31 mar 2011

Z ONETU: DZISIAJ TEŻ MÓWIĘ

Ej no, pełnię już dzisiaj w nocy odrobiłam, także najbliższą – osiemnastego, pozwólcie, że  sobie odpuszczę. Trylogia Zmierzchu w porównaniu z moim dzisiejszym snem to pikuś - pan pikuś. Od czwartej nie śpię. Koło 5 obudziłam M, bo mi się nudno zrobiło. O szóstej jak nam się zaczęło kimać Gutek wstał. Ktoś mi teraz co chwila karuzelę we łbie puszcza.

Ale nic to.
Ogłaszam, że wiosna przyszła!
Buciory zimowe pochowałam. Balerinki, czółenka, trampki, adidaski i inne klapki wyciągnęłam. Kurtki zimowe zapakowałam i przygotowane czekają na wywózkę (na strych na razie).
I najważniejsze!
Bociana wczoraj widziałam! Pisku narobiłam w aucie co niemiara!
Także bardzo Was proszę - o żadnym kwietniu pletniu co przeplata – nie chcę słyszeć! Ani słowa! Ani, ani!



Dobra, podwijam kiecę i lecę. Obiad trza jakiś nastawić i keksa bananowego do piekarnika włożyć (od soboty go robię, zawsze mi jakiegoś składnika brakuje;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...