomiędzy przedszkolem a punktem przedszkolnym. To chyba tak wszędzie jest.... trochę mnie to zniechęca.

      Usuń
  10. O punktach przedszkolnych nic nie wiem :(

    Ja nie żałuję, że Adasia zostawiłam w przedszkolu i do szkoły pójdzie jako 7-latek. W ciągu tego roku mocno się rozwinął, choć ogólnie zawsze był mądry.

    Szkoda mi Szymonka, bo nie dość, że będzie miał 5,5 roku jak trafi do szkoły (obowiązek), to jeszcze ma wolniejsze tempo rozwoju.

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maciejko, Twój Szymonek jest 2008? jak mój Gutek?
      To masakra jakaś.... Gutek z grudnia jest, cały rok do tyłu w porównaniu z dziećmi z początku roku... i choć wiem, że świetnie liczy, zna literki etc.... to wiem też, że to będzie dla niego szok emocjonalny. On strasznie trudno akceptuje wszelkie zmiany....
      przeraża mnie to.
      buziaki

      Usuń
    2. A jeszcze Ci powiem, że moja siostra jedną swoją córkę posłała jako sześciolatkę do szkoły (ze stycznia jest) bo się zwyczajnie nudziła w przedszkolu. Dziewczyna jest naprawdę bardzo, bardzo inteligentna i ogólną wiedzę ma olbrzymią... czasem zada takie pytanie, że muszę w wikipedii sprawdzać ;) To jest naprawdę wyjątkowo mądre dziecko.....
      Ale.....
      ale też jej było bardzo ciężko na początku. choćby "tylko" z tego względu że nikt już za rączkę nie trzymał i nie mówił, kiedy ma zjeść śniadanie, że sam budynek był olbrzymi, że dzwonek zbyt głośno dzwonił... etc....
      Rok naprawdę wiele zmienia.

      Usuń
    3. Tak, Szymonek to rówieśnik Gutka o kilka dni starszy (30.11). I po pierwsze do pani wstydzi się odezwać jak mu coś nie pasuje (wczoraj, bo było ciepło zabrałam kalesonki do domu i tłumaczyłam, że może wyjść na podwórko w jednych spodniach, pani kazała mu założyć na te spodnie spodnie zapasowe, a on nic nie powiedział tylko płakał, że mu będzie za gorąco - 15 stopni było - i się pocił w dwóch parach spodni). Sam się nie odezwie, nie upomni (Adaś potrafi) - dziś mu napisałam kartkę o spodniach ;-) No i literek zdecydowanie nie zna - nie ciągnie go to :( I pisanie to na razie utopia... Ja nie wiem co to będzie. Chyba będzie powtarzał 1 klasę, jeśli nie zginie po drodze wśród o dwa lata starszych dzieci...

      Usuń
    4. Maciejko, łączę się w bólu :)
      Gutek też nie umie się upomnieć o swoje i zawalczyć... taki bierny dość jest i z emocji też czasem popłakuje, zamiast powiedzieć pani prosto z mostu o co biega.... bidulki takie.... jej, jak mi ich szkoda :(
      Gutek literki zna, ale pisanie też fatalnie.... nie znosi rysować i ciężko z nim nawet ćwiczyć bo tak się wzbrania :-/

      Usuń
  11. Hej.
    Wiesz ja zmieniałam córce przedszkole. Wyszło to z racji przeprowadzki co pawda ale nie żałowałam, Też się martwiłam jak sobie poradzi, nowa pani, nowe dzieci itp... ale zdecydowanie wyszło na plus. później się dowiedzałam, że trwafiła do najlepszego przedszkola w mieście, więc i lepszy start w szkole jakby nie patrzeć. A patrząć na starszą córkę wiem jak trudo jej było po tamtym starym przedszkolu wybić się w szkole. Także jeśłi masz jakieś obiekcje odnośnie przedszkola to zmeiniaj, dzieciaczek poradzi sobie, a jak będzie miał do tego fajna Panią to tym bardziej.
    Co do puszczania 6-latków do szkoły to chyab mamy bardzo podobne zdanie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmmm... kurcze, to mi dałaś do myślenia :))))
      Pojadę, zobaczę i wtedy zdecyduję. Podanie w tym przedszkolu, do którego chodzi już złożyłam... najwyżej zwolnię miejsce :)
      Dzięki za Twoją opinię!

      Usuń
  12. ja nie pomogę w temacie zmiany przedszkola, ale pożalę się, że ja teraz od drzwi otwartych do drzwi otwartych i ręce mi opadły po kolana... cholernie trudny wybór i na dodatek ostatecznie nie mój wybór, bo punkciki, bo szanse, bo bo...
    przeszłabym się do tego punktu, jednak nie ma jak pierwsze wrażenie, rozmowa itp. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, przejdę się do punktu, bo nie ma jak coś "pomacać", zeby ocenić :)
      Co do szkolnictwa obecnego, to dla mnie jakiś kosmos straszny. Ja uczyłam się starym systemem (8 klas S. P., 4 lata liceum w tym stara matura i studia 5 lat) i wcale nie czuję się, żebym była źle kształcona. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że z każdym rokiem dzieci uczą się coraz więcej bzdur a coraz mniej merytorycznej treści.
      Jak zobaczyłam jak będzie wyglądał program w szkołach średnich za rok-dwa to mi włos się na głowie zjeżył. Jest tak okrojony, że masakra!!!!
      Nie rozumiem tylko po co było zmieniać coś, co było dobre (a za takie uważam szkolnictwo sprzed reformy)
      Współczuję Olgo tych wszystkich wędrówek... też mnie to czeka... łączę się w bólu :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...