20 lip 2011

MASŁO MAŚLANE

Iiiiiii wszyscy razem:

Hip, hip, hurra!
Kupiłam sukienkę.
Kompletnie czegoś innego szukałam, ale jak tylko ją włożyłam, to wiedziałam, że już nie oddam! Jednakowoż mam obawy, że w modę weselną się nie wpisze, gdyż nie jest błyszcząca, a także nie jest na jedno ramię... takie obecnie trendy u mnie w mieście panują, jak się okazuje. Ale to mnie nawet cieszy, bo przynajmniej mogę się łudzić, że żadna inna laska nie wystąpi w takim samym stroju. Jedna pani w jednym sklepie mi opowiadała, że jak robi przeceny, to potem się dowiaduje, że na jednym weselu 3-4 dziewczyny występują w takich samych sukienkach. A tego moja skromna osoba by nie zniosła

Ja dziewczyny nie wiem, kiedy ostatnio biegałyście za elegancką kiecką, ale mam jedno spostrzeżenie.... do niektórych modeli powinni dołączać instrukcję obsługi. Bo na przykład może wam się zdarzyć, że ubierzecie którąś tyłem na przód i się potem dziwicie, że jak to tak bez stanika macie występować? Albo wepchniecie nogę w rękaw, a rękę w dekolt, a w innej to jest szansa tak się zaplątać w podszewkę, że mało demolki w przymierzalni nie popełnicie. I nie, że mi się takie rzeczy zdarzają.... skądże znowu....;)


Matko, ale burze u nas od wczoraj. Normalnie w nocy tak dawało, że się troszku bałam i mnie w gardle gula stała. Znowu powodzie będą?


Poza tym cukinią obrastam. O cukinii myślę codziennie. Cukinia mi się śni po nocach. Nawiozłam tego tyle od teściów, że już mi bokiem wychodzi. Cukinia w bułce smażona, cukinia w ziołach, leczo z cukinii, makaron z cukinią, cukinia faszerowana..... końca nie widać. Część rozdałam sąsiadkom i nie wiem... marynowanej nie lubię za bardzo. Any ideas?

O! Wiem, jeszcze widziałam gdzieś przepis na lasagne z cukinii, to może jutro.....

ciągle mało....

Help!

10 komentarzy:

  1. Mam przepis na zapiekankę z cukinia, mogę podrzucić, w razie czego. Może da się z tej cukini jakieś konfitury zrobić, czy coś, bo faktycznie nie wiem co by tu jeszcze, żeby mieć na zapas. Zamrozić?
    Ja z sukienkami mam inny problem. Kiedy szukam na jakąś okazję, i znajdę w sklepie tę wymarzona, wyśnioną, to zawsze się okaże, że jest najdroższa w całej kolekcji...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ty kurde w ciąży nie jesteś jak Ty ciągle z Tą cukinią?!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja w zeszłym roku we wrześniu byłam na weselu i 2 panny miały kiece taką jak ja!!!niemiłe, a myślałam zawsze że nie jestem podatna na takie typu uczucia. No i w moim mieście modny był fiolet...oczywiście 80% lasek była w fiolecie...łącznie ze mną oczywiście. Brrr!! tak więc życzę ci żeby ciebie to nie spotkało.
    Co do cukini, to jest jeszcze bigos :)

    sivi

    OdpowiedzUsuń
  4. A może tak jakieś zdjęcie tej sukienki, co?
    Nie musi być na tobie :P

    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. ->MamoTygryska - podrzuć no ten przepis na zapiekankę z cukinią, jeszcze mi trochę dziadostwa zostało, może w sobotę zrobię :)
    Właśnie nie wiem czy cukinia do mrożenia jest dobra, bo nigdy nie mroziłam, ale wydaje mi się, że nie bardzo bo ma za dużo wody.
    A z tym wyłapywaniem "okazji cenowych" mam podobny problem i to nie tylko z sukienkami;) Teraz szukam płytek podłogowych - M chce mnie zabić ;)
    -> Krokodylku - nic mi nie wiadomo o ciąży, ale sądząc po zdenerwowaniu i rąbaniu czekolady tonami, to raczej klasyczny pms. A cukinię przerabiam - nie chcem ale muszem bo nie lubiem wyrzucać jedzenia :)
    -> Sivi - no ja mam cichą nadzieję, że jednak nikt nie wystąpi w tej samej kiecce, bo raczej kupiłam niemodną ;) Ani to to neonowe kolory nie są, ani mocno drapowana nie jest, no i ma rękawki :) Trzym kciuki!
    Bigos z cukinii??? nigdy nie jadłam, jak to się robi???
    ->Figa - A wiesz, że myślałam, żeby fotkę wstawić z wesela - mnie w kiecce.... ale skoro wolisz samą sukienkę, to będzie sama sukienka :) hihi, ale to trza do przyszłej soboty poczekać, bo mój aparat szwankuje, muszę czekać na szwagra, on ma maszynę fajną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zamiast kapuchy wrzucasz cukinie :)


    sivi

    OdpowiedzUsuń
  8. Myska, oje gratulacje. JA za kiecką latałam w zeszłym roku. Z tym, że ja miałam problem z rozmiarówką. A że zakupy robiłam na dwa dni przed weselem, to nie mogłam wybrzydzać. I powiem Ci szczerze, że masz rację z tą instrukcją obsługi, a do co niektórych powinni dodawać instrukcję wieszania na wieszaku.
    Niestety nie znam przepisów na cukinię więc nie pomogę. Ale trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam , Karol(ina).

    OdpowiedzUsuń
  9. ->Sivi - i ta cukinia się nie rozpapućka za bardzo? I czy to mdłe nie jest? :)
    -> Linka - komu jak komu, ale mnie o rozmiarówce nawet nie musisz wspominać. Ja to jeszcze jestem taka niewymiarowa, że góra 34/36 a dół 36/38 - typowa gruszka. jak dół pasuje, to góra odstaje. A jak góra dobra to dół za ciasny ;-/ W wielu fasonach czuje, że mi kości wystają... mam obsesję na tym punkcie, także zawsze szukam ciuchów, które pogrubiają - dość nietypowo jak na kobietę:)
    A faktycznie, niektórych kiecek nie da się nijak powiesić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. no rozciapcia się trochę ale powiem ci że taki bigos w smaku niewiele się różni od zwykłego. Teściowa go zawsze robi. Zresztą poszukaj sobie przepisu w internecie

    sivi

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...