19 mar 2012

W zasadzie o "R"

No i jak Wam weekend minął?
Bo mnie niczym pershing  przeleciał, nawet nie wiem kiedy.
W przedszkolu mamy przełom. Ktoś się poskarżył i to nie byłam ja.
Za to ja cieszę michę.
A skoro już przy pociskach jesteśmy, to wczoraj moją babcię naszło na wojenne wspomnienia.
Powiem Wam, że mieli ludzie przerąbane.

Jak również.
Nie wyspałam się, liśmy się, wszyscy, bo Gutek w nocy świrował.
Nóżka go bolała. I wyglądało na to, że faktycznie go bolała, ale kurka ślepiliśmy w tę nogę i nic.

Z niewielkim poślizgiem (1,5 roku zaledwie) w końcu ofiarowałam mężowi jego prezent urodzinowy.
Bo jak kończył 30 lat, to obiecałam mu rower.
No i zeszło mi ciutkę, nieprawdaż (bo miał sobie wybrać, ale ciągle nie miał czasu, więc hello, to nie moja wina)
Ale już ma.
I jeździ, żeby brzuszek zrzucić.
A potem wraca i pierwsze co otwiera lodówkę :)

Kilka dni temu siedzimy w trójkę. M z Gutkiem rysują, ja coś tam robię i słyszę:
G: tato, narysuj mi kRawat – prosi dziecko
M: yyy co ci narysować?
G: no kRawat – ponawia prośbę dziecko
M: mysa, słyszysz?
Ja: no właśnie słyszę.
M: a powiedz wrona
G: wRona
Ja: a powiedz rower
G: RoweR

Z rozpędu czasem walnie jeszcze „l”, ale sam siebie poprawia i sam ćwiczy język
Np.1.
G: mamo, zrób mi chrebek z kiełbaską
Np.2.
G: mamo, zagramy w bierki?
Ja: no to daj, gramy
G: ale zdejmijmy najpierw oblus. Oblus. Obrus. Obrrrrus. Obrrrrus. No
No;)

20 komentarzy:

  1. wow! to szybko jak na "R"! gratuluję Gutkowi nowej umiejętności! Zu jeszcze mówi "L", ale ostatnio ćwiczymy się w SZ i CZ i Ż, bo potrafi ładnie wymówić, ale jak szybko gada to zapomina i mówi "s" "c" "ź"... z "r" mamy problem bo ona czasami mówi takie angielskie delikatne "r" a wtedy nie mam serca jej poprawiać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już Wam niedużo zostało do prawdziwego "R", bo Gutek też zaczynał od takiego czegoś pomiędzy właśnie - jak brytyjskie "r" :)
      Też go nie poprawiałam bo stwierdziłam, że ma czas, a tu niespodzianka.
      To było w środę czy czwartek - nie pamiętam i przez tych kilka dni różnica jest kolosalna. W zasadzie każdego dnia jest lepiej i coraz mniej błędów.

      Za to odmiana niektórych słów leży u nas i kwiczy :D

      Usuń
  2. Lodówkę na kłódkę i już, a Gutek zuch!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle z M, bo w zasadzie odkąd go karmię to waga mu się stała utrzymuje, ale po zimie zawsze mu coś z przodu przybywa... Mam plan jemu odessać, a sobie przyssać - nawet wiem gdzie najpierw :)

      Usuń
  3. Mi weekend przeleciał jak z procy :( Rowerowanie się skończyło po tym jak nam ukradli jedną sztukę i wtedy m przesiadł się na motor,ale ja tak dobrze nie gotuje żeby brzuszek miał więc nie zrzuca.Poza tym w robocie dbają o to żeby miał dużo ruchu,hehe!
    Gutek bystRy,szybciutko załapał :) gRatulacje dla synowca!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie rower ukradli jeszcze w podstawówce i wtedy też zaprzestałam wycieczek :)
      W każdym razie nie ośmieliłabym się konkurować z motorem :)
      M pracuje głównie zza biurka, szczególnie zimą jak jest wstrętna pogoda, potem już ma nieco więcej ruchu, w domu tak samo... zawsze wiosną musi gubić co zimą wyhodował :)

      Usuń
  4. No przecież jak człowiek na rowerze pojeździ to od razu się głodny robi, świeże powietrze i w ogóle :) Moja koleżanka często do mnie wpada zziajana wieczorami, że z biegania wraca i co kupuje ? A batonika na przykład, bo przecież energii brak i trzeba się jakoś doładować :-)
    Ekhem, ja na 7 rocznicę ślubu prezent mężowi prawie dwa lata kupuję, w czerwcu będzie 9 i pyta czy dostanie ten zaległy :-) Bo dostać dostał, ale nie do końca to co być miało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? Ja też myślę, że nic człowiekowi tak dobrze nie robi po sporcie jak wszamanie czegoś dobrego :)

      O, to z prezentami jestem lepsza! Hurraa! Myślałam, że tylko ja mam takie tempo :)

      Usuń
  5. ja tam w weekend zdychalam, dopadlo mnie jakies paskudztwo ale podobno w ojczyznie piekna pogoda byla :) u nas tylko 2 stopnie :(

    no pieknie, pieknie obrrrrrrosl ci Gutek :) tylko patrzec jak na to piekne R bedzie dziewczyny bajerowal ;) ani sie obejrzysz a przy odbieraniu telefonu sie zdziwisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak u nas faktycznie piękna pogoda, w podkarpackim to póki co wciąż ładnie, choć nieco chłodniej niż w sb i niedz.
      Mimo to ja prawy migdał zaatakowany mam, a Gutek resztki kataru... ale to w sumie nie choroba, więc zdrowiej Loruszo i pisz!

      Ej, Ty mnie nie strasz dziewczynami, jeszcze na to nie jestem gotowa :)

      Usuń
  6. Identycznie jak nasz Olu, Mysko! - w tym samym wieku (3 latka i 3,4 miesiące - jakoś tak)zaczął wymawiać "rrrrr" i właśnie nawet wtedy "llll" mówił czasami jak rrrr - typu "bruzka" a nie bluzka. Czyli nasi chłopcy są podobni ha ha. Superrrr ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz Amishko, jak te nasze chłopaki łeb w łeb idą :) To co u Aleksandra u nas kilka miesięcy później występuje :) Mam świetny kalendarz rozwoju dziecka dzięki Waszemu synkowi :]
      U nas z dnia na dzień to "r" jest coraz piękniejsze :)

      Usuń
  7. Pięknie poszło Gutkowi. Teraz będzie tylko lepiej. I coraz więcej słówek będzie leciało, jak z rrrękawa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ecchhh lilijko, on cały czas sypie jak z rękawa (do tej pory lękawa) i czasem mi się marzy, żeby pomilczał chwilkę :) M twierdzi, że dlatego to "r" bo strasznie dużo ćwiczy, a ćwiczy bo strasznie dużo gada ;)

      Usuń
  8. To mój Dawcio jeszcze "leluje" ;) Zuch Gutek! Bystrzacha! A co do rowerów to mnie się dopiero udało męża zmotywować do ich przygotowania do sezonu w ten weekend, tak więc jeżdżenie zacznie się dopiero od nadchodzącej soboty... No i kłopot, bo mój najstarszak nie chce się uczyć jeździć na dwukołowcu jakoś, a trójki w dwa foteliki rowerowe nie wsadzimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w sumie takie bąble mają jeszcze czas na "r", mnie się podoba taka dziecinna gadanina :)
      Faktycznie będzie wam ciężko wsadzić trójkę w dwa foteliki, to może jakaś przyczepka? :)

      Usuń
  9. Julinda jeszcze wymawia r "po angielsku", za to gada z prędkością kałasznikowa ;) ja też muszę zmienić opony zimowe na brzuszku na coś bardziej wiosennego ;) teoretycznie już zaczęłam, zobaczymy, czy się uda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to życzę powodzenia w ramach zmiany ogumienia :) Pamiętaj, że wszelkie nadwyżki chętnie przyjmę. Mąż obiecuje że sobie odessa, a mnie przyssa, ale póki co obiecanki - cacanki więc lipa ;)

      Jak Julcia lubi gadać, to szybko jej pójdzie przestawienie się na "r", szczególnie, że już po angielsku je wymawia! daję głowę, że Gutka wyprzedzi! :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...