12 wrz 2011

SPRAWA MI SIĘ RYPŁA

Zawsze lubiłam gotować i piec. Odkąd pamiętam pomagałam mamie w kuchni. Zaczynałam od ucierania i mieszania, potem doszło krojenie, miksowanie, gotowanie, smażenie, a na końcu pieczenie.
Mając 13 lat potrafiłam ugotować obiad z dwóch dań, np. zupę pomidorową i schabowy, a na deser podać jabłecznik ;)
I wydawało mi się WTEDY, że rządzę. Że przynajmniej w jednym jestem lepsza od koleżanek, tak?
No. Do wczoraj
Jeden moment i moja ideologia padła.
Obejrzałam rano Junior MasterChef Australia. (Mistrz kuchni juniorów - czy jakoś tak polski tytuł brzmi)
Widzieliście?
Nie?
To koniecznie powtórkę proszę sobie zapodać. (tv4) Koniecznie!
Jak te dzieci gotują…
JAK TE DZIECI GOTUJĄ…
JAAAAKKKK TEEE DZIEEEECIIII GOOOTUUUUJJĄĄĄĄ!!!!!!!
To normalnie szok. Patrząc na potrawy moje ślinianki nie mogły wyrobić na zakrętach i miałam wyciek z paszczy. Przysięgam!
Szok!!!
Do tego jakie fajne te dzieciaki!
Nie wiem jak się ma szerokość geograficzna do sztuki kulinarnej, ale zaprawdę powiadam wam, że jak gdzieś kiedyś wyemigruję to możecie mnie szukać w Australii. Tam będę się uczyć od małych bajtków sztuki gotowania. Bardzo chętnie.
O!

9 komentarzy:

  1. jejku muszę to obejrzeć i zapodać temat małej Zu ;-) ona teraz ogląda little cook big cook i ma ciągoty do gotowania... ale jak pójdzie w ślady mamusi to ło jany! największy wypas to makaron z sosem... a ja jeść lubię, ech lubię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś mi się obiło o pilota...dobrze, że nie zajrzałam, bo bym w totalne kompleksy popadła. Bo ja to taki kulinarny ignorant...przynajmniej do dorosłości bo teraz jakoś tam sobie radzę, ale szału nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też musze koniecznie poszukać powtórki, albo innego odc (mam nadz ze takie sa)
    moi mali panowie tez chetnie ogladają kucharza duzego/małego, niech się uczą chłopaki :) mama taka ostatnia noga w kuchni znowu nie jest, ale pomoc zawsze się przyda, aa i sama sie chetnie poducze :)
    lilijka

    OdpowiedzUsuń
  4. -> Ola - koniecznie sobie obejrzyjcie z Zu... nawet tylko popatrzeć warto... oko bieleje jak ogląda co takie małe szczyle potrafią :) Zu jak złapie bakcyla to będzie Ci niedługo obiady gotować :)

    -> MamaTygryska - eeeeno wiadomo, u mnie też szału nie ma, ale ja lubię pichcić i lubię oglądać programy kulinarne :) Zawsze coś mi zostanie w głowie... dobry i sam pomysł ;)

    -> Lilijka - ja nie wiem co to za program ten kucharz duży kucharz mały, bo rzadko oglądam tv, a moze mój staruszek telewizor nawet nie odbiera jakiegoś kanału, który jest w ofercie kablówki ;) W każdym razie fajnie jak tak chłopaki nie są całkiem lewe i potrafią czymś zaskoczyć :) Gutek często ze mną gotuje. Znaczy ja robię a on mi trajkocze. Cały czas. Radia nawet nie muszę włączać :) I pyta czasem o składniki. I sam już dużo rzeczy wie.... przez obserwacje właśnie :)
    A co do tego mojego programu to poduczyć się pewnie każda z nas by mogła. Ja na pewno :)
    ps
    Ależ waćpanna wydziela te informacje o sobie :) Co komentarz to liczę, że się czegoś o lilijce dowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. widziałam! wczoraj przypadkiem trafiłam na niego w tv. No super dzieciaki po prostu, zdębiałam jak dziewczynka przyrządziła królika... ja w życiu takiego mięsa nawet nie tknęłam, nie wiedziałabym jak się za nie zabrać :)
    mój "Duży Gutek" tez bardzo chetnie pomaga w kuchni, z racji tego, ze duzy jest to nawet sporo może już zrobić, uwielbia kroić, lepić pierogi ;p

    hehehe, no tak jakoś wychodzi
    a co chciałabyś wiedzieć? pytaj to opowiem :)
    pzdr, lilijka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty, czekaj... bo ja zaczęłam pytać pod innym postem, ale widzę, że coś opowiadasz...
    Czyli mam rozumieć, że masz dwóch synów? W jakim wieku? I dlaczego nie piszesz bloga? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cos tam napisałam przed chwilką o moich chłopakach
    jakoś nigdy nie myślałam o pisaniu bloga, nie wiem czy byłoby o czym, takie proste szare życie sobie wiodę :)
    chociaż pamiętników spisałam kiedyś kilka brulionów :) nie wspomnę o tym, że po kilku latach przeczytałam pare stron i przed samą sobą wstyd mi było czytać dalej :) takie nastoletnie problemy i przeżycia :) zakopałam gdzieś na dnie szafy bo wyrzucić też mi szkoda :)
    lilijka

    OdpowiedzUsuń
  8. -> Lilijka - ej no... błagam Cię, z tym prostym szarym życiem nie przesadzaj... bo w kompleksy wpadam. Ja za to mam życie obfite w atrakcję: podróże, naukę, pracę w wielkiej korporacji, nowych facetów i beztroskę :)
    Tak, ja też kiedyś wygrzebałam swoje pamiętniki ze szkoły podstawowej i średniej i notatki w stylu "bartek się dzisiaj na mnie popatrzył" i zalała mnie taka żenada, ze schowałam je głęboko. Ale wyrzucić pewnie że szkoda:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. beztroskę mówisz? :) eehhhhh.... tego Ci chyba zazdraszczam ;p
    a propo beztroski, to w naszych pamiętnikach były takie fajne czasy... beztroskie właśnie :) a człowiek przeżywał jakby się świat kończył :)
    lilijka

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...