18 lut 2011

Z ONETU: TRALALALA, PIERDU, PIERDU

Po pierwsze, to M kazał mi zdementować plotkę, że jakoby Scarlett mu w oko wpadła. On też woli brunetki (przypominam, że obecnie mam na głowie bardzo jasny lodowy blond nr 10.13 Excell 10’ – więc się oczywiście trapię).
*
Po drugie rzekł: Myska, a Ty pamiętasz, że jak wychodziliśmy ze szpitala, to pierwsze co zrobiłaś to szukałaś błyszczyka. A byłaś z lekka dziabnięta -  jak po dobrej imprezie.
No ba! to się ma we krwi!
*
Po trzecie walnęłam se licznik na blogu. Skoro Onet zawala, a widziałam, że inni posługują się takimi wynalazkami, to postanowiłam zgapić.
Fascynujące to jest, doprawdy.
Dlaczego Wy w nocy nie śpicie?
Powiem Wam coś jeszcze… Wiem, kto najwięcej razy wyświetla moją stronę
.
.
.
.
.
To sem ja  brawo 
*
Po czwarte to Belgom rewolucji frytkowej się zachciało.
Jedliście belgijskie frytki?
Dla mnie średnie. Jakieś takieś grube paluchy. A ja wole cienkie. No przepraszam ale już tak mam.
Poza tym te belgijskie źle mi się kojarzą.
Bo mnie mewy napastowały jak jadłam.
Dwa razy zdarzyło mi się jeść w Belgii frytki i dwa razy w biegu, bo mnie france ganiały po plaży.
Ale umówmy się, nie tak łatwo mi wyrwać jedzenie, kiedy mnie głód zżera.
*
Po piąte to mam dość zimy.
Płaczę jak widzę stertę odzieży do założenia.
A rajtki wkładam nawet jak jest zero. Kiedyś potrzebowałam -10. Co to może oznaczać?
Z jeszcze jednego powodu mam dość zimy.
Ubieram się na spacer, tak? Najpierw siebie, potem Gutka. Zanim go ubiorę, to się rozbieram bo czuję, że zaraz będę cała mokra. I kiedy wydaje mi się, że już możemy wychodzić to pojawia się takie dziwne gilanie w okolicy pęcherza. Albo słyszę: mamusia, kupka!
I od nowa.
Senkju.
Chcę już wiosnę.
*
Po szóste to chyba przestanę wymyślać tytuły dla kolejnych postów.
Bo naprawdę.
Żal.

1 komentarz:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...