Wbrew panującym trendom pogodowym, (czyli kolejna, spora warstwa białego gówna, tfu, puszku, który nie chce przestać sypać i mrozu do -15) postanowiłam jak widać nie
dać się pogodzie pogrążyć i wprowadzić nieco koloru... również na blogu.
"Również", albowiem w domu już szaleję od jakiegoś czasu (spadanie ze schodów - pamiętamy). Pierwszy raz w życiu przychylnie patrzę na żółty i jemu podobne i otaczam się cwietuszkami i przemalowuje sobie różne rzeczy, żeby nie oszaleć z powodu braku koloru.
Czuję spory niedosyt kolorystyczny więc proszę sobie ewentualnie
przyciemnić monitor, jeśli komuś mój awatar za bardzo daje po gałach :) Dla mnie jest w sam raz :)
Jem właśnie chleb ze smalcem, jak na zimę przystało i martwię się ciutkę o swoje żyły... ale nie jestem w stanie się powstrzymać.
Moje łakomstwo sięga ostatnio zenitu.
Wczoraj na przykład upiekłam sobie bułeczki cynamonowe, takie jak w ikei i zjadłam 5 parząc się niemiłosiernie... bo nie mogłam poczekać ani chwili tak ładnie pachniały! (przepis jutro w norze;)
Dlatego tak sobie myślę, że wiosna by już mogła nastać, to może zamiast przy lodówce zakręciłabym się w ogrodzie trochę ;)
Należy wam również pamiętać, że swoją tuszą, a właściwie jej brakiem się nie przejmuję... ale portfel ma swoje granice i zaczyna mnie denerwować, że codziennie muszę jeździć na zakupy, bo wciąż wszystko wyjadam ;)
Idąc za ciosem różnorakich zmian, głównie kolorystycznych w mym domu, od mniej więcej miesiąca szukam pokrowców na sofę i fotel do salonu.
Czy Wy wiecie, jakie to trudne?
Wyjątkowo nie są one kupione w pewnej szwedzkiej sieci na literkę "I", tylko dostane w spadku... w związku z tym od początku mnie wkurzają oba meble ;)
Pomijam, że są super niepraktyczne, bo nie można okryć wyprać w prace ( ani zdjąć nawet;)... a lubią się brudzić, najgorsze jest jednak to, że mają fatalny kolor i szczerze go nie znoszę.
I wczoraj (popychając bułkę bułką w przełyku) w końcu udało mi się znaleźć sklep, które sprzedaje takie pokrowce w baaardzo rozsądnych cenach i do tego ładne. A wierzcie mi, że to rzadkość, jeśli mebel nie jest ikeowskim standardem ;)
Hallelujah!
Tylko oczywiście... jak to ja... nie mogę zdecydować się na model!
Wybrać ładniejsze (które zapewne będzie się mięło i trza będzie non stop prać), czy praktyczniejsze (łatwiejsze w obsłudze)?
Ktoś doradzi? :)
To ja może zostawię Was z moim problem i pozwolę Wam wybrać, co?
Bo muszę się zbierać na zakupy.
Pierogi dzisiaj lepimy.
Jajek nie mam ;)
A mnie się te praktyczniejsze wydaja ładniejsze jednoczesnie;)
OdpowiedzUsuńAle to kwestia gustu i wnętrza;)
I ja też cierpię na brak koloru:(
no widzisz :) może i ten drugi lepszy :)
Usuńmi też się bardziej podoba ten "praktyczniejszy" ;)
Usuń...smalczyk mmmm ostatnio Mama mi podesłała robiony przez Nią- taki z jabuszkiem, śliwką suszoną itp. pyszności ;D
dobra dziewczyny, przekonałyście mnie :)
UsuńMnie podobają się obydwa pokrowce, ale chyba jednak bardziej ten drugi :)
OdpowiedzUsuńMinimalizm i prostota wciąz w modzie :))
U mnie też śnieg, daj spokój... Już się poddałam i nawet nie przeklinam...
:-/
Ładnie tu u Ciebie na blogu. Ja ostatnio własne forum "przebierałam" bo było stanowczo za szare, więc wiem coś o tym.
I właściwie nad zmianą koloru bloga też się zastanawiam...
widzę, że drugi ma wzięcie :) świetnie... to wy się naradźcie, a ja tylko złożę zamówienie hihih :)
UsuńNoelko, to weź się za zmiany kolorystyczne, bardzo dobrze robią człowiekowi na psychikę :)
mała rzecz, a cieszy :)
I tak zrobię, na pewno:D
UsuńZmieniłam. Ale się obawiam, że jednak przesadziłam... :D
Usuńjest ślicznie!
UsuńTen skromniejszy, praktyczniejszy, dwie ladne, kolorowe podusie, pled lezacy na skraju "od niechcenia" i bedzie super!!
OdpowiedzUsuńCzytam czesto, zawsze nowe posty- dzis doradzam- chyba pierwszy raz :)
Pozdrawiam!
oooooo! to się rozumiemy!
Usuńwłaśnie mi uzmysłowiłaś, że jakbym walnęła poduszki i pled "od niechcenia" na tym pierwszym, to byłoby za dużo!
Tym bardziej, że ja fanek poduszek jestem i mam ich teraz 5 na sofie i jedną na fotelu ;) więc tło musi być jak najmniej zwydziwiane! o!
Witam Lux... do tej pory utajoną czytelniczkę :)
(ładny nick;)
Ten drugi bardziej mi się podoba!
OdpowiedzUsuńA nowe kolorki bardzo, bardzo - aż mi się zachciało coś pozmieniać ;)
ok, ok... zdaje się, że wszystkim bardziej się podoba :)
Usuńmoże jeszcze zapytam małżonka o zdanie, żeby nie było i zamawiam! :)
No widzę ze jednomyślnie wygrywa drugi ;)) I ja sie dopisuje (choc na tych dalszych fotkach to troche jak swetr naciagniety na fotel ;)) Ale lepszy ten drugi, zwlaszcza jak beda poduchy i kocyk.. bo na pierwszym to juz nic nie dodasz, te troczki... jakos za duzo tego tam ;))
OdpowiedzUsuńOoo a u nas sniegu nie ma, juz od dawna, nic a nic.Slonce swieci i zero stopni, taka zimna wiosna ;) Buzka!
mnie to w pierwszej chwili z kondomem skojarzyło.... wolę jednak na kanapie mieć sweter :)
Usuńdokładnie... jak dodam różne poduchy to już by było za dużo!
Pogody zazdroszczę
No mnie również drugi :) tym bardziej że u nas te kokardki to by długo nie wytrzymały , znając mojego młodszego - bardzo by go to kusiło :)
OdpowiedzUsuńooooo widzisz... o tym też nie pomyślałam, dzieci rodzą się na około, to miałabym co robić z tymi troczkami :)
Usuńpowiem tak - podobaja mi sie oba, ale podejrzewam, ze ten pierwszy bedzie mega wkurzajacy jak zacznie sie marszczyc pod tylkiem. I obawiam sie, ze ladnie bedzie wygladal tylko pod warunkiem, ze nikt nie bedzie na nim siadal :)
OdpowiedzUsuńTak wiec stawiam na bramke numer 2 :)
A kolory super, bardzo mi sie ta zmiana podoba :)))
racja! kanapa od siedzenia jest, a nie, żeby na nią tylko patrzeć! Faktycznie taki pomiętolony pokrowiec wyglądałby strasznie :)
Usuńza komplement kolorowy dziękuję, cieszę się, że się podoba :)
O jak fajnie, kolorowo :) Dla mnie super tennowy look kiedy za oknem ciągle bialo, doprawdy staje się to nudne:) I ja dopisuję się do wyboru pokrowca nr 2:)
OdpowiedzUsuńdzięki Katiuszko :)
Usuńdecyzja w wyborze pokrowca podjęta! :)
Pierogi. Matko, chyba będę jutro lepić pierogi.Pokrowiec ten praktyczny.
OdpowiedzUsuńDo tego poduchy we wszystkich kolorach tęczy, albo w łączkę, albo w łowickie wzory i jakiś fajny pled z minky. I będzie miodzio.
Laska, 250 pierogów dzisiaj ulepiłam z siostrą! masakra! :)
UsuńAle zjedliśmy prawie wszystkie:) (4 dorosłe osoby i troje dzieci)
na łowickie wzory mam dużą chęć, bo mam fajny materiał, tylko musze dokupić jeszcze inny, bo chcę, żeby tylko fragment był łowicki :)
A co to jest minky???? (serio, nie wiem :)
polar taki wytłaczany. Milusi-fajniusi :)
UsuńCzaję się za czymś takim na kocyk dla Małej. Z jednej strony jakaś bawełenka, a z drugiej ten polarek.
Na al jak wpiszesz, to Ci wyjdzie :)
Jak dla mnie number two :).
OdpowiedzUsuńAlbo dwa sobie kup, na zmianę :)
eee n, taka bogatam nie jestem :)
Usuń