Możemy niekiedy spotkać długopisy lub ołówki ze śmiesznymi ludkami zamiast skuwek lub gumek do ścierania, tak?
No.
My też taki mamy.
Ja: Gutek, co to jest? – pytam dziecko, oczekując w zamian odpowiedzi, że ołówek
G: mamunia! – radośnie odpowiada syn.
Ja: Ale co? To?!– ciśnienie mi się z lekka podnosi – To ołówek przecież!
G: a tu mamunia – wskazuje paluszkiem tę czarownicę – mamunia myska!
Jeszcze wymienił z imienia i nazwiska, żebym wątpliwości nie miała.
To ja jednak zbieram na tę operację plastyczną, tak?
UPDATE:
A oto i tata
Buehehehehe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz