20 lut 2013

O JEDZENIU, POGODZIE I KANAPIE

Wbrew panującym trendom pogodowym, (czyli kolejna, spora  warstwa białego gówna, tfu, puszku, który nie chce przestać sypać i mrozu do -15) postanowiłam jak widać nie dać się pogodzie pogrążyć i wprowadzić nieco koloru... również na blogu.

"Również", albowiem w domu już szaleję od jakiegoś czasu (spadanie ze schodów - pamiętamy). Pierwszy raz w życiu przychylnie patrzę na żółty i jemu podobne i otaczam się cwietuszkami i przemalowuje sobie różne rzeczy, żeby nie oszaleć z powodu braku koloru. 
Czuję spory niedosyt kolorystyczny więc proszę sobie ewentualnie przyciemnić monitor, jeśli komuś mój awatar za bardzo daje po gałach :) Dla mnie jest w sam raz :)

Jem właśnie chleb ze smalcem, jak na zimę przystało i martwię się ciutkę o swoje żyły... ale nie jestem w stanie się powstrzymać. 
Moje łakomstwo sięga ostatnio zenitu.
Wczoraj na przykład upiekłam sobie bułeczki cynamonowe, takie jak w ikei i zjadłam 5 parząc się niemiłosiernie... bo nie mogłam poczekać ani chwili tak ładnie pachniały! (przepis jutro w norze;)
Dlatego tak sobie myślę, że wiosna by już mogła nastać, to może zamiast przy lodówce zakręciłabym się w ogrodzie trochę ;)
Należy wam również pamiętać, że swoją tuszą, a właściwie jej brakiem się nie przejmuję... ale portfel ma swoje granice i zaczyna mnie denerwować, że codziennie muszę jeździć na zakupy, bo wciąż wszystko wyjadam ;)

Idąc za ciosem różnorakich zmian, głównie kolorystycznych w mym domu, od mniej więcej miesiąca szukam pokrowców na sofę i fotel do salonu. 
Czy Wy wiecie, jakie to trudne?
Wyjątkowo nie są one kupione w pewnej szwedzkiej sieci na literkę "I", tylko dostane w spadku... w związku z tym od początku mnie wkurzają oba meble ;)
Pomijam, że są super niepraktyczne, bo nie można okryć wyprać w prace ( ani zdjąć nawet;)... a lubią się brudzić, najgorsze jest jednak to, że mają fatalny kolor i szczerze go nie znoszę. 
I wczoraj (popychając bułkę bułką w przełyku) w końcu udało mi się znaleźć sklep, które sprzedaje takie pokrowce w baaardzo rozsądnych cenach i do tego ładne. A wierzcie mi, że to rzadkość, jeśli mebel nie jest ikeowskim standardem ;) 
Hallelujah!
Tylko oczywiście... jak to ja... nie mogę zdecydować się na model! 
Wybrać ładniejsze (które zapewne będzie się mięło i trza będzie non stop prać), czy praktyczniejsze (łatwiejsze w obsłudze)?
Ktoś doradzi? :)

To ja może zostawię Was z moim problem i pozwolę Wam wybrać, co?
Bo muszę się zbierać na zakupy. 
Pierogi dzisiaj lepimy.
Jajek nie mam ;)

26 komentarzy:

  1. A mnie się te praktyczniejsze wydaja ładniejsze jednoczesnie;)
    Ale to kwestia gustu i wnętrza;)
    I ja też cierpię na brak koloru:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz :) może i ten drugi lepszy :)

      Usuń
    2. mi też się bardziej podoba ten "praktyczniejszy" ;)

      ...smalczyk mmmm ostatnio Mama mi podesłała robiony przez Nią- taki z jabuszkiem, śliwką suszoną itp. pyszności ;D

      Usuń
    3. dobra dziewczyny, przekonałyście mnie :)

      Usuń
  2. Mnie podobają się obydwa pokrowce, ale chyba jednak bardziej ten drugi :)
    Minimalizm i prostota wciąz w modzie :))
    U mnie też śnieg, daj spokój... Już się poddałam i nawet nie przeklinam...
    :-/
    Ładnie tu u Ciebie na blogu. Ja ostatnio własne forum "przebierałam" bo było stanowczo za szare, więc wiem coś o tym.
    I właściwie nad zmianą koloru bloga też się zastanawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że drugi ma wzięcie :) świetnie... to wy się naradźcie, a ja tylko złożę zamówienie hihih :)
      Noelko, to weź się za zmiany kolorystyczne, bardzo dobrze robią człowiekowi na psychikę :)
      mała rzecz, a cieszy :)

      Usuń
    2. I tak zrobię, na pewno:D

      Usuń
    3. Zmieniłam. Ale się obawiam, że jednak przesadziłam... :D

      Usuń
  3. Ten skromniejszy, praktyczniejszy, dwie ladne, kolorowe podusie, pled lezacy na skraju "od niechcenia" i bedzie super!!
    Czytam czesto, zawsze nowe posty- dzis doradzam- chyba pierwszy raz :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooo! to się rozumiemy!
      właśnie mi uzmysłowiłaś, że jakbym walnęła poduszki i pled "od niechcenia" na tym pierwszym, to byłoby za dużo!
      Tym bardziej, że ja fanek poduszek jestem i mam ich teraz 5 na sofie i jedną na fotelu ;) więc tło musi być jak najmniej zwydziwiane! o!
      Witam Lux... do tej pory utajoną czytelniczkę :)
      (ładny nick;)

      Usuń
  4. Ten drugi bardziej mi się podoba!
    A nowe kolorki bardzo, bardzo - aż mi się zachciało coś pozmieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, ok... zdaje się, że wszystkim bardziej się podoba :)
      może jeszcze zapytam małżonka o zdanie, żeby nie było i zamawiam! :)

      Usuń
  5. No widzę ze jednomyślnie wygrywa drugi ;)) I ja sie dopisuje (choc na tych dalszych fotkach to troche jak swetr naciagniety na fotel ;)) Ale lepszy ten drugi, zwlaszcza jak beda poduchy i kocyk.. bo na pierwszym to juz nic nie dodasz, te troczki... jakos za duzo tego tam ;))
    Ooo a u nas sniegu nie ma, juz od dawna, nic a nic.Slonce swieci i zero stopni, taka zimna wiosna ;) Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie to w pierwszej chwili z kondomem skojarzyło.... wolę jednak na kanapie mieć sweter :)
      dokładnie... jak dodam różne poduchy to już by było za dużo!
      Pogody zazdroszczę

      Usuń
  6. No mnie również drugi :) tym bardziej że u nas te kokardki to by długo nie wytrzymały , znając mojego młodszego - bardzo by go to kusiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo widzisz... o tym też nie pomyślałam, dzieci rodzą się na około, to miałabym co robić z tymi troczkami :)

      Usuń
  7. powiem tak - podobaja mi sie oba, ale podejrzewam, ze ten pierwszy bedzie mega wkurzajacy jak zacznie sie marszczyc pod tylkiem. I obawiam sie, ze ladnie bedzie wygladal tylko pod warunkiem, ze nikt nie bedzie na nim siadal :)
    Tak wiec stawiam na bramke numer 2 :)
    A kolory super, bardzo mi sie ta zmiana podoba :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja! kanapa od siedzenia jest, a nie, żeby na nią tylko patrzeć! Faktycznie taki pomiętolony pokrowiec wyglądałby strasznie :)
      za komplement kolorowy dziękuję, cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  8. O jak fajnie, kolorowo :) Dla mnie super tennowy look kiedy za oknem ciągle bialo, doprawdy staje się to nudne:) I ja dopisuję się do wyboru pokrowca nr 2:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Katiuszko :)
      decyzja w wyborze pokrowca podjęta! :)

      Usuń
  9. Pierogi. Matko, chyba będę jutro lepić pierogi.Pokrowiec ten praktyczny.
    Do tego poduchy we wszystkich kolorach tęczy, albo w łączkę, albo w łowickie wzory i jakiś fajny pled z minky. I będzie miodzio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laska, 250 pierogów dzisiaj ulepiłam z siostrą! masakra! :)
      Ale zjedliśmy prawie wszystkie:) (4 dorosłe osoby i troje dzieci)
      na łowickie wzory mam dużą chęć, bo mam fajny materiał, tylko musze dokupić jeszcze inny, bo chcę, żeby tylko fragment był łowicki :)
      A co to jest minky???? (serio, nie wiem :)

      Usuń
    2. polar taki wytłaczany. Milusi-fajniusi :)
      Czaję się za czymś takim na kocyk dla Małej. Z jednej strony jakaś bawełenka, a z drugiej ten polarek.
      Na al jak wpiszesz, to Ci wyjdzie :)

      Usuń
  10. Jak dla mnie number two :).
    Albo dwa sobie kup, na zmianę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee n, taka bogatam nie jestem :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...