27 lut 2012

CSSSIIII...

... bo Gutek śpi.
Autentycznie.
No obudził się po siódmej... trochę pokokosiliśmy się z rańca, a potem zostawiłam go z bajkami, bo poszłam zrobić śniadanie i napalić w piecu. Jak wróciłam to okazało się, że śpi jak suseł.

Średnio mi się zdaje, żeby zerwał nockę coby sobie galę oscarową zapodać, ale kto wie...
Przeczucie jednak mi podpowiada, że dziecko zmierza ku chorobie. 
M już całkiem po.
Ja jeszcze katar i wielkie zimno na górnej wardze. 
Także teraz wypada kolej Gutka.
Super.

Teraz tak.
Byliśmy u teściów. 
[Moment, Piechur idzie (pamiętacie go?)
Dobra. Poszedł.
Co on tak chodzi, kurka?]
I u brata mojego męża także byliśmy.
Mój chrześniak się rozdarł najpierw na widok M, a potem na mój. 
Bajka.
A oboje się zawsze przechwalamy, że nas się dzieci raczej nie boją. 


O, obudził się!
......
Nie, śpi dalej. Otworzył ślepka, mamo, jesteś?
Jestem skarbie i śpi znowu.
Cholera. 

Dobra, ludzie, jest wpół do południa, a ja całkiem w proszku jeszcze. 
Idę zrobić coś pożytecznego.
Zacznę może od kawy :) 


UPDATE:
Dobra, wstał.
G: Mamo, jestem głodny, Zlób mi śniadanie.
To chyba dobry znak, co?
Może jednak te oscary... hmmm

23 komentarze:

  1. Niskie ciśnienie, dzieci też czasem to odczuwają i są senne. I pewnie weekend z wrażeniami, dużo emocji a to wyczerpuje. Najwazniejsze być dobrej myśli, że TO WSZYSTKO INNE a nie choroba tak "zmęczyły" Gutka :) I na pewno nie zachoruje a porządnie się wyśpi chłopak :)) Na zdrowie mu to wyjdzie, przecież dzieci rosną we śnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś mi wysłać takie jedno fajne foto...

      Usuń
    2. Mnie się zdawało, że akurat ciśnienie dość wysokie wczoraj było :) hihi
      Jeszcze nigdy Gutkowi nie zdarzyło się zasnąć, zaraz po tym jak się obudził, stąd moje dywagacje na ten temat :)
      W każdym razie jak się obudził i zaczął trajkotać to od razu wiedziałam, że wszystko ok :)

      Czy foto będzie fajne, to nie wiem :) Musisz podesłać mi @, bo korzystam teraz z kompa M, a u niego mam blokadę na onet i nie mogę ani blogów poczytać, ani poczty przejrzeć, ani głównej... nic ;)

      Usuń
  2. Mam nadzieje,że to pogoda tak na niego podziałała i że uniknie choróbska...A poza tym poniedziałek jest,kto powiedział,że dzieci w odróżnieniu od dorosłych lubią poniedziałki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! Z tym poniedziałkiem to trafiłaś! Może to to :)

      Usuń
  3. Gutek spał, bo tak jak inni (czyt. ja) nie lubią poniedziałku, pogoda tak na nich działa (lub ciśnienie), kawy nie może się napić (choć kawa i tak nie pomaga) i ogólnie to ja oficjalnie Gutkowi ZAZDRASZCZAM!!!! Cały dzień próbuję pracować, próbuję się obudzić, ziewam tak, jakby dopiero była 9 rano a tu już bliżej do tej 9 wieczorem. Aaaaaaaa.... Tak właśnie.
    Zrobiłaś coś pożytecznego? Bo jak ja bym dzisiaj w domu była to chyba cały dzień bym przespała. ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, Julitka, prawie cały dzień wczoraj przebimbałam :) Zupę ugotowałam, drzemłam się jak M wrócił, potem frytki zrobiłam, potem leżałam i tak cały dzień w zasadzie na łóżku spędziłam z małymi przerwami :) Dzisiaj za to chyba sobie odbiję :)

      Usuń
    2. Myska, ale ci dobrze wczoraj było no! ;-)))

      Usuń
  4. Ile ja bym dała, żeby moje dziecko kimnęło się w dzień... Ale nie z powodu choroby oczywiście...

    Szaloną noc chłopak miał to i odsypia ;p
    oby choróbstwo Go ominęło
    buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że szalona noc była tylko dla niego, bo my z M spaliśmy i żadne z nas nie kojarzy, żeby Gutek się budził :) Nie wiem co mu się stało :)

      Nam się ostatnio złożyło nawet 2 razy, żeby Gutek przespał się w ciągu dnia, sami byliśmy zaskoczeni... bo od dawna nam nie sypia w dzień. A ostatnio jak byliśmy w środę popielcową na 18:00 na mszy, to na kazaniu też komara uciął :)

      Usuń
    2. Czasami trzeba naładować baterie. Dzieciom się też zdarza jak widać :) Natan musi być na duracelach chyba, bo noc mu wystarczy, nie sypia w dzień odkąd skończył 1,5 roku. Czasami zdarzy mu się w samochodzie jak wracamy od teściowej, jaki spokój wtedy w domu. I cisza :)

      Usuń
    3. Chyba każdy czasem musi podładować akumulatory :)
      Mój Szkrabek ostatnio szalał jak najęty... a po pół godzinie nie wiadomo dlaczego nagle 38,4C i koniec, dziecka nie ma na kilka godzin. Potem wieczorem znowu jak nowo narodzony.
      Chociaż ta gorączka mnie zmartwiła to na zatoki mu ti zrzuciłem.

      Usuń
    4. Admino, kłaniam się w pas rodzynkowi w tym babińcu :)
      A ja już troszkę Cię znam, bo zdążyłam wypatrzeć Cię u Krokodylki :)
      Mam nadzieję, że Szkrabek już lepiej, a to tylko chwilowa niedyspozycja była... tak jak u nas zresztą :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. A ja mam mega giga zimno ale na dolnej wardze wrrrr...boli jak cholera :/ Moje starsze dziecko chrypiące, oby nic się nie rozwinęło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ina, byłybyśmy wspaniałym dopełnieniem samych siebie, gdybyśmy sobie stanęły jedna przy drugiej... z tymi giga zimnami :)
      Wiruski się odmroziły to i atakują. Trzymajcie się zdrowo!

      Usuń
  6. A ja mam znów anginę i wcale nie byłam na karaoke! ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yhm.... taaaa :) to nie karaoke :)
      Kuruj się dziewczyno! :)

      Usuń
  7. Mniemam, że Oskary. Mniemam i życzę gorąco :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jednak te Oskary były :) W ciagu dnia nie wykazywał oznak choroby :) uffff

      Usuń
  8. Myska, żyjesz? Wyzdrowiałaś?
    Muszę najpierw dostać jakiś znak od Ciebie, bo nie wyjadę! ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyję :)
      Daję znak! Jedź i wracaj szczęśliwa! :)

      Usuń
    2. Nooo, ja też już się zastanawiałam co tam u Was, że taka cisza :)
      Ale jak żyją i mają się dobrze, to dobrze ;p

      Usuń
  9. Gutek już śpi dwa tygodnie :P Czy to aby zdrowo tak długo spać???:)))

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...