2 sty 2013

NOWOROCZNIE

Witam szanowną bloggerską brać w Nowym Roku.
Czy Wy wiecie, że mój blogasek (sic!) obchodził wczoraj 3 urodziny?

W ciągu tego okresu zdążyłam wyprowadzić się z onetu (oł jeee).
Założyć drugiego bloga.
Pomyśleć o trzecim.
Spłodzić 375 postów.
Uzależnić się od tego.
A co najważniejsze poznać super laski :)

Wciąż jednak jestem na tyle niereformowalna, że nie organizuję żadnych rozdań/cukierasków/candy z okazji urodzin, ani nie wstawiam reklam mimo, że same, o dziwo, się pchają, choć jak pewnie wszystko to, to kwestia czasu.
Bo nawet swoim zapiskom założyłam konto na FB, ale nie miałam czasu bliżej się zaznajomić z tym dziadostwem i nie wiem co dalej :)


Jak Wam Sylwek minął?
Mnie, dziękuję, dobrze.
Zaskakująco dobrze.
Troszku się ściochrałam i nie wszystko pamiętam, ale bawiłam się super.
Nie tańczyłam jednak na stole, bo bałam się, że stół (szklany) sąsiadów nie wytrzyma.
Gutek przetrwawszy kryzys między 20 i 21 dotrzymał do północy. Oglądał fajerwerki i pił szampona z innymi dziećmi.
Ja też piłam, nie tylko szampana i pierwszy raz od yyyyy, nawet nie pamiętam od kiedy (w latach liczymy) straciłam kontrolę.
I pamięć.
W każdym razie wczoraj okazało się, że z tą kontrolą całkiem nieźle, bo
a) po przebudzeniu najpierw spojrzałam na dłonie. Nie miałam na sobie żadnej biżu,więc poleciałam sprawdzić gdzie jest. Leżała ślicznie posegregowana  w kuferku. Pierdzionki osobno, wisiorek osobno, kolczyki w jeszcze innej przegródce. Wszystko jak ta lala.
b) okazało się również, że owszem, jakieś drobinki po tuszu na policzkach mi się wałęsają, ale makijaż ogólnie zmyty
c) miedniczka, która przydała się na strogonowa wymyta,
d) wszystko zadbanie czyściutkie, śladu po libacji nie ma... tylko ja ostatnie co, to pamiętam ten toast o północy :)

Wygląda na to, że mam spokój na kolejnych kilka lat.


Tradycyjnie, jak co roku, brak u mnie jakichkolwiek podsumowań, czy postanowień na nowy rok....bo do takich cudów potrzebuję wiekopomnych chwil i wydarzeń.... umowna zmiana daty jakoś na mnie nie działa mobilizująco ;)

W ogóle nie wiem czy jest w stanie dzisiaj mnie cokolwiek zmobilizować :)
(leżę pod kocem, oglądam bbc lifestyle jak brytyjscy lekarze operują w wietnamie jakieś skrajne przypadki, w związku z czym ciężko mi się skupić na pisaniu)
Niedługo pojadę po Gutka więc trza będzie się pozbierać do kupy.
Podwijam więc ogonek i macham łapką.

Bądźcie zdrowi i szczęśliwi w tym roku z 13 na końcu :)

19 komentarzy:

  1. Bo najfajniej jest się czasem zapomnieć!
    Najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj fajnie!
      Ale nie wiem czy ja się do tego nadaję. Późniejsze wyrzuty sumienia nie dają mi żyć :)
      buźka

      Usuń
  2. Ależ Ci zazdroszczę, że możesz sobie tak jeszcze dzisiaj leżeć pod kocykiem i oglądać tv, ja miałam taki dzień wczoraj, a dziś już "radośnie" pobiegłam do pracy. Na szczęście tylko 3 dni i znowu laba! ;-D

    3 lata? Wow, nieźle! Choć jak popatrzę u siebie to już prawie półtora roku a ja nie mam pojęcia kiedy to minęło! ;-)

    Cieszę się, że tak dobrze bawiłaś się u sąsiadów. :-))))
    Mysiu, Mysiu, tak poszaleć, no no! ;-P Skoro od 12 nie pamiętasz, to może Ty jednak wywijałaś na tym stole,co? ;-)))))

    Z tą kontrolą to jest ciekawa sprawa, bo też mi się kilka razy zdarzyło, że nie pamiętałam, czy coś z powrotem zabrałam albo czy wszystko zrobiłam jak trzeba przed snem. I zawsze się okazuje, że zabrałam, wszystko jest, makijaż zmyty, klucze na swoim miejscu itd. Czyli trochę jednak człowiek zaprogramowany jest... ;-)

    Kochana, Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Obyś jeszcze więcej piekła, tworzyła, pisała, szlifowała itd. Dużo dobrych pomysłów, dużo czasu, wiele radosnych momentów i tego, no.. siostrzyczki dla Gutka! :-D

    Ściskam noworocznie! :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, jakbym miała iść do pracy to bym zapewne tak nie porządziła :)
      Może i ja wywijałam na stole... cholera wie... M też nie pamięta :)
      O właśnie, jesteśmy zaprogramowani!
      Ściskam również :*

      Usuń
  3. Mysko dziękuję za komplement...dziś bije juz jedynie ode mnie wirus grypy...to powiadasz że byłaś na lekkim rauszu ;P zazdroszczę!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam... myślę, że jesteś jedną z tych kobiet, które nawet z wirusem wyglądają oszałamiająco :)

      Usuń
  4. Zdrówka i wielu wspaniałych chwil w tym nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  5. nono 3 lata to już pokaźna liczba! Następnych trzech życzę !

    hihi ale się uśmiałam z tego "myskuję pod specjalnym nadzorem" ;) śmiszne to :D:D

    Aj i wkroczyliśmy wszyscy w nowy rok 2013... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam jak nazwać te blogi "pod kluczem" :)
      Najlepszego kochana!
      Skrobię @ do Ciebie.... ale coś wyskrobać nie mogę. Na dniach może mi wyjdzie :)

      Usuń
    2. ładnie nazwałaś ;)

      no właśnie, skrobiesz i skrobiesz a ja przynajmniej od Świąt na niego czekam i nie mogę się doczekać a Ty nie możesz się naskrobać ;P nieładnie....

      Usuń
  6. Wam też wszytskiego naj;)
    A ja równo o północy karmiłam Stokrocie mlekiem;)
    Czyli toast tylko ona wzniosla, ale za to jaki!
    Tak sie nam to choróbsko we znaki dało, ze zamiast szampana to aspirin psst był a samiast sali balowej sypialniana.
    Nawet nam sie czekać do północy nie chciało, ale Stokrocia czujna o 23.58 wstała wiec my razem z nią;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleczny toast...mmmm, jak marzenie! :)
      u nas też Stokrotko wszystkich z rodziny skłądało... czuję, że teraz nasza kolej :-/

      Usuń
  7. sto lat blogasku :) no faaajny Sylwek był faaajny :)) czasem trzeba ;)) Ale że jeszcze dałaś radę posprzątać - szacun normalnie :)) Wszystkiego naj :)) Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M nie sprzątał, Gutek spał, więc musiałam to ja zrobić... tylko jak? :)
      Wzajemnie Kobieto! Najlepszego! Buziole.

      Usuń
  8. Idź z wiatrem w takim razie i niech los przynosi co najlepsze :o)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hehehe
    no to pięknie się bawiłaś. I dobrze. Trochę się to mija z smsem jakiego czytałam - my na spokojnie u sąsiadów, ale ta wersja podoba mi się bardziej ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo smsa wysłałam przed imprezą :) nie wiedziałam co mnie czeka :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...