Wczoraj okazało się również, że młodsza siostra Magdaleny - Anna - jest także bardzo sympatyczna.
A nawet więcej.
Jest urocza do granic możliwości.
I piękna.
Sama Magdalena dość przeciętna, choć nie można powiedzieć, że brzydka. Zapewne.
Ale Anna... no, no, fiu, fiu.
Powiem Wam, że jak ona teraz - lat mając około ośmiu - robi takie wrażenie, to klękajcie narody.
Za dekadę, w przybliżeniu, złamie niejedno serce, niejednemu młodzieńcowi.
I nie, że tylko ja w świat taką opinię przekazuję.
Albowiem mój małżonek słowa me potwierdził w zapale, aczkolwiek więcej na ten temat zapewne się nie odezwie, nie chcąc być źle zrozumiany ;)
Teraz tak.
Jeśli dostanę choć jednego ogórka jeszcze... jeden wystarczy... to przysięgam, że wybuchnę.
Z cukinią to samo.
Paprykę chętnie przyjmę, lub pomidory.
Ale ogórkom i cukinii mówię NIET.
Ostatnio:
G: Mamo, a jak się robi dziewczynka, a jak chłopczyk?
G: Mamo, a jak ono się w brzuszku bierze? (czyt. skąd;)
G: Mamo, a jak się ono bierze na powietrzu? (czyt. jak się rodzi;)
G: Mamo, a czy to boli?
G: Mamo, a czy Ciebie to bolało?
![]() |
| źródło |

Aaaaa
OdpowiedzUsuńto już takie pytania???
o matko, tzn że mnie też niedługo to czeka :/
Dobrze, że jesteś pierwsza, szlak przetrzesz ;p
PS Ja w tym roku nie zrobiłam ani 1 ogórka. Albo nie zjem w zimie żadnego, ale będę pasożytem na mej rodzicielce :)
Sama jestem w szoku, że to tak szybko ;)
UsuńA zaczęło się od tego, że go "fajfusek" swędział i powiedział, ze nie chce go mieć ;) To ja mu powiedziałam, że już po zawodach, bo jest chłopcem i że dziewczynki nie mają... i poszło... cała litania ;)
Ja wczoraj zakisiłam ostatnie 20 słoików. Zostało trochę jeszcze, ale nie chce mi się już ;) Zresztą nie mam ochoty całej zimy na ogórkach kiszonych przejechać :)
moje ogórasy też siem kiszą a właściwie rozpaczliwie próbują wyjść ze słoików - wyciekają :/
OdpowiedzUsuńale nie tak znowu za wiele ich ja tam wolę dżemiki, zaraz się będę dziubać ze śliwkami ;) a pytania... - no co odpowiedziałaś napisz!! ściągę daj ;)
To ładnie je musiałaś doładować, że aż wyciekają :)
UsuńJa się przymierzam do porzeczek, bo od babci przywiozłam :) Galaretkę zrobię, ale niedużo, bo mało tej porzeczki :)
Ściągi nie dam! Wykluczone! Kombinuj! :P:D
No Myska ! Włącz kreatywne myślenie :-D
OdpowiedzUsuńDasz radę bez dwóch zdań a i Gutek będzie w 100% usatysfakcjonowany odpowiedziami :P
.... chciałabym być przy takiej rozmowie... :P
:-)))
No włączam, włączam... ile trzeba się nakombinować, żeby niespełna czterolatkowi wytłumaczyć "oczywistości" to szok :)
UsuńMój kiedyś stwierdził na to: chłopcy mają ogonki, a dziewczynki rurki :)
UsuńUdało się jeszcze zbyć na szczęście większe tłumaczenia... wywnioskował tylko, że dzieci się biorą z rurek, bo mama ma rurkę....
Wyobraźnia dzieci nie zna granic :)
Ha, ha. Ale fajne :) O ogonkach słyszałam, ale że dziewczyny mają rurki - pierwszy raz! Świetne skojarzenie! :)
UsuńI rozważnie, Kochana odpowiadaj, rozważnie, bo każda odpowiedź może zaważyć na światopoglądzie Gutka.:)))
OdpowiedzUsuńBędę to dopiero miała, będę to dopiero miała... :) Buziaki!
staram się jak mogę Maryanko :) Ale obok tych pytań, które napisałam, jest jeszcze cała seria podpunktów, typu: "a dlaczego?", "a po co?" etc ;) Ćwicz kochana umysł bo nie znasz dnia, ani godziny :)
UsuńJak to dzieci, milion pytań na minutę ;)
OdpowiedzUsuńdokładnie :)
Usuńciesze sie, że nie jestem jeszcze na etapie takich pytań i pytań w ogóle :D
OdpowiedzUsuńza to jak staniesz przed pytaniami, to ze zdwojoną siłą hihi :)
UsuńA skąd mu takie pytania przyszły na język? Czyżby piekna Ania zawróciła w głowie młodocianemu Gutkowi?Haha!!!
OdpowiedzUsuńskąd?
Usuńbo mu siusiak przeszkadzał ;) i samo poszło :)
Hahaha! ;-)))
OdpowiedzUsuńI jak mamusia poradziła sobie z odpowiedziami??? ;-P