Przytkało mnie trochę. Wybaczcie.
Ale nie mam czasu.
Porządki mnie przymuliły.
I to takie najgorsze z najgorszych.Takie, których nie widać gołym okiem.
Czyli, że (przechodząc do sedna) zgrałam wczoraj dwie płyty dvd z fotkami.
Ciutkę mi się ich zebrało jak widać. Osiem giga czy coś kole tego.
I muszę jeszcze trochę poodkładać do wywołania. Więc jeszcze ze dwie nocki przede mną.
No.
A tak poza tym to odbębniliśmy imprezę urodzinową Gutka.
Łoj, się działo.
Co prawda to Gutek kończy cztery lata, ale nikt nie będzie się tłukł 300km w dzień powszedni, żeby popatrzeć jak dzieć dmucha świeczki.
A dmuchał. Opluwszy wierzchnią warstwę, bo mu się jedna zaraza nie chciała zgasić ;)
Zdjęliśmy więc tę warstwę (brawa dla masy cukrowej;)
Mniejsza o to zresztą. Najlepsze było to, że Gutek nie wytrzymał napięcia i kiedy wszyscy zaczęli mu śpiewać "100 lat" to się skrzywił, następnie włączył syrenę.
Mój bohater ;)
A za nim reszta ciociów i wujków
Następni bohaterowie.
Ale serio... rodzina mojego męża to tzw. TWORCE... to znaczy, że wystarczy im jeden punkt zapalny w postaci wzruszonego dziecka i wszyscy ryczą. Twardziele tacy ;)
I najważniejsze.
Czego życzy sobie czterolatek, który ogólnie do prezentów nie przywiązuje wagi?
Elektrycznej szczoteczki do zębów
-mamo, braun taką bym chciał, wiesz?
-Jak skończysz synku cztery lata, ok? - tak mu kiedyś obiecałam
a zatem czary mary, abra kadabra...
Idę gotować obiad.
W mysiej norze ozdoby z masy solnej
Sto lat Sto lat jeszcze raz dla Gutka Wrażliwy Gość, no co :) Kurczę niby ze zdjęciami taka fajna robota ALE jednak... mozolna :) Spoko koło środy na pewno wróci Ci rozpęd ;) Buziolce!!!
OdpowiedzUsuńZa bardzo wrażliwy jak na moje oko.... cały tatuś ;)
UsuńJa tam nic fajnego nie widzę w pracy ze zdjęciami. O! Fajnie się je pstryka! :) Nie lubię porządków komputerowych, a musiałam je zrobić bo mi klaptok zaczynał mulić :)
W ogóle przydałby się nowy....
Dzisiaj środa.... wczoraj piernik zarobiłam, dzisiaj będę piekła.... może Ty i masz rację :D
Mysiu, Ty tylko pieczesz i pieczesz! Normalnie wyrzuty sumienia mnie ogarniają! ;-)
UsuńGutek jaki słodziak... taki mały wrażliwiec! ;-D
elektryczna szczoteczka do zębów !!!!! matko nie wpadłabym nigdy :)))
OdpowiedzUsuńniezła wyobraźnia, nie?
UsuńEwentualnie zegarek może jeszcze być... więc zegarek pod choinką się znajdzie :)
Szczoteczkę! Chłopak ma już wymagania, nie ma co! :D
OdpowiedzUsuńSto lat dla Gutka!! :*
ano ma :)
Usuńpo co mu niby kolejny samochodzik? pfffff.....
"mam JUŻ cztery lata, jestem duży, mamo" ;)
Sto lat kochany Gutku! Oby Ci do piąteczki zleciało jak po maśle (najlepiej orzechowym :)). Bądź zdrowy i czasem słuchaj mamusi :).
OdpowiedzUsuńTakie porządki to i ja mam w planach, ale chyba nawet dalej nie określonych.
Zażyczył sobie i co? Dostał??? Czy tylko wysłuchałaś i poszłaś gotować?
KOMENTARZ OD AMISHKI (się był nie pojawił na blogu, dostałam tylko @)
OdpowiedzUsuńSto lat kochany Gutku! Oby Ci do piąteczki zleciało jak po maśle (najlepiej orzechowym :)). Bądź zdrowy i czasem słuchaj mamusi :).
Takie porządki to i ja mam w planach, ale chyba nawet dalej nie określonych.
Zażyczył sobie i co? Dostał??? Czy tylko wysłuchałaś i poszłaś gotować?
Amishko.... ja się już od zeszłej zimy przymierzałam do porządków komputerowych i ciągle coś mi wypadało ;) a tak po prawdzie - to nie znoszę ich robić, dlatego czekałam na ostateczność - zamulenie kompa :)
UsuńJeszcze nie dostał, ale dostanie :)
wysłuchałam kiedyś.... i poszłam zapewne gotować..... ja już tak mam.... cały czas w kuchni :)