8 sty 2013

DZIEŃ 1 i 2 WYZWANIA FOTOGRAFICZNEGO

Od kilku już miesięcy próbuję podołać wyzwaniom z blogu SenMai i za każdym razem zaliczam wtopę.
Już miałam grudzień na celowniku, ale ogrom innych prac przerósł mnie powyżej mysich uszu i obiecałam sobie, że w styczniu, to już na mur, beton, granit się podejmę.
No i gdy przeczytałam pierwsze wyzwanie, to stanęłam pod ścianą i tak sobie pod nią stałam.
Przeglądnęłam dwie płyty ze zdjęciami i nie znalazłam nic godnego uwagi.
Już miałam dać za wygraną.
Już miałam się poddać,
aż w końcu dzisiaj, przy myciu zębów, capnęłam aparat i oto ja:

DZIEŃ 1: TY
Bardzo przepraszam, nie zdążyłam się uczesać.
Znaczy ja w ogóle rzadko się czeszę.
Hmmmm....

Od razu może machnę dzień drugi, skoro to dzisiaj (bo pierwszy dzień wyzwania był wczoraj, ino, że z braku laku, mam obsuwę w czasie)

DZIEŃ 2: LISTA NA 2013

Przeżywam od kilku dni wzlot myśli twórczej, zwany inaczej (nie powiem przez kogo;) "too many ideas syndrome"
Nie mam jednej listy.
Mam ich milion.
Różnego rodzaju.
Począwszy od tej na zakupy, po rzeczy do zrobienia w tym tygodniu i miesiącu, a na wakacjach skończywszy.
Na razie :)
W związku z tym zakosiłam mężowi kalendarz formatu A4 i w nim notuję sobie na bieżąco wszystko co mi w głowie siedzi. Robię to skrótowo... mam nadzieję, że za jakiś czas będę pamiętała, o co mi chodziło :D

 Ok. Mam nadzieję, że wywiązałam się z zadania... choć częściowo. Zaprawdę powiadam Wam, za tym aparatem nie ma nic ciekawego. Ot szczoteczka do zębów. To wszystko :)

PS. a wiecie, że przegrałabym wczoraj zakład, gdyby ktoś z Was chciał się założyć? :)
M zareagował nad wyraz entuzjastycznie jeśli idzie o mój nowy pomysł na schody :)

50 komentarzy:

  1. O, niezłe te włoski masz. No i jak zwykle można liczyć na oryginalność w twoim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hihihihihihi:D fajne to zdjęcie, podoba mi się!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. :D tak, cała Ty dwie rzeczy jednocześnie. Nie zdziwiłabym się gdybyś jeszcze myślała całkiem o czymś innym ;)
    A fryz bomba. Czekałam na tą focię czekałam i się doczekałam :P
    A kalendarz... aż mię wgniotło bo wiesz ja takie w zeszłym roku klientom wysyłałam :D:D Z logo firmy i nazwiskiem kontrahenta :D Czerwone. Tyle że format n8ie ten ;).
    Ale spisywanie to jest dobra rzecz. Mam już w google docs zrobione menu na cały tydzień do przodu, kurczę jak to ułatwia zakupy :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwie rzeczy na raz, plus jeszcze post do mysiej nory... tylko utknęłam w martwym punkcie :)
      Ja miałam 3 kalendarze do wyboru... M zawsze dużo dostaje z różnych firm :) Ale bez nazwiska :)
      No... ja tez lubię mieć rozplanowane menu... wtedy jest szybciej i taniej, bo się nie lata w kółko po sklepach :)

      Usuń
  4. Ja chyba też cierpię na ten syndrom, ale nie przyznaję się głośno ;)
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to żółwik :) ja się zaczęłam dopiero niedawno do tego przyznawać :)

      Usuń
  5. ooo, przypomniałaś mi - kalendarz muszę zanabyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja mogę obalić ten kłam i powiem, że za aparatem to piękną Mysę schowalaś!
    ale zdjęcie i tak ładne, choć mogloby być stokroc pikniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda?
      gdyby się tak nie schowała... :)

      Usuń
  7. Mysko, dawno mnie tu nie było (no nie tylko tu;-), więc poczytałam sobie cudnie i szczerzę zęby do Ciebie, szczególnie, że Cię trochę widzę ;-)
    No bardziej Twój aparat, ale też może być!

    Wykonania wielu Ideas w Nowym Roku:-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję Maciejko.
      Zdrowia i radości w 2013!

      Usuń
  8. Mysiuuuu, ale się cieszę, że ten pierwszy temat Cię nie pokonał (no ja też troszkę nad nim ślęczałam, aż to starsze zdjęcie znalazłam...) i że w końcu wzięłaś udział w wyzwaniu! Super! :-)

    I piękne masz te włoski! Przypomniałaś mi o tym, że miałam się do fryzjera wybrać. Bo ja z kolei to już takie długie mam, że nie wiem, czy zapuszczać czy iść... I jak patrzę na Ciebie to znowu mi się zachciało.

    A to, że Ty masz milion ideas w głowie to my już dawno wiemy! ;-P
    Zdjęcie super! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmotywowałaś mnie Julciu :)
      Ja póki co nie żałuję skrócenia włosów. Już mi odrosły i zrobiły się swojskie... tzn. bob został tylko z definicji :)
      buźka :*

      Usuń
  9. Włosy masz fajne. Szczoteczkę też ;)
    Cierpię na ten sam syndrom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczoteczkę dziecku zakosiłam (tylko końcówka zmieniłam;), a włosy.... no włosy są moje w całości :)
      Przybijam piątkę za syndrom :)

      Usuń
  10. Że włosy nieuczesane? Jak dla mnie wyglądają bardzo dobrze :) Chciałabym tak wyglądać nieuczesana (choć też rzadko się czeszę, na ogół spinam włosy dla wygody).
    A drugi temat fajnie ujęty. Też zaczęłam stosować masę list: rachunki, zakupy, zadania, plany, praca itp. :)
    Życzę powodzenia w realizowaniu tych "many ideas" :)


    Pozdrawiam!
    Żelikowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja wzajemnie życzę pomyślnych realizacji "many ideas", skoro też mnóstwo ich u Ciebie.
      Niby tych list dużo, a jakoś tak uporządkowują mi życie :)
      eeee no... z tymi włosami, to chyba zbyt dobrze na zdjęciu nie widać tych kołtunów :)

      Usuń
  11. Cała Myska. Tzn nie cała, bo troche schowana ;)
    Ale pomysła miałaś spoko.
    Tylko co ja teraz zrobię, żeby się nie powtarzać. Ot dopiero wyzwanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko, możesz się powtórzyć. no jak zrobić sobie zdjęcie, jak się nie chce prosić dziecka o pomoc, a mąż akurat w pracy? Tylko do lustra! :)

      Usuń
  12. O proszę proszę;) widzę ze dusze artystyczne sie w nas budzą;)
    I pomysł jaki spoko;)
    Jakbyś jednak ten aparat troche w boczek;)Wiesz zeby nie było to ja szczoteczke chciałam zobaczyć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, Stokrotko, podesłać Ci zdjęcie szczoteczki? :)
      A widzisz... ty tym artyzmem to mnie zagięłaś jak o Dziadka Zegara zapytałam :) Taka cichutka Stokrotka, a tak się pierun zna na rzeczy! :)

      Usuń
    2. mozesz podesłać;)
      Ciekawa jestem tej "szczoteczki" jak cholera;)

      Usuń
  13. No i świetnie wybrnęłaś z zadania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. też lubię Biodermę:)) fajne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) też lubię, ale do mojej skóry tylko ta niebieska :))

      Usuń
  15. ja też zawsze mam miliony list z nowymi pomysłami i postanowieniami,na jedne mój zapał gaśnie,a po chwili rozpala się na nowo dla kolejnej idei...większość pozostaje niezrealizowana,inne porzucone. w tym roku tylko jeden cel do spełnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też nie wszystko udaje się zrealizować... ale widać tak powinno być :)
      Niech Twój cel się spełni!

      Usuń
  16. Jaki fajny, energetyczny kalendarz !! Aż chce się spełniać plany..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to był główny powód, że akurat jego wybrałam (miałam 3 do wyboru;)

      Usuń
  17. Drugie zdjęcie super - fajnie ujęty temat :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakiegoś długiego masz tego boba ...
    No wiem, że to było dawno ale myslałam, że go kontynuujesz :))) a ty znowu zapuszczasz, hihi (a ja się skróciłam na chłopaka :P - całkiem, całkiem krótko, tylko nie miałam czasu zapodać o tym newsa na blogu, bo strasznie zarobiona jestem)

    Fajne te wyzwania, aż mi szkoda, że nie mam czasu na te zabawy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Figa, ponoć ile fryzjerów, tyle bobów :)
      Miałam przód po brodę, a tył krótszy.... sporo już urosły.
      Musiałabym raz na 3-4 tygodnie włosy podcinać, żeby utrzymać jakoś jedną fryzurę - nie mam na to czasu :)

      Usuń
  19. No i super, że się podjęłaś wyzwania. Lepiej mieć za dużo pomysłów niż ich nie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem jak można nie mieć pomysłów :) - to dla mnie niepojęty stan :)

      Usuń
  20. Nic się nie martw ja też nie mam w zwyczaju czesać się, najczęściej pętam włosy gumką w sterczący koczek i ruszam w świat. Za drugie zdjęcie dziękuję, bo przypomniało mi się, że warto by było zakupić sobie taki duży kalendarz :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej... zawsze chciałam mieć taki sterczący koczek... mój jakoś zawsze był oklapły :-/ dlatego ścięłam włosy :)

      Usuń
  21. kapitalny pomysł z tym kalendarzem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsze ciekawe :) z tymi włosami to fajnie masz :)
    A w skrótach nigdy nie byłam dobra, obyś pamiętała i życzę spełnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm.... właściwie to ja też z tymi skrótami różnie miałam :)
      toś mi dała do myślenia :)

      Usuń
  23. Autoportret ze szczoteczką bomba!
    I powiadasz, że niby włos masz nie ułożony??? To ja się pytam: który???
    Jak dla mnie ład artystyczne prosto z wyrka!
    Pozdrawiam =)

    OdpowiedzUsuń
  24. na to wygląda z tymi włosami. gdy wychodziłam od fryzjera były pod linijke wszystkie... i na tym koniec :) potem już tylko ład artystyczny prosto z wyrka (na sylwestra prosto spod lokówki:)
    buźka :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...