6 lut 2013

DZIEŃ 3/7, czyli o deficycie pomarańczowego

Ok. z deczka mi wczorajsze spotkanie z wychowawczynią Gutka nie wyszło. Okazało się bowiem, że pani wyjątkowo nie miała dyżuru i z gracją pocałowałam klamkę... 
Ale żeby nie było tak źle, to wczoraj też bardzo eleganccy państwo, zdaje się, że z kuratorium (pod co podlegają p-kola?) rozdawali anonimowe ankiety, w których było mnóstwo pytań i można było się wyżalić udzielając odpowiedzi. Z radością więc wysłuchałam od pani w futrze wszelkich informacji. Nie wiem czy pani z równą radością ich udzielała, bo miałam na sobie ubłocone kalosze i kołtun na głowie, ale to szczegół ;)
Udało mi się również dowiedzieć, że to żadna z bezpośrednich wychowawczyń Gutka nie nazwała go skarżypytą, tylko pani z innej grupy. Pani Gosia taktu nie ma za grosz i ogólnie ma u mnie już na pieńku za co innego ;) 
Żółć się we mnie zbiera i czuję, że będę musiała tutaj dać jej kiedyś ujście :) Ale to nie dzisiaj :)


*

Tematem dzisiejszego wyzwania jest kolor POMARAŃCZOWY
Trudny zaiste dla mnie wątek do sfotografowania, bo pomarańczowy to zdecydowanie nie jest mój kolor ;) I niby jakoś mi specjalnie nie przeszkadza i nawet go lubię... ale okazuje się, że tylko u innych :)
Na próżno szukać u mnie czegokolwiek w tym kolorze.
Udałam się na przechadzkę po domu w celach poszukiwawczych i lipa. Niczym pan Hilary zaglądnęłam w każdą dziurę i nic ;)
Czy Wy wiecie, że nie mam ani jednego pomarańczowego ubrania?
Już miałam podłogę odrywać,
Już policję zacząć wzywać
Nagle... ping!  mam! wiem! przecież kupowałam niedawno pomarańcze!
Lecę do kuchni, zerkam na parapet.... ups, same cytryny zostały, pomarańcze wyszły na sok wczoraj....chyba trzeba jechać na zakupy....


Dlatego dzisiaj, z braku laku, w roli głównej występują stare zdjęcia, zrobione około rok temu, kiedy przygotowywałam post o dżemie cytrusowym do mysiej norki

nic innego dzisiaj nie znajdę, sorry :)


Jutro to dopiero będzie deficyt ;)


49 komentarzy:

  1. Mniam! Ale soczyste i smakowite zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne ujęcia , chciałabym umieć tak jedzenie fotografować;)
    Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie... spoko.... ja też chciałabym tak fotografować jak umiem jeść:)
      a umiem :)
      ujęcie wyjatkowo mi wyszło :)
      dzięki!

      Usuń
  3. U mnie też dziś pomarańczowo od pomarańczy :)... A na jutro już złapałam pomysł :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie u Uli to wygląda... wszystko pomarańczowe :)
      ja wciąż myślę nad jutrem :)

      Usuń
  4. Śliczne są te zdjęcia. Aż nie wierzę, że tym aparatem robione...
    A może to nie kwestia sprzętu tylko oka? Bo mi takie ładne nigdy nie wychodziły :(

    Mi w sb też nie udało się spotkać z Panią. Nie wiem kiedy teraz będę miała okazję, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liluś, właśnie musisz uwierzyć, że to tym zbukiem wszystko wciąż robię :) innego nie mam :)
      Kochana.... wiesz dobrze, że marzę o lepszym sprzęcie!
      Kiedyś dużo robiłam zdjęć zwykłą (choć dobrą) lustrzanką i czasem udało mi się zrobić naprawdę dobre zdjęcie, ja się od dawna fotografią interesuję :)
      Przy obecnym lumiksie czasem nawet nie chce mi się starać, zresztą wiesz jak z nim jest bo też taki miałaś :)

      Ja planuję przepuścić atak na panią w przyszłym tygodniu, kiedy będzie miała drugą zmianę :)

      Usuń
  5. Kurczę i teraz muszę iść zjeść mandarynkę, bo mi ochoty narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko z pierwszego zdjęcia zjadłabym te mandarynki (?) razem ze skórką! Przysięgam!!!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) wpadaj, tamtych ze zdjęcia już co prawda nie ma, ale zrobiłaś zapas świeżych :)

      Usuń
  7. Uwielbiam dżem pomarańczowy, który czasem robi moja siostra. A zdjęcia stare ale całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak słodko się zrobiło;)
    Pięknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no... u Uli dopiero dzisiaj słodko.... tyle pomarańczowego naraz dawno nie widziałam! :)

      Usuń
  9. Zastanawiam się, czy pomarańczowy jest kolorem kogokolwiek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Che, che a jak myślisz? ;)

      Usuń
    2. :))) Lucy, nie jest tak źle... znam takie dziewczyny, które w pomarańczowym wyglądają obłędnie.
      Ale to zdecydowanie kolor nie dla blondynek (tak uważam;)

      Usuń
  10. zdjęcia bardzo ładne, a pomarańcze uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  11. O, ja też nie mam nic pomarańczowego (nie licząc spinki do włosów, bo były w komplecie z białymi)...
    Ale....wyobraź sobie, że mam przedpokój pomalowany na taki chłodny dość kolor Lody Malaga Dulux i postanowiłam go ożywić jakimś pomarańczowym freskiem. Szablony mam - ale jeszcze nie przejrzałam (z pracy, mamy ich sporo). Chcę ożywić łysą ścianę na której jest tylko poręcz - schody mam białe, poręcz białą, ściany chłodne więc pomaranczowy doda im ciepła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano doda!
      trzymam kciuki za efekt :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. dzięki! :) czasem mi coś wyjdzie :)

      Usuń
  13. Mój Franio, gdy zobaczył te zdjęcia, chciał mi zjeść monitor :D

    OdpowiedzUsuń
  14. :D a u mnie meble z pomarańczową intarsją :D:D
    moje spotkanie z panią udało się wczoraj nad wyraz - opłacało się lecieć na nie z pracy z wywieszonym jęzorem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to super, że chociaż Tobie spotkanie się udało!
      następnym razem i ja wywieszę jęzor - może to coś pomoże hihih :)

      Usuń
  15. Piękne zdjęcia! Pomarańcze i mandarynki uwielbiam, a dzisiaj zjadłam chyba tygodniową normę, bo od patrzenia ciągle mam ochotę na kolejną :))))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah :) to chyba wszyscy tak dzisiaj mają, bo jak tu się oprzeć cytrusom skoro tyle ich dookoła :)
      pozdrawiam

      Usuń
  16. Nie ważne co, ważne jak:) Zdjęcia piękne.
    Z tego, co widzę na większości blogów problem w pomarańczowym..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tego się trzymajmy! :)
      bo to trudny kolor jest! :)

      Usuń
  17. A ja mam: płaszczyk, bluzeczkę i sweterek i wystarczy!:)
    Kurna, Myska zaczynam trząść porami, bo w marcu idę Maczka zapisać do przedszkola, a mały na wzmiankę o chodzeniu do przedszkola, mówi ,,Będę ryczał!". Chyba jakieś stowarzyszenie matek wspierających założę.;)
    A co z blogiem przekupkowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie masz tyle pomarańczowych ubrań? woow :)
      Z tym stowarzyszeniem to daj znać, bo u nas wciąż średnio. Raz lepiej raz gorzej. Jak Twój Maczek jest takim samym maminsynkiem jak mój Gutek to współczuję ;)
      Blog przekupkowy wciąż w planach... co tydzień powtarzam sobie, że w przyszłym tygodniu to już na pewno :)
      Czasowo nie wyrabiam... liczę, że na wiosnę się jednak pojawi :)

      Usuń
  18. Super zdjęcia :))

    Szkoda że masz taką niemiłą sytuację w przedszkolu , życzę powodzenia w rozmowie i mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Rumianku :)
      Ja też mam nadzieje na szczęśliwy finał! :)

      Usuń
  19. Zdjęcia cudowne! A pani Gosi wklepać należy, o.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, pani Gosia niech się ma na baczności :)

      Usuń
  20. Dżem cytrusowy?
    Jakaż ja będę gruba.
    I dobrze, że nie mam w domu cytrusów, bo od razu bym robiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :)
      Dżem specyficzny w smaku, nie wszystkim smakuje więc jest szansa, że gruba jednak nie będziesz :)

      to to samo Nefretytowe Zwierciadło, co kiedyś pisało i sobie przerwę zrobiło na urodzenie berbecia? :)

      Usuń
  21. jakie równe.. i świecące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to wszystko bez polerowania :)

      Usuń
  22. Pamiętam te zdjęcia. I nadal tak samo bardzo mi się podobają. Szczególnie to pierwsze. Cudo! :-)

    Ja też nie mam ani jednej pomarańczowej rzeczy do ubrania. Ta sukienka, którą wstawiłam, te plamy ma tak naprawdę bardziej w czerwień wchodzące. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... się musiałam powtórzyć, bo pustka z pomarańczowym u mnie :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...