Pozdrawiam was kochane kurczaki z piaskownicy, kuchni a także sklepów branży budowlanej.
Ahoj!
Wybraliśmy płytki do dolnej łazienki.
Hurrej!
Jednak
pierwszy wybór jest najlepszy. No znalazłam takie jedne, które od razu
wpadły mi w oko. Ale wiecie jak ja mam z tym okiem - zawsze nie tę półkę
cenową wybiera. Więc dałam sobie siana z nimi.
No ale oglądamy i oglądamy, jeździmy i jeździmy, następny sklep i następny. I co z daleka mówię: o popatrz na tamte!
I co podchodzę, to okazuje się, że za każdym razem mówię o tych samych.
Więc klaptok w ruch poszedł, zaczęłam wklepywać. I powiadam Wam:
jedziecie, wybieracie, a następnie zamawiacie upatrzone NA NECIE!!!
Płytki ścienne + płytki podłogowe + mozaika + transport wyszedł taniej niż same płytki ścienne (prawie)zakupione w sklepie.
Halleluja!
Nie wiem tylko skąd ja wezmę meble. Żadne mi się nie podobają. Ż A D N E!!!
Bo wszystkie są takie same. Kolorem się różnią.
Poza tym co?
Goście,
goście i jeszcze raz goście. Jedni wyjeżdżają inni przyjeżdżają. Więc
karkóweczka, schabik, kotleciki, sznycelki i inne duperelki. Ledwo po
śniadaniu posprzątam a tu obiad i kolacja.
Dzisiaj
zostaliśmy sami, na obiad zatem szybki makaron z szybkim sosem. I
siedzę. I nie wiem co robić z radości, bo się z niczym spieszyć nie
muszę.
Sandałów znaleźć nie mogę. A tu upał się kroi.
Przeszukałam wszystkie kryjówki i nic.
Paznokcie chociaż sobie maznę.
Update: Gutek wstał: wyspałem siem!!!
Tom posiedziała ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz