Nie wiem czy tylko ja jestem taka niepozbierana, że się z niczym wyrobić nie mogę, czy jak...?
Wszystko na raz chciałabym zrobić, w związku z czym zaczynam kilka projektów jednocześnie, potem jeszcze inni zwalają mi na głowę swoje pomysły, a że ja odmówić nie umiem, to się podejmuję .... i potem ciągną mi się one niczym "moda na sukces" i nie chcą się skończyć.
Nie umiem wybrnąć z zaległości blogowych, które mi się uzbierały i mimo, że odzywam się z rzadka w komentarzach, to wiedzcie, że czytam wszystko ( tuż przed zaśnięciem, tuż po obudzeniu, mieszając w garnku, siedząc na klopie, stojąc w korku etc;)
No ale dobra....
Luty się zaczął, już 4, zaczynam więc pomału dostrzegać światełko w tunelu i wyglądać pierwszych oznak wiosny ;)
Wraz z lutym zaczęło się też nowe wyzwanie fotograficzne u ULI i nowe pomysły na codzień :)
Tematem pierwszego dnia wyzwania jest coś nowego.
Nowego....
tiaaa.....
Myślę i myślę co ja ostatnio nowego nabyłam i jedyne co przychodzi mi do głowy to - o ironio- starocie :)
W ostatnią sobotę byłam na targu w rodzinnej miejscowości mojego M, z którego to przytachałam duży kosz wiklinowy i dwa drewniane talerze. Wszystko w świetnym stanie i za grosze.
Dodatkowo teść mój zmontował mi skrzyneczki jeszcze nie wiem na co, ale jak się dowiem to dam Wam znać. Muszę je tylko wyszlifować i pomalować (bądź nie;) zmyślnie :)
Odwiedziliśmy jeszcze ciotki różne i uzbieraliśmy sporo starych zdjęć na nasze schody.
![]() |
| jak widać nie tylko muzyka może być garażowa, zdjęcia również - sorry, nie miałam sił wnosić tego wszystkiego do domu ;) |
Zresztą każda z tych rzeczy potrzebuje troszkę zainteresowania, ale wszystko po kolei...
tiaaa....

;)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńMnie też na wszystko czasu brak ostatnio. Chociaż w ten weekend nawet udało się złapać chwilę oddechu.
OdpowiedzUsuńMoże i starocie, ale jakie piękne...
weekend z oddechem.... echhh, my u teściów byliśmy i śmigaliśmy z miejsca w miejsce.
UsuńAle świetne kółka! I skrzynki! Cuda!
OdpowiedzUsuńano! :)
Usuńto ja lubię takie nowości :D
OdpowiedzUsuńja tak sam... chyba najbardziej :)
UsuńTakie stare nowości są najlepsze :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam starocie :) Na targach ze starociami (chociaż czasami są to rzeczy, które naprawdę powinny być już na wysypisku) jestem prawie co miesiąc :) Gdy nic nie zakupię mam poczucie takiego jakiegoś niespełnienia :D
OdpowiedzUsuńKosz jest świetny. Obecnie poluję na fotel bujany :)
Nino, toż to ja Ci zazdroszczę niezmiernie! u mnie targów staroci jako takich mam. Czasem coś przyjedzie na zwykły targ i wtedy można wygrzebać jakąś zdobycz.... w większości to niestety plastikowe, wstrętne graty :) no, ale co tam.... nie poddaję się i gmeram! :)
UsuńMój fotel bujany jest w Krakowie.... od roku czeka, żeby go przywieźć :)
PS. Rozumiem to uczucie niespełnienia doskonale... też je niekiedy, niestety odczuwam :)
A dlaczego Ty tu takie cudne rzeczy pokazujesz?
OdpowiedzUsuńJa też chcę takie kółka i talerze, i skrzynki!
Ale w tym roku jadę na wakacje na strych Babci mojego Męża i liczę na to, że to będą moje ulubione wakacje ;)
sorry pshoom :)
Usuńkółka i skrzynki to zasługa mojego teścia, fajny chłopina, nie? :)
Widzę, że wakacje czekają Cię bajeranckie... już czuję, że mi ślinka cieknie na to co pokażesz (bo pokażesz?) :)
Jakie cudne nowe starocie... prze prze śliczne :) ale fajnie że znowu bierzesz udział w wyzwaniu będą codzienne notki :)))
OdpowiedzUsuńto się jeszcze okaże, czy fajnie hihih :)
Usuńa starocie... nic nie poradzę, mam słabość i już :)
Myślę, że śmiało można pokazać nowość przez staroć :)
OdpowiedzUsuńo to mi szło :) cieszę się, że jedno nie wyklucza drugiego :)
UsuńKoła s a cudne!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńha! się wie! :) choć miały być wyrzucone przez starych właścicieli więc to pewnie kwestia gustu ;)
UsuńPodoba mi się ten aktualny "prąd" światowy ku staremu...i zazdrosze koncepcji,zaangażowania i umiejętnośći na wykorzystywanie takich staroci.
OdpowiedzUsuńGdzies widziałam z takich kół stół ogrodowy,werandowy..na kole położona okrągła szyba a od spodu zmontowane jedna noga!
Simero ja tam z reguły się nie przejmuję żadnymi światowymi prądami i modami... od zawsze czuję wewnątrz misję ratowania, przerabiania i odtwarzania tego co było kiedyś :)
UsuńNawet zdarzyło mi się kiedyś zabrać miśka ze śmietnika... bo taki smutny leżał i deszcz na niego padał.... to go wzięłam i trzy razy do pralki wrzuciłam, wysuszyłam i rzuciłam na swoje studenckie łóżko. A potem dwie małe osóbki się o niego pobiły ;) i tak o!
Fajny pomysł ze stołem!
ale boskie! zwłaszcza te koła!!! a co będziesz z nimi robić???
OdpowiedzUsuńwięc tak:
Usuńduże koło zawiśnie po czyszczeniu ma zawisnąć na frontowej ścianie domu.... dla wyrównania proporcji (długo zastanawialiśmy się, jak zagospodarować taki goły placek, aż w końcu zapaliła nam się żaróweczka)... a to małe to albo pójdzie na wiszącą lampę do "altany" (takiej do siedzenia w lecie przy grillu) albo się powiesi i będę na niej zioła suszyć, albo nie wiem jeszcze co :)
taki jest plan.... póki co.... ;)
kosz rewelacyjny =) a skrzyneczki bardzo chętnie i ja bym przygarnęła!
OdpowiedzUsuńfajna interpretacja tematu!
o skrzyneczkach napomknęłam kiedyś przy teściu i przyjeżdżam w ten weekend do nich, a tu leżą już i czekają na mnie :)
UsuńGarażowe zdjęcia i te wszystkie przedmioty świetne! Co do lutego, to powiem, że też jakoś cienko. W styczniu jakoś wszystko szło mi lepiej, w bardziej zorganizowany sposób. No! Nie spisuję jednak lutego na straty :)
OdpowiedzUsuńjo@śko droga, to ja się podłączę do Ciebie i też dam szansę lutemu :)
UsuńAle cuda, kosz bardzo mi się podoba!
OdpowiedzUsuńtaaak, kosz udało się kupić w świetnym stanie! :)
UsuńWow ! Z tych nowych staroci tyle można zrobić :))
OdpowiedzUsuńdokładnie kochana! szkoda, że doba taka krótka :)
Usuńale cudeńka :) i za grosze! :)
OdpowiedzUsuńceny czasem powalają.... bo się człowiek czai, że wyda fortunę, a tu słyszy jakąś śmieszną kwotę :) a niekiedy odwrotnie :)
UsuńRewelacyjne nowe starocie - uwielbiam takie :)
OdpowiedzUsuńja tak samo rumianku! :)
UsuńA ja jadę w sobotę, a ja jadę w sobotę... Fajny ten kosz upolowałaś!:)
OdpowiedzUsuńweź mnie, weź mnie, mało mi! :)
UsuńAch, jak ja uwielbiam starocie, szczęściaro, że takie cuda znalazłaś! :-)
OdpowiedzUsuńKoła są suuuuuuper! :-)
ja znalazłam tylko kosz i talerze... reszta to teść mój! wie, że mam fioła na punkcie gratów i szuka dla mnie różnych takich :)
UsuńJakie łupy :)
OdpowiedzUsuń