Nam dodatkowo towarzyszą imieniny M.
Miała być gęsina na obiad, ale że kilogram kosztuje 26zł, a najmniejsza sztuka ważyła 4,5kg, to sobie podarowałam. Nie wiem, czy by mi się taki ptasior do piekarnika zmieścił!. Poza tym kryzys mamy :)
Rogali z makiem też nie ma, bo zapomniałam o nich ;)
Ale za to machnęłam wieczorem torcik. Nie ma już połowy, a goście dopiero przyjdą :-/
Jeniu, ale piękne słońce!


A to wszystkiego dobrego dla M.:)
OdpowiedzUsuńTorcik na wystawę ! Taki piękny.
W imieniu M dziękuję :)
UsuńAj tam, z tą wystawą nie przesadzaj! :)
Torcik piękny!
OdpowiedzUsuńA powagi dnia w ogóle nie odczuwam.Może dlatego, że co rusz jestem rozczarowana życiem w ty kraju.
Galopku, masz rację, ja też jestem rozczarowana.
UsuńNa szczęście tego dnia obchodzimy co roku imieniny M, więc spędzamy go radośnie i wśród ludzi... z daleka od wiadomości z kraju. Nie muszę się wstydzić za polityków, chuliganów etc.
A tego kim jestem i jaką historią nas obciążono nie zmieni nic. Nawet teraźniejszość :)
Wszystkiego najlepszego! śliczny torcik:)
OdpowiedzUsuńDziękuję! :)
Usuńpiękny ten torcik - jak zrobiłaś ten wzorek? od szablonu? :))
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla Męża :) Ja miałam wczoraj teściów na obiadku z okazji święta ach jak patriotycznie było - wszyscy na baczność ;))
Wzorek wycięłam z kartki :) I przyłożyłam i posypałam kakao :)
UsuńMy w nadchodzący weekend będziemy na baczność! :) Teraz udało się w spoczynku :)
Ale cudny torcik!!! zdolniacha!!
OdpowiedzUsuń