To tak tytułem wstępu.
Bo tematem wyzwania na dzisiaj jest właśnie RUTYNA :)
I zdaję sobie w pełni sprawę z tego, że niekoniecznie o związek chemiczny chodzi... ale wybaczcie.... zboczenie zawodowe ;)
![]() | ||
| Coby nie robić reklamy, trochę ogołociłam pudełeczko z napisu ;) |
Z RUTYNY - takiej normalnej, czyli ciągle powtarzanej czynności, która po czasie może się nudzić, chyba nie jestem dobra. Szybko się nużę i kombinuję, żeby urozmaicić sobie działania.
Ja w ogóle lubię zmiany. Mniej więcej co 3-4 miesiące robię przemeblowanie w pokojach (przedwczoraj zamieniałam komody i regały w dwóch sypialniach! - plecy mi nawalają do dzisiaj :). Tak samo kombinuję z ubraniami, tu odpruję, tam doszyję, wszystko po to, żeby było inne i niepowtarzalne :)
Jedynie w uczuciach jestem dość stała.
Za to sprawdzian na rutyniarza roku bez wątpienia wygrałby mój synek - Gutek, i to w przedbiegach!
To jest człowiek (człowieczek), który stanowczo nie lubi zmian i uwielbia powtarzające się wciąż schematy.
On wręcz kocha rutynę i natychmiast jego równowaga psychiczna jest zachwiana, kiedy jej brakuje :)
Mam nadzieję, że chociaż po części z tego wyrośnie, bo inaczej będzie mu ciężko w życiu.
(NIE)rutynowe zdjęcia pozostałych uczestniczek

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz