9 maj 2012

MIAŁ BYĆ...

...Labrador biszkoptowy..

A jest takie coś:

Na początku wabił się Igor (Gutek)
Teraz wabi się Pikuś (też Gutek)
Ja na niego mówię Murzyn.
Do wyboru do koloru.

W każdym razie ta przybłęda przychodzi do nas co kilka dni.
Ma obrożę więc do kogoś zapewne należy.
I zapewne jest bity.
Przez faceta.
Bo boi się facetów (M, mój teść i inni). I zrywa się z podkulonym ogonem, kiedy jakiś próbuje do niego podejść.
Mnie lubi. Ale ja go dokarmiam, tak?
Murzyn czuje się u nas całkiem dobrze, a ostatnio wczuł się w rolę i przechodniów zaczął obszczekiwać.
Niczym pan podwórka się poczuł.

No i teraz nie wiem.
Co będzie, gdy się w końcu ogrodzimy i kupimy sobie nowego psa?
Ja bym go przygarnęła, ale czy on się tak da?
To staruszek. A starych drzew się nie przesadza ponoć.
Ktoś wie co należy poczynić w takiej sytuacji?



14 komentarzy:

  1. Fajny jest
    pod nowofunlanda mi podchodzi

    Myślę, że skoro jest mu u Was dobrze, to chętnie się "przemelduje". Tym bardziej, że tam gdzie jest, chyba nie jest mu dobrze.

    Zanim się ogrodzicie, może się sam zdecyduje czy chce z Wami być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że tam gdzie jest na pewno nie jest mu dobrze. Żal mi psiaka, bo ewidentnie jest bity i mam ochotę go pośledzić trochę, żeby się przekonać czyj on.... ale zawsze przychodzi w nieodpowiednim momencie :)
      Jak się zdecyduje to ewentualna furtka będzie stała przed nim otworem :)

      Usuń
  2. Pokochaj!!! Skoro Was wybrał to jakie jest inne wyjście? Takie znajdy są najlepsze i kochają najmocniej... Nie wygląda na nowofunlanda to raczej polski owczarek nizinny.
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak słyszałam, ze znajdy są najwierniejsze :)
      Jak zechce bym pokochany, to go pokochamy, jakie wyjście! :)

      Pozdrawiam. I witam przy okazji bo chyba jeszcze nie miałam okazji :)

      Usuń
  3. Pocieszny jest i Was potrzebuje :) łatwo się postawić w cudzej sytuacji,ale chyba pozwoliłabym mu zostać :)A temu co na niego ręke podnosi to życze aby mu uschła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simero, ja też życzę winowajcy uschniętej ręki. Nie rozumiem jak się można znęcać nad innym człowiekiem czy zwierzęciem...
      Ale fajny Murzyn jakby co, nie?

      Usuń
  4. ale fajny sierściuch :))) spróbuj wyśledzić skąd się wziął, jeśli mu źle tam gdzie jest - zaadoptuj :)) tylko ciekawe czy nie będziesz musiała męża i syna najpierw wymeldować skoro ich się boi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuję - taki jest plan! :)
      A jak zechce być zaadaptowany to go sobie adoptujemy, nie widzę przeszkód. Dwa psy jakby co pomieścimy :)
      Gutka się nie boi, może dlatego że mały. Tylko dorosłych facetów.
      Przyzwyczai się. Mąż. I pies. I pokochają się. Wierzę w to :)

      Usuń
  5. E no.... Słodki jest! :-)))
    Jeśli skradł już trochę Wasze serca i jeśli nie znajdziesz jego właścicieli, to ja bym chyba adoptowała. Zresztą, jak pisze Lilijka - on się chyba do tego czasu sam zdecyduje. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodki, nie?
      A jak śmiesznie szczeka! Jakby miał chrypkę, niewykluczone, że to od bicia.... :-/

      Usuń
  6. Zobaczysz co będzie dalej, może nadal będzie do Was przychodził, aż w końcu zostanie na zawsze, bo po prostu pewnego dnia nie wróci do dotychczasowego domu?

    OdpowiedzUsuń
  7. moim zdaniem powinnaś go przygarnąć. Uratujesz psu życie a on napewno będzie Wam wierny. Takie psy po przejściach są łagodne i kochane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze jest to, ze od kilku dni go nie widziałam i zaczynam się martwić :) Jakby co, to znajdzie u nas dom :)
      Witam nową czytelniczkę :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...