Ja leżę na łóżku, Gutek śpi, a M udoskonala mój schowek pod schodami.
Przed chwilą mówię do niego: pomyśl sobie, że musiałbyś zaraz skończyć, zamknąć wszystko i wrócić do bloku.
M: weeeź - odparł w zadumie ;)
Nieee, ja też już sobie nie wyobrażam. Tydzień minął, a ja się czuję jak stary wyga.
Dzisiaj co prawda śniło mi się nad ranem, że nasza kotłownia była wielka jak stary magazyn (jak z amerykańskich filmów), a piec był tak rozpalony, że każdym otworem dymka puszczał i mówił do mnie.
Tak, mówił.
Powiedział, że przesadziłam ;)
Tak, mówił.
Powiedział, że przesadziłam ;)
No ale dobra.
Mówiłam Wam, że Gutek z samochodów przerzucił się na marki agd, rtv?
Każdego gościa obecnie spowiada ze sprzętów, jakie posiada. Najważniejsze to odkurzacz, komputer i kuchenka ;)
Ponieważ mój mąż jest bardzo szczodry i lubi się dzielić, tak postanowił przekazać dalej swojego wirusa, najpierw na mnie, a wczoraj dopadło i Gutka.
Dzisiaj zatem pojechałam z dzieckiem do pediatry, a rozmowa między moim synem, a panią doktor wyglądała mniej więcej tak:
Pani Doktor: no to powiedz mi Gutku, co Ci jest?
G: oooo, ale pani ma komputel... hp.... fajny
PaniD: cieszę się, ze Ci się podoba, a boli cię coś?
G: nieee... a cio to jest ten panasonic?
PaniD: a skąd wiesz, że to panasonic?
G: no panasonic... wiem.... a cio to, ciśnienioniomieź?
PaniD: taaak, to ciśnieniomierz - odpowiada skołowana pani doktor - skąd on to wie? - pyta już mnie
Ja nie wiem
Pani D bada Gutka i po osłuchaniu każe mu stanąć na wadze, ale nie ma na niej napisanej marki więc problem
G: a cio to za waga?
Pani D: to jest waga.... hmmm, ale jaka? wiem, lekarska!
G: niebieska i biała (niebiesko-biała) lekalska waga, aha - zakodował
Pani D myje ręce po badaniu, a ten zaczyna:
G: ooo to żeluś do mycia ląciek.
PaniD: tak, muszę myć rączki, żeby wszystkie robaczki zabić
G: tak, cieba wsistkie zalazki spłukać i one tam lecą do kanału. O, a tu jest celsanit.
A na wychodne:
G: doblanoc pani.... papa hp
Wiem na pewno, jakiej firmy mam pralkę i odkurzacz, reszta to dla mnie niewiadoma... w razie czego zawsze mogę spytać syna ;)
Z bash'a:
OdpowiedzUsuńRozmowa w sklepie. Para wybiera laptopa:
Dell? No nie wiem... To chyba nie jest jakaś znana firma...
Nie, to jest naprawdę bardzo dobry sprzęt.
Wie Pan, bo żona tylko na Elektroluxie pracuje...
Gutek jest przewspaniały... :))). Przepadam za nim w ciemno :). Cielsianit na końcu rozbawił mnie na amen ha ha ha. Cmoki dla was!
OdpowiedzUsuńHahaha! :-))) Gutek jest super!!! :-)
OdpowiedzUsuńTrzymajcie się cieplutko i zdrówka życzę! :-)
Buziaki!
Gutek jak zwykle rządzi, ale to stwierdziłam już dawno :) niesamowity jest...
OdpowiedzUsuńChciałabym zobaczyć minę pani doktor, jak to nie przynosiły skutku jej próby porozmawiania na temat choroby, musiała być bezcenna :)
noo, to papa, hp panasonici i wszystkie takie :)
->OLO - a kogóż to widzą moje piękne oczy?! :))) Dowcip przedni.
OdpowiedzUsuńŻarty żartami u mnie pralka i odkurzacz to elektroluxy właśnie :) - reszty sprzętu się nie naumiałam jeszcze :) no... klaptok widzę, że hp - stary ale jary :)
->AMISHA - Tak, cersanit nawet mnie zaskoczył :) Pamiętam, że raz jak sikał w domu to się pytał, co tam jest napisane (na muszli) to mu powiedziałam... musiał zapamiętać wtedy, bo raczej interesują go sprzęty rtv i agd, a nie ceramika :)
->JULITA - a no zdrówko na szczęście coraz fajniej :) U mnie katar został.... najważniejsze, że Gutek ma się znacznie lepiej, bo wczoraj jeszcze był taki osowiały z oczkami zapuchniętymi,etc. :)
->LILIJKA - tak, Gutek bardzo rzeczowo odpowiadał na pytania :) Na koniec dostał dwa lizaki, naklejki, kolorowankę...na szczęście pani doktor sama jest gadułą, ma świetny stosunek do dzieci, a przede wszystkim jest dobra w tym co robi - szkoda tylko, że trza bulić za wizytę bo prywatnie :-/
papa delle, whirlpooly i inne :)