28 cze 2011

Z ONETU: GUTEK MÓWI, GUTEK ROBI

G: mamo, któla godzina? – pyta mnie dziecko grzebiąc w piasku
Ja: godzina? –upewniam się, bo po kiego dziecku godzina
G: tak, któla godzina?
Ja: trzynasta trzynaście – odpowiadam zgodnie z prawdą
G: aha,to jeście chwilke
Za moment:
G: a telas, któla godzina? – pyta Gutek ponownie
Ja: trzynasta piętnaście
G: aha
Wstał. Otrzepał spodnie i poszedł na zjeżdżalnię.
Czyli co? Zaplanował sobie, że kwadrans po pierwszej czas zamienić piasek na zjeżdżalnię? Czy jak?
*
Pamiętacie jak kiedyś zastanawiałam się co najpierw siądzie – mikrofala czy telefon, gdy dziecko zacznie podgrzewać komórkę?
Już się nie zastanawiam.
Bo wiem.
Najpierw mili państwo siada telefon.
Mikrofala zostaje cała.
Jak się jednak okazuje telefon siada tylko na chwilkę. Zakładam, że czas odgrywa jakąś rolę, u nas podgrzewanie trwało ok. 4-5 sekund zanim się skapowałam ;)
Ja: Gutek, co tam włożyłeś?
G: tfuj telefon
Ja: łaaaaaaaaa
Zaznaczam natomiast, że wiek urządzeń też może mieć jakieś znaczenie, bo mam wrażenie, że naszej kuchenki nawet wybuch jądrowy nie zniszczy i służy dzielnie mojej rodzinie od – uwaga – 20 lat!!! (tfu, tfu - spluwam, czy tam puk, puk, - odpukuję;)
Telefon też nie najmłodszy, znaczy przepraszam, dwa i pół roku ma, więc właściwie helloł.... całkiem mi dobrze służy i broń Boże nie narzekam, przeszedł wiele przy Gutku i chyba musi bardzo mnie kochać, skoro jeszcze działa (tfu, tfu, puk, puk)....
Także w sumie nie wiem o co chodzi, ale wszystko ok. Telefon, a dokładnie wyświetlacz na około pół minuty został co prawda okraszony milionem kropek, ale to tyle. Po chwili wyzdrowiał.
Czad, co?
*
A teraz zagadka:
G: Mamusia, cie jeść – oznajmia porą popołudniową dziecko
Ja: a na co masz ochotę? – pytam więc
G: śpialkę fasolkową – odpowiada pewnie
Ja: jeszcze raz, na co?
G: cie śpalkę fasolkową

Na co stawiacie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...