25 maj 2012

W ZASADZIE O KOBIECEJ STRONIE GUTKA

Przed godziną umyłam sobie głowę (włosy za łopatki, w 2,5 litrach wody!!! - don't even ask;), popsikałam odżywką, wysuszyłam, zawinęłam na grube rzepowe wałki coby się miotły pozbyć i siedzę.
W międzyczasie Gutek ubrał moje korale, bransoletkę i poszedł do łazienki po psikacz do włosów i suszy się właśnie (wyłączoną suszarką, włączonej się trochę boi, więc siedzi i: bzzzziiiiiiiiiiiii - suszy)

A wczoraj kupiłam nowy lakier - bardzo, bardzo CZERWONY - i bardzo, bardzo go kusi. Jak dam mu pomalować paznokcie to M mnie zabije. Wiem to na pewno. ;)
W ostatnią sobotę, w przedszkolu, pani Zuzia na rytmice przyniosła hawajskie stroje. Znaczy trawiaste spódniczki i kwiatowe wieńce na szyję.
Pierwszy leciał się przebierać!
Mam się martwić?
Przejdzie mu, nie?
Bo ja zawsze powtarzam, że on za dużo czasu ze mną spędza.
Nie że ja chadzam w trawiastej spódniczce (raz w życiu mi się zdarzyło, owszem, dokładnie w spódniczce z paproci ;), ale jednak baba jestem.

Mamy dzisiaj piknik w nowym przedszkolu. 
Nakazałam M wrócić NORMALNIE z pracy, a nie jak ostatnio mu się zdarza w okolicach 18 (że spocony od kochanki, to bym zrozumiała, ale ubłocony? eeee, mój gustuje w czystych ;) bo co tam będę sama stała jak kołek?
Wbrew wszelkim pozorom dzikus nieśmiały jestem i boję się tłumu. Gutek po mamuni taki sam. Więc dwa kołki by stały :) To weźmiemy starego coby nam pokazał jak to się człowiek między ludźmi powinien zachować, tak?

I w ogóle zaczynam się zastanawiać czy wybór przedszkola okazał się słuszny, może trzeba było na to prywatne, do którego Gutek w soboty chodzi się zdecydować? Ok, koszt większy, ale i standard o niebo wyższy. 
Kurna no.
Nie wiem.

Do tego alergia mi się objawiła.
Nawet M i Gutek zaczęli wykazywać skłonności w tym kierunku. Kto z kim przystaje, takim się staje ;)

Chciałabym napisać wam coś śmiesznego, ale mam kurna takiego pms-a, że chcę wyjść z siebie.

A jutro z okazji Dnia Matki robię sobie wolne od matkowania i mam zamiar dobrze się bawić! Joł!
Ale o tym na razie csiii, może wam opowiem po weekendzie :)

Tymczasem lecę, pralka mi pika.
Do miłego!


PS

Mamo, to najlepsze śniadanie na świecie!
Ha! się wie!
Tylko co ja teraz zrobię na obiad?

20 komentarzy:

  1. Że nic śmiesznego nie było?
    To powiedz mi czemu mi się micha cieszy do kompa?

    Może dlatego, że wyobraziłam sobie Myse w spódniczce z paproci. A za chwilę małą szarą myskę z mysiątkiej w wielkim, rozkrzyczanym tłumem :)

    A Gutkowi przejdzie. Z Mikim przerabiałam wszystkie "babskie" zabawki, a całkiem całkiem facet mi wyrósł :)

    A co będziesz robić na weekendzie? :p
    Zdradź troszkę tej tajemnicy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa
      ja też chce takie śniadanie...
      A siedzę w pracy głodna i ślinotoku dostałam przez Ciebie :)

      Usuń
    2. Co będę robiła w weekend?
      Nie powiem.
      Milcze jak głup. grup. grób. No! :D
      Się dowiesz niedługo :)

      No facet wyrósł ci bardzo fajny, liczę, że i z Gutkiem będzie podobnie. Twój Miki to dla mnie dobry omen :)

      Służę uprzejmie z tym ślinotokiem....

      Usuń
  2. Ale bym zjadła takie nalesniki :) Mniam.
    Nie chce ci się tak trochę u mnie pogotować? Hihi
    Na obiad zrób omlety :P
    Albo kopytka.

    Możesz Gutkowi pomalować paznokcie :)
    Mycha, Młodszy przechodził ten sam etap, ubierał moje buty na obcasie (miał pulchną, mięsistą stopę więc mu nie wypadała z moich wąskich czółenek - ja mam bardzo drobne stopy)
    Ubierał moje spódnice, zapinał spinką grzywkę, kazał sobie pomalowac paznokcie lakierem i usta szminką i na to wszystko mu pozwoliłam - przeszło mu jak powiedziałam, że teraz musi zmienić imię na Paulina :P (wiesz jak Mlodszy ma na imię przecież, hihi, żeńska odmiana jego imienia to będzie Paulina) i, że teraz już będzie musiał robić siku na siedząco jak dziewczynki i, że siusiak mu zniknie.
    To jest normalne eksperymentowanie :) Nic groźnego.
    Do tej pory się czasem wygłupiamy: Młodszy ubrał mój biustonosz a ja jego dżinsy i za duże na mnie buty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas naleśniki na słodko tylko rano albo na deser. Za obiad nie mogą robić bo nikt się nie naje dostatecznie hihi :) Musi być coś bardziej konkretnego! :D

      Paznokci malować mu nie będę, musiałabym od razu zmyć, żeby M nie widział. Nie lubi nawet jak małe dziewczynki mają pomalowane (nie mówiąc o chłopcach ;)

      Ja wiem, że to eksperymenty. U nas też moje buty są ciągle okupowane... im wyższy obcas tym lepiej :) Ale Gutek ma taką cienką łapkę jak i ja i zawsze mu lecą :)
      Jeszcze wózek wchodzi w grę. Zawsze jak gdzieś napotka na drodze to łapie i ucieka, żeby mu nikt nie odebrał :) - tylko nie wiem czy to nie chodzi o to, że to pojazd :)

      Usuń
  3. Mnie tez sie micha cieszy do kompa wiec chyba jednak śmieszne było;)
    Wiem co bedziesz robić w weekend... na pewno Gutkowinke;)
    I ja tez chce takie śniadanie;(
    BUUU niby nie problem sobie zrobić ale ja na diecie BUUU chyba pierdzielne to odchudzanie w cholere jak bedziesz takie zdjecia zamieszczać. I będziesz miała moje kilogramy na sumieniu....no bo przeciez na kogoś musi być;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jak ktoś się uśmiechnął to dobrze :)
      Znaczy nie tak źle ze mną:)

      A jutro będę miała odGutkowinkę, czyli zapewniam moim chłopakom męską sobotę, a sama z miasta wybywam :)

      Ja zawsze wszystkich na diecie podziwiam. Nie dałabym rady. Uwielbiam dobrze zjeść, uwielbiam gotować i piec. To byłby jakiś koszmar dla mnie :-/
      Pierdzielnij dietą i już :)
      albo jakąś wersję dietetyczną z mąki razowej? :)

      Usuń
  4. Ale super Dzień Matki :DDD
    Pozazdrościłam :-)
    My pewnie do Teściowej będziemy z tej okazji szli... ;-)

    Trzymaj się w tym trudnym dla kobiet okresie cyklu. Buziaki!

    Maciejka

    Ps. Śniłaś mi się dzisiaj :-))) Więcej Ci napiszę wreszcie na priv w najbliższym czasie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się napisałam i pooooszłooo :-)

      Usuń
    2. Maciejko, dzięki! :) Widziałam! Czytałam! Tylko wciąż nie mogę się na tyle garnąć, zeby należycie odpisać! :)
      Ale zrobię to wkrótce. Na pewno.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Naleśniczki wyglądają bosko! Już wiem co jutro będę mieć na śniadanie :D

    To udanego dnia jutro życzę :)

    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Dzięki!
      Był udany na milion procent!
      :)

      Usuń
  6. Myszooo a moja Jula to się tylko autami i pociągami bawi :D od zawsze i jeszcze klocki ale żadnych lalek ;) będą po prostu sobą nic się nie martw a co robiiiisz w weeeeekeeeend?? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musimy jakąś wymianę zabawkową urządzić chyba :) Mój to by się z wózka ucieszył na bank! :)

      Usuń
  7. Hm, widzę, że czerwony lakier rządzi :).

    Co do Gutka Mysko - zapewniam, że jeszcze tak pół roku, rok i może mu "odwalić" w drugą stronę - co dzieje się właśnie z naszym Alejandro. Niby pomalował sobie palce jak mama, ale tylko dlatego, że fajnie się pobawić takim czymś. Za chwile wiszczał, bo chciał zmywać. Widzi i zaczyna świadomie rozróżniać co chłopięce i co dziewczyńskie i dziewczyńskiego nie chce (nawet jak to wcale nie jest dziewczęce, ale jego zdaniem na takie wygląda). Więc nie martw się - masz syna i on tym synem staje się z dnia na dzień a eksperymenta po drodze są .. nauką jak być chłopakiem (po drodze eliminując i testując właśnie to, co nie jest chłopięce).

    Twoje naleśniki wyglądają przednio. Ale ja nadal nie mam smaku na słodkie - od? Kilku tygodni? Co najmniej. Dziwna jestem, ale ten świat musi znosic różne dziwa, niestety ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rządzi, rządzi! Nie może być inaczej! :)
      Ja też myślę, ze mu to przejdzie za jakiś czas, a teraz daję spokojnie eksperymentować (prócz tego lakieru hihi) Mój M ma jednak problem z takim dziewczęcym widokiem swojego syna :)

      Ja wiem, że Ciebie do słodkiego nie ciągnie...
      Zatem polecam Tobie naleśniki z farszem z pierogów ruskich :) DO tego jakaś sałatka i mniam! Bardzo sycące i pyszne!

      Usuń
  8. No, Maczek też objawia od rana swoją kobiecą stronę, chodząc w czterech parach moich korali na szyi.
    :)))
    A właśnie, byłaś już u mnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie byłam! Obiecuję nadrobić w najbliższym czasie. Ale musicie dać mi kilka dni, bo mam strasznie zawalony tydzień!
      Maczek z koralami jednak wymiata przed Gutkiem. Mój ma jedne ulubione, ale to porządne duże korale :)

      Usuń
  9. No Myska ... nie wiem od czego zacząć :)
    Trafiłam do Twojego świata dzięki Fidze :) (thx :P )
    Z tytułu żem zasmarkana to cały weekend z lapkiem przeleżałam i przeczytałam od A do Z Twój blog.
    Jesteś genialna , a Twoje senkju powodowało że nos mi sie odtykał znaczy od śmiechu :)
    Masz kolejną wierną fankę !
    Czekam na więcej
    Aha weź no napisz jak tam Gutkowa marchewka :) przyjęła się ? :D:D:D

    W wolnej chwili zapraszam serdecznie do mojego cyrku z małpami na czele :)
    www.radiojoyka.blogspot.com

    Pozdrowienia z Wielkopolski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to super, że do mnie trafiłaś. Ja zdążyłam tylko dwa Twoje posty przeczytać i chcę więcej, tylko póki co muszę uciekać z domu. Ale muszę koniecznie wszystko nadrobić u Ciebie bo wiem, ze będzie mi się podobało!
      :)
      Gutkowa marchewka nam cudownie zgniła i zmieniła się w kompost :)

      No i żeby tak weekend marnowac na mojego bloga? eeeeee ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...