Wchodzę. Patrzę. Wystrój nic się nie zmienił od tych dwustu lat.
Kawę i ciastka podają w plastiku.
Zamierzałam kupić sobie jakieś drożdżówki na śniadanie, ale wszyscy po kolei brali paszteciki i nie wiedziałam dlaczego.
TERAZ JUŻ WIEM.
Te ze słodką kapustą? Niebo w gębie!
Boże, jak ja dawno nie jadłam tak dobrych pasztecików!
Wzięłam więcej, żeby zostawić chłopakom... ale upsss, ojjjjj......
jak to, torebka pusta??
No nic. Czego oczy nie widzą....
Teraz tak.
ZROBIŁAM TO.
WIECIE CO, PRAWDA?
ZROBIŁAM TO WCZORAJ!
ZBOBOWAŁAM SIĘ
![]() |
| źródło: internet |
Ile czasu upłynie zanim przejdę na następny level??
:)
Ostatecznie przekonałam się, że chcę odmiany, kiedy M mi zapowiedział, że w sobotę (tę najbliższą, do Gutka teściowie przyjeżdżają, nawet transport tam i z powrotem załatwił) jedziemy na andrzejki.
Wiem, dopiero połowa listopada.
Ale co za różnica, myska?
W sumie żadna ;)
Martwi mnie tylko ten dojazd, bo nie lubię jak wozi mnie ktoś obcy, szczególnie w środku nocy i kiedy jestem cyknięta... a przypuszczam, że będę, bo nie będę nikogo tam znała. Więc coby dodać sobie co nieco animuszu grzmotnę grzańca na wejściu. Za siebie i za M
:D
Słuchajcie... w nocy był przymrozek, wszystko oszronione. Teraz świeci piękne słońce (w związku z czym ciśnienie chce mi rozsadzić czaszkę, ale to nic) jest tak pięknie, że siedzę i zyram jednym okiem za okno. Kończę więc, coby nie dostać zeza rozbieżnego. Pasuje się jakoś prezentować... przynajmniej w najbliższą sobotę ;)

Jest bobek :D I najważniejsze, że jesteś w drugiej fazie, może nawet nie przejdziesz na trzecią, kto wieeeee ;)
OdpowiedzUsuńprzejdę... zawsze kiedyś przechodzę... :)
UsuńBobek a'la skrzydło orła - krótszy z tyłu i sporo dłuższy z przodu czy w miarę równy? Moja fryzjerka mówi (jest szkoleniowcem), że bobów tyle co mrówków
OdpowiedzUsuńBo faktycznie jest ich mnóstwo. Mnie się trafił raczej równy :) Nie chciałam orła :)
UsuńAaaaaaaa! Zrobiłaś to! :-)))))
OdpowiedzUsuńNo proszę proszę! To ja bym bardzo baaaaaardzo chciała zobaczyć! ;-D
Pochwalisz się? Może być mailowo! ;-P
może być! :)
Usuńwlasnie tez miałam pisac wyslij mi siebie na maila!!!! ja nie wierzę, że źle wyglądasz, absolutnie nie wierzę!!!!!!!!!!!musisz wyglądać cudnie!
OdpowiedzUsuńwyślę, obiecuję! :)
Usuńfooootę daaaaj :))) pliiiiiiiiiizzzzzzz :)) wiem że jest pięknie ale pokaż pokaż pokaż proooszę :)
OdpowiedzUsuńjeniu.... niezła lista ochotników :)
UsuńAle w sumie to nie wyglądam jakoś nadzwyczajnie. Jak kiedyś :)
Wyglądasz ślicznie! Ale to już wiesz ;)
OdpowiedzUsuńz resztą, jak już wcześniej pisałam, że Tobie jest ładnie w takich krótszych
Dokładnie tak! Wyglądasz prześlicznie!!! :-))))
UsuńNo i mnie teraz też ciągnie do fryzjera.... ;-P
Julitka, idź.
UsuńDzięki dziefcyny :*
Też się przymierzam. Ile to już lat? ;)
OdpowiedzUsuńCzy bob do ramion to bobon? Hm.
U mnie były jakoś 3 lata :)
UsuńJa mam boba po brodę - boboda? :]
Co tam Twoje paszteciki...w tej chwili siedze i wcinam piatego paczka - jeszcze cieple...Mysle, ze nie skonczy sie na tym piatym... za chwile ktos zapuka, otworzy drzwi i powie: Judytko paczka przynioslam...
OdpowiedzUsuńLubie krotkie fryzury choc nigdy takiej nie mialam...
Serdecznosci
Judith
No to- czy nadszedł czas fazy trzeciej?;)))
OdpowiedzUsuńMysko - ja też chcę luknąć na Ciebie z nowej perspektywy.... ;)
OdpowiedzUsuńMysia, a gdzie Ty się podziewasz??? Napisałabyś coś, to by się człowiekowi od razu uśmiech na gębie pojawił... ;-)
OdpowiedzUsuń:-*