16 wrz 2011

BRRRR

Jest 07:15.
Piątek. Szesnastego.
Za oknem 8 stopni. Słownie: osiem. OSIEM. Nie, nie dwadzieścia osiem. Nawet nie osiemnaście. OSIEM.
Nie wiem co się dzieje we wnętrzu mojego auta (pewnie nic) gdyż szyby mam białe. 
A dziecko ogląda Misia Oso, w którym to główny bohater lepi bałwana... i krzyczy do mnie to dziecko, że chce iść na sanki.
Także wybaczcie... ja się teraz idę położyć...poczekam na kwiecień.

13 komentarzy:

  1. Mysko, zawsze może być gorzej :) My na przykład do tego wszystkiego się poprzeziębialiśmy :) Mały nam jakiegoś zarazka przytargał ze szkoły :)))

    Buziaki

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  2. Może też być i lepiej. Niedziela ma być ciepła i ładna !

    Z żalem patrzę na sandałki, których już jednak chyba nie założę w tym roku :( ale póki co po 15:00 jest całkiem ciepło :)))

    Hihi

    OdpowiedzUsuń
  3. nie żeby Cię straszyć ale pracuję w branży opałowej i u nas się mawia, że im więcej we wrześniu sprzedamy węgla tym bardziej sroga zima... a węgla idzie że ho ho i jeszcze trochę szef nawet powiada że brakuje w kopalniach...

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko sie poprzestawialo chociaz z korzyscia dla mnie ... w Szwecji 20 stopni i piekne slonce, cale late bylo pieknie, deszcz pada po troszke co kilka dni i znika... niestety jest to bardzo niecodzienne zachowanie pogody we wrzesniu, normalnie jest tak jak piszesz :( a czy wy tam na nowym czasem kominka nie macie? moze czas go dopalic i siedziec przy nim przytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooooooooooo a ja myślałam, że ta zima to tylko u mnie.... A wieje jakby się ktoś powiesił ( bo w moich rodzinnych stronach tak się mówiło, jak wiatr wiał mocno). Przesyłam ciepłe csłuski dla całej Rodzinki. Buziole, Karol(ina).

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas też zimno jak diabli... chodzę w kurce, pochowałam letnie buciki do szafy... chlip, chlip... tak nie lubię mrozów i zimy

    OdpowiedzUsuń
  7. ->Aduś - o, to ja jednak pass....nie mam prawa narzekać.... Trzymajcie się i zdrowiejcie!!!

    -> Figa - laska, Ty jak poszalałaś teraz na wczasach to ja się nie dziwię, że marzniesz :)
    Sama nie wiem, co mnie opętało z tym wpisem, chyba wizja nadchodzącej pluchy. Sam chłód i słońce to dla mnie w sumie ok...chyba nawet bardziej wolę niż upały. Ale ciężko się tak przestawić. 8 stopni w lutym czy marcu... to człowiek się gotuje... we wrześniu natomiast szczęka mu lata :)

    -> Amelia - rany julek, dziewczyno... dobrze, że napisałaś, bo my pierwszy raz w życiu musimy o opał się zatroszczyć i zupełnie jakoś to nie dociera do nas. Dzięki!!!

    -> Lorusza - kominek, a jakże! Stoi jak wół! :) Można odpalić, tylko kompletnie nie ma jeszcze na czym usiąść przed nim. Dopiero prawdopodobnie w październiku się przeprowadzimy (o ile stolarz schody skończy) to będziemy się grzać przy płomieniach... i kiełbaski piec :)

    -> Linka - u mnie też tak się mówi, że jak bardzo wieje, to się ktoś powiesi... bo wiatr tak jakoś depresyjnie na człowieka działa ;) Kobito, zbieram się z mailem do Ciebie i zbieram i normalnie może jakoś w tygodniu w końcu ogarnę ;)

    -> Ola - ha! czekałam, aż mi któraś napisze, że pochowała już letnie buty czy nawet ciuchy... bo ja też mam zamiar to zrobić, zapakować w wory i wywieźć do domu... ale nie wiedziałam czy się aby nie spieszę za bardzo. Ale skoro Ty już zaczęłaś, to pociągnę i ja! Hurra!

    OdpowiedzUsuń
  8. Myska ja w sb o 7:30 zobaczyłam 3 stopnie!! 3!! w samym środku wrzesnia... :( na szczescie weekend nam to wynagrodził, ale jak sobie pomyśle o zimie, to brrrrr

    OdpowiedzUsuń
  9. -> Sivi - 3 stopnie? brrrr to już para z ust leci :) na razie jesień nam się robi piękna, ale o zimie też nie chcę myśleć, szczególnie jak będzie plucha i szaro za oknem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. -> Sivi - a czy Ty już aby z torbą w wyjściu nie powinnaś stać? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to ja zapomniałam się podpisać :) ale podzielę się chetnie tymi 3 stopniami, i tak wiele nie strace :) tu u mnie na wsch to prawie jak syberia :) lilijka

    OdpowiedzUsuń
  12. To ja bardzo przepraszam. Tyle co przeczytałam pod inną notką komentarz sivi i jakoś mi się założyło, że ten też należy do niej :)
    Obie Was dziewczyny przepraszam (Sivi i tak może odpowiedzieć na pytanie:)
    A co do reszty... to wiesz... my dziewczyny ze ściany wschodniej... :)
    A tak bardziej południe, północ? środek? Bo wiesz... może pijemy kawę po sąsiedzku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myska nie masz za co przepraszac, to raczej jak powinnam za podrzucanie anonimów :)
    sasiadkami chyba nie jestesmy, kiedyś tu wyczytałam że w góry od Ciebie już blisko, ja tak troche pod kreską, prawie srodek :) lubelskie
    a kawke wypić możemy wirtualną, jak nie sąsiedzką :)
    lilijka

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...