7 maj 2012

I'M BAAAAACCCCKKKK!

Wróciłam. 
Puściło się z nieba na dobre i przegoniło mnie do domu z powrotem :)
Poza tym internetu nie miałam. Chwilowo. Bo zapomnieliśmy doładować konto zanim nam wygasł i nikomu nie chciało się jechać do punktu. No ale jak już pojechaliśmy to M mnie tak zamotał, że dorobiłam się od razu nowego telefonu. 
Siedziałam tam jak buszmen jakiś. Nie rozumiałam co się do mnie mówi. 
Pani: ten telefon pracuje na systemie operacyjnym android.
Yhmmmm. Taaaa. Android. Star Trek. Obcy kontra predator. Jego mać. 
A z boku stał wymuskany chłoptaś w dresach i lakierkach i kupował córce na komunię, bo zażyczyła sobie tego całego kosmitę.
Ale naprawdę, po co ośmiolatce android? 
Wytłumaczcie mi bo tego nie rozumiem. 
A potem będzie oglądać dzień dobry tvn i gdy przeczyta "Horwacja" to nic jej nawet nie zaświta w łepetynie.
Dobra, jak stara dupa się czuję. Pewnie ta sama ośmiolatka szybciej rozkmini swój telefon niż ja ;)

Teraz tak. 
Ręce mam jak na prawdziwą weśniaczkę przystało w odciskach i zadrapaniach, a mój manicure poszedł się ostatecznie paść. Ale to nic. Ogród mnie wciągnął jak odkurzacz. 
Kurcze no, nie sądziłam nigdy, że to takie fajne :)
No ale nie, że tylko motyką, widłami czy łopatą śmigałam. Machnęłam dwie książki, a także wciągnęłam tonę grillowanej kiełbasy. Dopiero maj się zaczął, a ja mam już dość grilla ;)

No i przez to siedzenie na podwórku dorobiłam się takiej strasznej sterty do prasowania, że jak stanę to pół dnia z głowy. Wasze dzieci też się tak brudzą? Wieczorem wyciągam za uszy z piasku usmolonego jak ta lala i wstawiam pod prysznic. Piasek wysypuje się z każdej kieszeni. Nawet z majtek. 
Albo kładzie się na górce za domem i turla się na dół.
A najlepsze jest to, że znudziło mu się sikanie w ubikacji i wychodzi na trawnik za potrzebą: idę podlać trawkę, może jakiś lubczik urośnie? 
Stał wczoraj ze mną w łazience i mówi: o, muszem się wysikać i poleciał. Czujecie? W łazience stał, a i tak wolał śmignąć na trawę.

Dobra, muszę stanąć przy tym żelazku, bo naprawdę kończą nam się ciuchy. 
A potem obiecuję nadrobić zaległości mailowo-blogowe.
No. To buzi. 

PS. W najbliższą niedzielę komunię ma moja siostrzenica. Nie dostanie od nikogo ani telefonu, ani laptopa, ani quada, nie będzie miała na stole rozsypanego konfetti z hostią, ani nie pójdzie do fryzjera zrobić koczka - loczka. 
Biedne dziecko ;)

UPDATE:
Zapomniałam.
Takie coś krąży po sieci:

Przerażające jak dla mnie.
Wszystko już o mnie będziecie wiedzieć.
No ale trudno. Słowo się rzekło, kobyłka u płotu.
Jak macie jakieś pytania to śmiało. Ja odpowiem. Chyba.
Reszta zasad następnym razem. To pa.

21 komentarzy:

  1. ok ja pierwsza :))) o czym marzysz ????:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakie ładne na początek! :)
      Na pytania odpowiem wszystkie hurtem. No chyba, że ni będzie więcej to odpowiem na to co jest :) Może w osobnym poście, może tutaj. Jeszcze nie wiem :) Ale poinformuję o tym :)

      Usuń
  2. pytania...:
    1. Czy pracujesz teraz zawodowo? Jeśli nie, to jak pracowałaś kiedyś to jako kto?
    2. Czy planujesz więcej dzieci?
    3. Skąd u Ciebie tyle optymizmu i siły?
    4. A co dostanie na komunię siostrzenica? ;)
    5. O jakiej podróży marzysz? Czy w ogóle luisz podróżować?
    to narazie tyle, idę też przygotowywać ubrania dla chłopaków (4-wraz z małżonkiem brudzi się zdecydowanie bardziej i pralka pracuje co najmniej raz dziennie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, no zawstydziłaś mnie :) narzekam mając tylko dwóch chłopaków do prania, a co ma powiedzieć bardziej wielodzietna matka :)
      na pytania odpowiem wkrótce :)

      Usuń
  3. dziewczynki TEŻ się brudzą!!! A nie wiedziałam wcześniej :D i to trawą, ziemią, błockiem o jedzeniu nie wspomnę. Taka unurzana Jula to dla mnie nowość, bo wcześniej taką ą ę była - mamusiu wycij ląćkę bo pyłek mam ;) A w weekend na czworaka po parku - ot, zonk. Więc też piorę suszę, rozwieszam równo bo nie cierpię prasować ;)) Też mam androida, przyzwyczaisz się, też go nie lubiłam na początku ;) ale mnie przekonał bo fajne foty robi i szybko mogę sprawdzić maile :))
    I widzę, że nareszcie wystawiłaś się pod ostrzał pytań - baaardzo dobrze :)Ja serię sobie przygotuję i tu wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że dziewczynki też się brudzą... mam dwie siostrzenice i jedną bratanicę i widziałam co one potrafią :)
      U nas Gutek też pedancik trochę - nie znosi się brudzić przy jedzeniu szczególnie, ale na dworze to nie ma reguły, no i piasek uwielbia!

      ja nawet lubię ten mój telefon, tylko nie wiem czy mi potrzebny jest aż taki :)
      Czekam na pytania zatem :)

      Usuń
    2. 1) czy pisałaś kiedyś pamiętnik?
      2) którego przedmiotu (nauczania) nie lubiłaś w szkole najbardziej?
      3) za jakim zapachem przepadasz?
      4) czy miałaś ciążowe zachcianki :)?
      5) trzy miasta które najbardziej chciałabyś zobaczyć to...?
      6) Jaka była Mysa w wieku Gutka? :)
      7) Za co najbardziej kocha Cię Twój mąż? (ja wiem że kocha się mimo czegoś ale o to wolę nie pytać ;))
      8) Do którego z rodziców jesteś bardziej podobna?
      9) Twoje TOP 5 produktów, które musisz mieć w kuchni to..?
      10) Najsłodsze wspomnienie z dzieciństwa?
      11) Wolisz obgadać problem, czy sama go rozwiązać?
      12) Czego się nie spodziewałaś po swoim synu?

      no i chyba tyle, będę monitorować i dołożę w razie braków ;))

      Usuń
  4. Witam Serdecznie, podczytuje po cichutku od dawna. Zawsze u Ciebie ładuję akumulatory. Dzisiaj się odzywam pierwszy raz i od razu z pytaniem :0) Skąd ten optymizm i radość życia? Gratuluję i zazdroszczę!! Pozdrawiam Serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powitać grubą_kreskę (świetny nick:), powitać!
      Ale fajnie, że znowu ktoś się ujawnia! :) Na pytania odpowiem hurtem :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. A Gutek ci już siusiał do kibelka na stojąco czy jeszcze nie?
    Bo jak jeszcze siadał na sedes to mu najbardziej się w tym siusianiu na trawkę STANIE podoba :))
    Młodszy też tak latał ale jak zaczął stawiać rzeźby na trawniku to był problem, bo dosłownie jak pies się zachowywał. Leciał kupkę na trawnik i koniec...z tym, że miał wtedy dwa lata, hihi.

    Mysko, wybacz, że cię nie pocieszę ale im Gutek będzie większy tym brudniejszy latem :P, czasem ci i trzy/cztery komplety ubrań zejdą. Młodszy ma prawie 12 lat i ciągle to samo :( Wyprałam 13 pralek przez długi tydzień majowy a w niedzielę miałam już gotowy nowy wsad do pralki.
    Dlatego muszę kupować dużo ubrań dla Młodszego , najmarniej z 15 koszulek, 8-10 par spodni i tyleż spodenek, skarpet ma chyba ze 40 par, bokserek ze 30 - poważnie... nawet w tym wieku zdarza się mu popuścić bo nie zdążył dolecieć a na trawkę to się już wstydzi (wokół prawie same dziewczynki)

    Ja nie prasuję prawie niczego (czasem koszulę dla Wysokiego, tak może ze dwa razy w roku, ale raczej staram się żeby sobie sam prasował).
    I tak się wygniecie. Składam dokładnie i równo. Na samo składanie tracę ze dwie godziny tygodniowo, hehee...


    Ja też mam androida :) w alcatelu ale za chiny ludowe nie wiem jakie to ma znaczenie czy to system android czy nie (a w ogóle to nie widze różnic, przecież telefon ma dzwonić i ewentualnie budzić, więc jakie to ma znaczenie jaki ma system?)
    I tak nie korzystam z internetu w tym telefonie a do czego innego się może to przydać???...
    Kiedyś w starym Siemensie miałam przefajną grę w statki, CUDOOOO i to była jedyna gra, w którą lubiłam grać na komórce. Teraz jakieś beznadziejne wyścigi, planszówki, nawet simsy są na komórę - KOSZMAR. The best to jest TETRIS i koniec.
    No więc na co mi android, który za mnie nie sprząta i nie gotuje? hihihi

    Solidaryzując się z tobą "w bólu i cierpieniu technologicznym" - pozdrawiam ciut deszczowo ale .... ta pogoda w wolny tydzień majowy była taka cudowna, że jeszcze nie jest mi przykro, że pada deszcz :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, Gutek od dawna sika na stojąco, więc to raczej chodzi o to, że nie trzeba świecić, podnosić klapy, spuszczać wody, opuszczać sedesu, myć rąk i gasić światła - jest szybciej :)

      Z tym praniem to weź... ja nie wiem jak oni (znaczy chłopy) to robią, że się tak strasznie brudzą. Obaj u mnie :)
      Prania co niemiara, a ja prasuję, bo lubię. Lubię prasować i lubię mieć wyprasowane. Niektórych rzeczy nie trzeba, szczególnie jak schną na dworze, ale niektórych nie wyobrażam sobie używać bez wyprasowania. Bawełna bawełnie nierówna. Lubię mieć wyprasowaną pościel, ścierki kuchenne, ręczniki - jakoś tak higienicznej mi się zdaje :)
      Koszule mężowi ja prasuję. Ale też hurtowo. Uprasuję kilka, wieszam w garderobie i ma na jakiś czas :) Wbrew pozorom dość rzadko to robię :)

      Z tym telefonem to racja. Mnie też chyba raczej niepotrzebne te wszystkie funkcje. Nie wiem. Potestuję jak znajdę chwilę czasu, bo póki co nie wiem, co niektóre słowa znaczą hihi :)

      Usuń
  6. Ja coś ostatnio rzadko się odzywam. Ale muszę Ci napisać, że jak Cię czytam to zawsze mam uśmiech od ucha do ucha. Ogromniasty.

    I zazdroszczę spokojnego radowania się ogrodem, bo ja wiesz ;-) No ;-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :)
      Tym odzywaniem to się nie przejmuj. Sama widzisz, że ja sama częstotliwością nie grzeszę :)
      Ale czytam zawsze wszystko :)
      Buźka!

      Usuń
  7. Android w telefonie bardzo fajna sprawa.
    Sama się niedługo przekonasz ile fajnych rzeczy można w telefonie z takim programem zrobić. I wcale nie jest taki skomplikowany. Dasz radę :)

    Ha! To sikanie na dworze... Skąd ja to znam. U mnie jeszcze weselej, bo Natul wraca do domu z gołym tyłkiem. Nie ucieka co prawda na dwór na siku, ale jak już jest i mu się zechce, to majty w powietrzu fruwają... Nie da się nie rozebrać.
    U nas sezon trampolinowy już otwarty i muszę co chwilę sprawdzać, gdzie mam dziecko. Wymyka się skubaniec i już kica :)

    A pytania będą, tylko pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację z tym androidem :)
      Mnie to już nieraz był obciach wyciągać tę moją starą "furę" i dzwonić :) Teraz, jak mam już ten nowy, to dopiero widzę różnicę :) Ale wielu rzeczy nie kapuję i nic mi nie mówią ich nazwy... nie wiem czy potrzebuję tylu aplikacji i w ogóle... muszę rozkminić :)

      U nas póki co tylko wystawia frędzla i sika... choć ostatnio jedliśmy grilla w kilka osób, patrzę, a ten się ustawia dokładnie metr od stołu, żeby wszyscy widzieli :) DObrze, że zdążyłam go w porę przestawić, bo my jak my - nam zwisa sikające nasze dziecko, ale obcych to może razić :)

      Usuń
    2. To ja się teraz odwdzięczam :)
      1. Gdybyś miała możliwość pójść na kawę z dowolnie wybraną osobą (też nieżyjącą), to kto to by był? I dlaczego?
      2. Co zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę?
      3. Ulubiona książka i film.
      4. Czego w sobie najbardziej nie lubisz? A za co lubisz się najbardziej?
      5. Do którego z rodziców jesteś podobna?
      6. Dzieci, wiem że tak. Pytanie - chłopiec/dziewczynka? Jedno czy więcej (ile)?
      7. Ulubiona zabawka z dzieciństwa.
      8. Dzieciństwo na tapecie dalej - ulubiona zabawa z podwórka?
      9. Mała Myska biegała po drzewach czy była delikatną dziewczynka, w zawsze czystej sukience? :)
      10. Najmilsze wspomnienie z czasów licealnych?
      11. Najbardziej szalona rzecz, jaką do tej pory zrobiłaś?
      12. Złoto czy srebro? W kwestii dodatków
      13. Gdybyś dostała cały dzień TYLKO dla siebie, jak chciałabyś go spędzić?

      Usuń
  8. wooo, to mi sie podoba, pytanka hehe:D
    ja tez musze nazbierac troche pomyslow i wroce :D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. No to lecimy.
    1. Twoje ulubione zajecie domowe (lub najbardziej tolerowalne)?
    2. Najbardziej znienawidzone zajecie domowe :D ?
    3. Gdzie najchetniej zabierasz Gutka jak chcesz milo spedzic czas zamiast siedziec w domku?
    4. Czy masz jakies ulubione miejsce gdzie zmykasz by pobyc sama lub "sama", gdzie odpowczywasz i ladujesz baterie?
    5. Jaki rodzaj nauki jest ci najbardziej odlegly i niezrozumialy (przykladowo fizyka kwantowa a moze politologia)?
    6. W jakiej czesci nowego domku spedzasz najwiecej czasu (nie liczymy godzin gdy jestes pograzona we snie)i dlaczego?
    7. I jedno bardzo przyziemne, jakie autko bys sobie kupila gdybys miala nieograniczony potrfelik i moglabys sobie kupic kazde cacko jakie Ci sie spodoba?

    OdpowiedzUsuń
  10. To jeszcze ja, jeszcze ja! ;-)

    1. Jako, że nie było sztandarowego pytania Kobiety (chyba, że przeoczyłam) to zapytam ja: jak się poznaliście z M. i jak to wszystko się zaczęło?
    2. Gdybyś mogła cofnąć się w czasie to czy zmieniłabyś coś (co?) w swoim życiu?
    3. Ulubiony (albo przeważający) kolor w Twojej garderobie.
    4. Kiedy czujesz się najszczęśliwsza?
    5. Czy miałaś wokół siebie w młodości wiele dobrych koleżanek, czy raczej 1-2 przyjeciółek? Imprezowaiczka czy bardziej odludek?
    6. Kim chciałaś zostać jak byłaś mała?
    7. Jak widzisz siebie w marzeniach za ok. 20 lat?
    8. Jakiej muzyki słuchasz?
    9. Czy masz jakieś fobie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, ja mam jeszcze jedno pytano? Jak to sie stalo, ze zaczelas pisac bloga?

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...