1 lip 2012

JOŁ!

Yo!
Ale grzeje, co?

Za kogo mam trzymać kciuki dzisiaj? Hiszpania czy Włochy? 
Generalnie wsio ryba jak dla mnie byle nie Niemcy. 
No przepraszam, ale już tak mam. Nie przepadam i już. 

Ale dobra, przejdźmy do rzeczy, bo to ważne. 
Zacznę może od formalności.
Bo znowu zapomnę, a nie chcę.
Jakiś czas temu zostałam wyróżniona przez Julitkę na jej blogu (tukej)
I muszę teraz przekazać pałeczkę dalej.
Powinnam wyróżnić 5 kolejnych blogów, ale ponieważ dotychczas złamałam zasady chyba w każdej zabawie więc i tym razem nie mogę się zgodzić na wszystko i wyróżniam tylko 3 osoby. 
Ekhem, ekhem (kolejność przypadkowa)
Amishę, Lilijkę i Radioyojkę - bo syskie tsy są mi bardzo bliskie. każda z innego powodu i każda inaczej, a jednak uwielbiam :)


Dziewczyny, to dla Was ->


I jeszcze jedno.
Czasem zagląda do mnie ktoś z blogu flolinki.... czy ta osoba mogłaby do mnie puścić @ bo chciałabym skrobnąć kilka słówek, a nie wiem na jaki adres :)

To chyba tyle formalności.
Teraz tak.
Murzyn nam się rozbestwił. Przychodzi, siada na godzinę lub dwie i się na nas gapi. Zrobił się też odważniejszy, bo już potrafi stanąć tuż przy wejściu do domu i zagląda sobie przez okno tarasowe i sprawdza co u nas. Wciąż jest jednak płochliwy i nie można się do niego zbliżyć za bardzo. 
Więc czekamy :)

Fajny, nie? :)

Poza tym dzielnie pracuję, dlatego tak rzadko piszę.
Fizycznie pracuję.
Przemyśliwuję przy tym fakt ukończenia wyższej uczelni technicznej, że niby po co mi to było. Dlaczego ja nie poszłam na stolarza to nie wiem, doprawdy.
Jaka to fajna robota! :)
Sobie biere szlifierkę i dziubdziam drewienko. Albo rozkładam na czynniki pierwsze daną rzecz, czyszczę papierkiem, maluję i składam do kupy. Zaczęłam od małych pierdółek mając na uwadze, że za kilka tygodni wezmę się za szafę do sypialni :)
Mój teść się śmieje, że niedługo stolarza pogonie w trzy diabły i sama uwinę się ze wszystkim :)
Z jego tempem wszystko możliwe. 
Moja lista zakupów, którą przesyłam niekiedy do M wygląda też nieco inaczej niż do tej pory. Zamiast kup chleb, masło, papier toaletowy (na przykład) jest: kup papier do szlifierki 60 i 80, drewnochron i szpachlę do drewna (na przykład).
A wczoraj sobie w Nomi szlifierki oglądałam i z panem na temat farb do drewna rozmawiałam :) I wszystko zrozumiałam :)
A jutro tata przywiezie mi szlifierkę taśmową, jupppiii :)
Mówię Wam, jakie to to fajne to się w głowie nie mieście.

Dobra, gorąco strasznie, nie chce mi się klepać tyle. 
Idę pochlapać się do Gutkowego basenu (tj. stopy zmoczyć;)
To yo!


18 komentarzy:

  1. Hiszpania, oczywiście Hiszpania! Murzyn cudny! A mnie zawsze kręciły wózki widłowe...

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę bardzo. Może być i Hiszpania! :) Kto pierwszy ten lepszy! :)
    Jak jeszcze pracowałam, to czasem "kradłam" z garażu wózek akumulatorowy i sobie śmigałam po placu firmowym. Super było :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hiszpanie są o wiele przystojniejsi ;)

    A czarny pies jest fajny :D uwielbiam zwierzęta, szczególnie odkąd posiadam jednego takiego małego "urwisa" w domu ;)

    Melduję, że nie jestem z flolinki, ale zaglądam stale :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może i faktycznie przystojniejsi :)
      Choć jak dla mnie to jeszcze nie to :)
      Mnie się podobał jeden Polak, ale nie pamiętam jak się nazywał hihi (się znam, nie?:)

      Miło mi powitać, już zapisuję się w kolejce do poznania lekkiej jak wiatr (fajny nick:)
      Pozdrowionka :)

      Usuń
  4. my dzis sie pluskalismy w fontannie miejskiej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyż fajnie. Byleby woda była, to już jest dobrze :)

      Usuń
  5. Ja całym sercem kibicuję Hiszpanom! Jednym okiem oglądam TV a drugim czytam blogi :0) Murzyn cudny!
    U nas dzisiaj też pluskanie w baseniku. Upał ogromny, ale ja to akurat lubię :0)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko kresko, ja cały mecz przeblogowałam :) jakoś serio zwisało mi kto wygra. Niby kibicowała Hiszpanom, ale faktycznie to było mi wszystko jedno :)

      Murzyn fajny i pocieszny :)

      Mnie upału męczą troche :-/ Uciekam do chłodnego domku, dopiero wieczorem wylęgam i taplam się w wodzie :-/

      Usuń
  6. oooo żeszzzz
    i ja się załapałam? :)
    dziękuję bardzo Kochana
    <3 (teraz będę cwaniaczyć jak mnie nauczyłaś ;p)

    Fajny ten Murzyn. Mógłby się zadomowić na stałe, skoro już takim częstym gościem jest :)
    Miałabyś z głowy etap szczeniaka, a to męczące, chociaż taki mały pocieszny :)

    Mysiu, chociaż bardzo się staram, to nie mogę sobie wyobrazić Ciebie szalejącej z takim sprzętem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak mogłabyś się nie załapać? No sama powiedz! :D

      Murzyn faktycznie fajny. Ostatnio będąc z Gutkiem w biedronce, ten przy karmie dla psów zaczął do mnie krzyczeć, że przecież musimy wziąć jedzonko dla pieska. No i wzięliśmy ;)

      Postaram się jakoś zaradzić na Twoją wyobraźnie :)

      Usuń
    2. :*

      To on już Wasz jest. Tylko samo może jeszcze nie wiedzieć o tym :))

      ooo to teraz pobudzasz ją jeszcze bardziej :p

      Usuń
    3. tylko daj mi trochę czasu :)
      Teraz wzięłam się za szycie zasłonek do domku przy piaskownicy :) Może dzisiaj skończę z tym dziadostwem :)

      Usuń
  7. Hi hi, Murzyn mi sie kojarzy z "latajacym dywanem" z gwiezdnych wojen, czy jak to tam bylo. Pewnie znowu co pomylilam ale o czubake mi codzilo, bo tez taki kudlaty :D

    A ja mysle, ze ta stolarka to takie bardzo techniczne zadanie, w koncu masz do rozwiazania problem praktyczny.. bo przeciez na samym meczeniu szlifierki sie nie konczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, dobre to porównanie do Czubaka :)
      Faktycznie kudłacz straszny... choć pod włosami dość chudziutki jest ;)

      O widzisz, widzisz... bardzo podoba mi się Twoje objaśnienie co do stolarki. Faktycznie czasem przydaje się wiedza techniczna :) Głównie, żeby wszystkie elementy poskładać do kupy, jak się wcześniej (przy rozkładaniu) nie zwróciło uwagi na budowę :)
      Jeszcze jakbym tak miała więcej siły...i była na przykład muskularnym panem, to w ogóle byłoby idealnie pod tym względem :) Tylko Gutek byłby zawiedziony, bo bardzo lubi jak mama w sukienkach chodzi :)

      Usuń
  8. Mysko,

    Nie dość, że i tak pyska mam rumianego to mi jeszcze rumieńcem dowalasz... Jestem niechybnie ukontentowana - wyróżnienie od Ciebie to sama przyjemność, choć czy ja aby zasłużyła na to, czy aby... :). Kłaniam się w pas mimo wszystko!

    Dziś wiadomo, że Spain. I mam jak ty - aby nie Niemcy. I jest takich osób jak my. Ach ta historia... wlecze się za nimi jak smród w g... he he he ;-). Ja dziś zakończyłam również nasze priv Euro na blogu :)

    Zawsze możesz się przekwalifikować... Podziwiam Cię stolarko i wierzę, że to może być fajne. Szczerze wierzę. Jesteś super - brukujesz, heblujesz, malujesz... kobieca złota rączka.

    Poza tym - podwyższyłaś mi nastrój Murzynem. Już go kocham.

    W ogóle zawsze swoimi tekstami podnosisz humor ogonem do góry. No!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasłużyłaś, zasłużyłaś.
      Ja nie zwykłam dawać wyróżnień "bo tak pasuje".. tylko szczerze :)

      A z tymi Niemcami to mamy podobnie. Jednak przeszłość jeszcze gdzieś tam dzwoni nam w głowe... a i na własnej skórze przekonałam się, że i Niemcy do Polaków z dużą rezerwą, a czasem nawet niechęcią... błe.

      Murzyn fajny, nie? :)

      Usuń
  9. Po pierwsze to Mysia na stolarza!!! tak tak!!! ;-D
    Po drugie to w końcu przyjęła Pani nagrodę, no! ;-)
    A po trzecie to cieszę się, że Murzyn się pojawił i jest nadal! ;-))) Ja go bardzo lubię. Tak dobrze mu z pyska patrzy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz... tyle razy miałam już o tej nagrodzie zagaić i jakoś mi się zapominała. Bo ja pamięć mam po tatusiu - dobrą ino krótką :)

      Murzyn wpada coraz częściej. A ostatnio Gutek kazał mi kupić karmę dla niego w biedronce. To kupiłam :) Ale jeszcze nie miałam okazji poczęstować bo dwa razy mi uciekł sprzed nosa ;) Czekamy! :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...